fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Od lipca 2020 r. duże firmy będą mogły umówić się z szefem KAS w sprawie kontroli

123RF
Od lipca 2020 r. duże firmy będą mogły umówić się z szefem KAS: mniej kontroli w zamian za przejrzystość działania.

Różne formy współdziałania podatnika z fiskusem były treścią projektu nowej ordynacji podatkowej. Sejm nie zdążył jej uchwalić przed wyborami. Rząd jednak zdecydował jedną z tych form – umowę o współdziałanie – wdrożyć szybciej. Stosowne zmiany do ordynacji parlament przyjął w ubiegłym tygodniu, a przepisy te zaczną obowiązywać od 1 lipca 2020 r. Nowelę do ordynacji uchwalono razem z ustawą o rozstrzyganiu sporów dotyczących podwójnego opodatkowania oraz zawieraniu uprzednich porozumień cenowych.

Układ z szefem

Umowę o współdziałanie ma zawierać podatnik z szefem Krajowej Administracji Skarbowej. Ze strony podatnika ma się w niej znaleźć zobowiązanie do uczciwego płacenia podatków, także poprzez wdrożenie wewnętrznych procedur zapewniających prawidłowość rozliczeń. Poza tym podatnik ma obowiązek sam zgłaszać ze swojej praktyki biznesowej potencjalnie sporne zagadnienia i informować o potencjalnych korzyściach podatkowych, jakie może osiągnąć.

W zamian fiskus ma ograniczyć kontrole u podatnika. Zresztą ma ich dokonywać (przynajmniej formalnie) szef KAS, a nie naczelnik urzędu skarbowego. Ten ostatni będzie mógł wejść do takiego podatnika z kontrolą krzyżową albo z czynnościami sprawdzającymi tylko za zgodą szefa KAS. Będzie można też zawierać na bieżąco porozumienia w sprawach np. stosowania niejasnych przepisów podatkowych (zamiast występowania o interpretację przepisów).

Przed podpisaniem umowy podatnik będzie musiał przejść dwa audyty weryfikujące jego uczciwość oraz istnienie wewnętrznego nadzoru podatkowego. Będzie je przeprowadzała niezależna firma (np. audytorska) oraz fiskus.

Takie partnerstwo zastrzeżono w ustawie tylko dla firm o rocznych przychodach przekraczających 50 mln euro (ok. 214 mln zł). Według oficjalnej listy dużych podatników CIT, ogłoszonej przez Ministerstwo Finansów, takich firm jest w kraju ponad 2700. Ministerstwo planuje, że w pierwszej fazie umów będzie zawartych tylko 20, w programie pilotażowym.

Zainteresowanie podatników może być większe.

– Z kontaktów z przedsiębiorcami widzę, że takie umowy mogą się cieszyć powodzeniem, skoro tylko wśród moich klientów ponad 20 firm chciałoby je zawrzeć – przyznaje Tomasz Rolewicz, doradca podatkowy i partner w EY. Zastrzega jednak, że wiele zależy od powodzenia programu pilotażowego i od tego, kto do niego wejdzie.

Większe korzyści mile widziane

Podobnie twierdzi Mikołaj Woźniak, doradca podatkowy i partner w PwC.

– Najlepiej, by do takiego programu trafiły firmy z różnych branż. Jednak to opcja dla firm dojrzałych organizacyjnie, które mogą się wykazać świadomością podatkową nie tylko na szczeblu głównego księgowego czy menedżera podatkowego – twierdzi ekspert. Wyjaśnia, że ta „świadomość podatkowa" oznacza szeroki zakres spraw. – Od obiegu dokumentów mających znaczenie dla podatków po strategię w obszarze podatków, np. zasady prowadzenia sporów opiewających na duże kwoty – mówi Woźniak.

Czy umowy o współdziałanie rzeczywiście uczynią z podatnika i fiskusa partnerów? Tomasz Rolewicz przypomina, że takie rozwiązanie dobrze działa np. w Holandii, Wielkiej Brytanii czy Słowenii.

– Gdyby się okazało, że i u nas ten system działa jak należy, można by pomyśleć o zwiększeniu korzyści dla podatnika, bo według dzisiejszych przepisów są stosunkowo niewielkie – postuluje Rolewicz. Wskazuje, że nie chodzi o obniżki podatków, lecz np. o wydłużenie terminu na składanie rocznej deklaracji CIT albo przyspieszony zwrot VAT.

Etap legislacyjny: czeka na podpis prezydenta

Opinia dla „rzeczpospolitej"

Hanna Filipczyk , dr hab., członek Komisji Kodyfikacyjnej Ogólnego Prawa Podatkowego

Ostatnio służby skarbowe wykazują się dość dużą agresywnością w podejściu do podatników, dlatego zawieranie umów o współdziałanie może być szansą na poprawę wizerunku KAS. Wprawdzie takie współdziałanie nakłada na podatnika liczne obowiązki, ale w zamian może być uwolniony od bieżących kontroli. Te niemal zawsze wprowadzają sporo zamieszania do firmy, więc ich ograniczenie na pewno dobrze wpłynie na działanie przedsiębiorstw, które zawrą taką umowę. W praktyce wiele będzie zależało od dobrej woli kierownictwa KAS i urzędników przydzielonych do obsługi takich firm. Wśród służb skarbowych jest przecież wiele osób, które dobrze rozumieją specyfikę działania dużego biznesu, ale potrzeba tu wyraźnego sygnału ze strony MF i KAS, by dobrze wykorzystać ich kompetencje. Pożytek z tego będzie zarówno po stronie administracji skarbowej, jak i podatników.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA