fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Sąd: fiskus powinien podać powody podejrzeń o przestępstwo

123RF
Sztuczne wydłużanie terminu przedawnienia jest sprzeczne z prawem unijnym – orzekł WSA we Wrocławiu. Sędziowie stanęli po stronie podatnika, kwestionując nawet uchwałę NSA.

Często używany oręż fiskusa w walce z podatnikiem – czyli wszczęcie postępowania karnego pod koniec okresu przedawnienia – został napiętnowany 22 lipca przez Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu. Prawdopodobnie po raz pierwszy takie praktyki fiskusa zostały uznane za nielegalne w świetle prawa unijnego.

Sąd rozpatrywał spór fiskusa z firmą AmRest Polska, prowadzącą sieci gastronomiczne (m.in. Pizza Hut i Burger King). Dotyczył on stosowania stawki VAT na posiłki sprzedawane na wynos. Podobne spory toczą też inne firmy z branży gastronomicznej (np. McDonald's Polska), a przyczyną jest wsteczne nakładanie podwyższonej z 5 do 8 proc. stawki podatku, wbrew wcześniej wydawanym interpretacjom indywidualnym. Stało się tak po wydaniu w czerwcu 2016 r. interpretacji ogólnej ministra finansów.

Jednak najistotniejszy w tej sprawie był aspekt przedawnienia zobowiązań podatkowych. Sąd uchylił decyzje organów skarbowych, uznając także, że zobowiązanie w VAT za 2012 i 2013 przedawniło się. Zdaniem sądu wydłużenie biegu tego przedawnienia zostało dokonane z naruszeniem prawa unijnego, dlatego było nieskuteczne. Zwrócono uwagę na to, że zwykle w takich przypadkach urząd skarbowy po prostu zawiadamia podatnika o wszczęciu postępowania karnego skarbowego, nie informując, czego konkretnie ono dotyczy. Taki sposób postępowania sąd uznał za bezprawny.

Sędziowie w ustnym uzasadnieniu zwrócili uwagę na przepisy Karty praw podstawowych Unii Europejskiej. Chodzi zwłaszcza o art. 47 Karty, gwarantujący obywatelom prawo do sądu. Zasada ta oznacza, że jeżeli organ administracji ma podjąć w stosunku do osoby decyzję, która wiąże się z niekorzystnymi dla niej skutkami, to adresaci tej decyzji mają prawo wiedzieć o argumentach, które legły u jej podstaw. Sąd przywołał wyrok TSUE z 9 listopada 2017 r. w sprawie Ispas (sygn. C-298/16). Według niego taki obowiązek informowania ciąży na organach państw członkowskich w chwili, gdy podejmują decyzje należące do zakresu zastosowania prawa Unii nawet wówczas, gdy właściwe przepisy prawa Unii nie przewidują wyraźnie takiej formalności.

Wrocławski WSA wskazał też na niekorzystną dla podatników uchwałę NSA z 18 czerwca 2018 r. (sygn. I FPS 1/18). Według niej samo zawiadomienie podatnika o wszczęciu przeciwko niemu postępowania karnego skarbowego wystarczy do zawieszenia biegu przedawnienia zobowiązania podatkowego. Wrocławski sąd odciął się jednak od tej uchwały, stwierdzając, że „weszła w sprzeczność z prawem UE, a przede wszystkim z zasadą pewności prawa i zasadą prawa do obrony".

– Wrocławski sąd wykazał się niespotykanym dotąd w orzecznictwie podejściem – uważa Alicja Sarna, doradca podatkowy i partner w MDDP. Zwraca ona uwagę, że sądy rozpatrywały takie sprawy już wielokrotnie, ale pierwszy raz sięgnięto po odniesienia do prawa unijnego, które ma prymat nad krajowym. Jej zdaniem sąd zasadnie wskazał, że prawo podatnika do obrony swoich praw nie może mieć charakteru iluzorycznego. - Instrumentalne wszczęcie postępowania karnego skarbowego narusza podstawowe wartości unijne oraz zasadę zaufania podatnika do organów państwa – zwraca uwagę ekspertka.

– Nie wystarczy zawiadomienie podatnika, że wszczęto przeciwko niemu postępowanie karne skarbowe. Informacja ta powinna wskazywać na konkretne przyczyny takiego działania organu. Oby inne składy orzekające w podobnych sprawach podzieliły te tezy – sugeruje Alicja Sarna.

Wyrok jest nieprawomocny, a stronom przysługuje jeszcze skarga do NSA.

Sygnatury akt: I SA/Wr 365/19, I SA/Wr 366/19

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA