fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

NSA: Fiskusa nie wiążą ugody sądowe, może sprawdzać za co podatnik otrzymał odszkodowanie

Fotolia
Fiskus ma prawo weryfikować, za co podatnik otrzymał odszkodowanie. Zapisy ugody sądowej nie są dla niego wiążące.

Mogłoby się wydawać, że gdy ugodę potwierdza sąd cywilny, nie powinno być wątpliwości, co zostało w niej zapisane i na co zgodziły się jej strony. Podatki rządzą się jednak swoimi prawami i fiskus może inaczej ocenić zawarte w niej oświadczenia woli. Potwierdził to w środę Naczelny Sąd Administracyjny.

Milionowa ugoda

Sprawa dotyczyła rozliczenia PIT za 2011 r. Problemy podatniczki zaczęły się po tym, jak fiskus postanowił przyjrzeć się jej rozliczeniu podatkowemu za ten rok i uznał m.in., że nie wykazała w nim do opodatkowania niebagatelnej kwoty 1,6 mln euro odszkodowania związanego z niewykonaniem zobowiązania do sprzedaży udziałów.

W ocenie fiskusa kwota wypłacona na podstawie ugody sądowej w przeważającej części to odszkodowanie za utracone korzyści. A zgodnie z art. 21 ust. 1 pkt 3b ustawy o PIT, choć odszkodowania lub zadośćuczynienia na podstawie ugody sądowej korzystają ze zwolnienia, to nie w zakresie korzyści, jakie podatnik mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono.

Ostatecznie w sumie fiskus zażądał od niej ponad 0,5 mln zł zaległej daniny. Kobieta była zaskoczona takim obrotem sprawy. Zauważyła, że w zawartej i zatwierdzonej przez sąd ugodzie jednoznacznie stwierdzono, że cała kwota 1,6 mln euro stanowi odszkodowanie za rzeczywiste straty wynikłe z niewykonania zobowiązania do sprzedaży udziałów. Co więcej, zwolniła w niej spółkę z pozostałego długu z tytułu utraconych korzyści. Jej zdaniem skoro z zatwierdzonej przez sąd ugody, czyli dokumentu urzędowego, wynika, że dostała odszkodowanie za szkodę rzeczywistą, to fiskus nie powinien tego kwestionować i kwota ta powinna korzystać ze zwolnienia z PIT.

Słony rachunek

Jej argumentacja nie przekonała Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie. Zauważył, że podstawą prawną roszczenia był przepis art. 471 k.c. I w ocenie sądu fiskus prawidłowo uznał, że zasadnicza część wypłaconej kwoty stanowi wyrównanie utraconych korzyści podlegające PIT. Oceny tej nie może zmienić treść ugody.

Ostatecznie racji skarżącej nie przyznał też NSA. Zgodził się, że fiskus nie podważał wiarygodności i prawdziwości zawartej pomiędzy stronami ugody. Nie kwestionował też treści oświadczeń stron o określonej treści. Jak tłumaczył sędzia sprawozdawca Paweł Dąbek, ugoda jest dokumentem urzędowym. Ważne jest jednak też, jaka jest jego moc.

W ocenie NSA fiskus – na podstawie art. 199a § 1 ordynacji podatkowej – ma prawo dokonać rzeczywistej kwalifikacji prawnej ugody sądowej i jej podatkowych skutków. Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: II FSK 3356/17

Robert Krasnodębski radca prawny, partner w kancelarii Weil, Gotshal & Manges

Autonomiczność prawa podatkowego to częsty argument podnoszony przez aparat skarbowy, gdy chce on dla celów podatkowych przyjąć inne skutki niż te wynikające wprost z dokonanych przez podatnika czynności. To słowo wytrych pozwalające zakwestionować istotę i treść instytucji regulowanych innymi gałęziami prawa, np. cywilnego. Dotychczas tamę szerokiemu wykorzystywaniu tego uprawnienia, które niewątpliwie ma umocowanie w przepisach, stawiało jednak orzecznictwo. Komentowany wyrok, niestety, czyni pewien wyłom, pozwalając na dość swobodne podejście do oceny dokumentu zatwierdzonego przez sąd powszechny i wynikających z niego skutków podatkowych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA