fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Nowa ordynacja podatkowa: koniec szukania urojonych oszustów

123RF
Nowa ordynacja podatkowa ma wyeliminować sztuczne opóźnianie terminu zwrotu danin. Dziś to chleb powszedni w działaniu fiskusa.

Projekt nowej ordynacji, nad którą pracuje sejmowa Komisja Finansów Publicznych, ma położyć kres samowoli urzędów skarbowych, stosujących proceduralne triki w celu wydłużenia terminu na dochodzenie podatków. W szczególności dotyczy to wszczynania postępowania karnego skarbowego przeciwko podatnikowi albo jego pełnomocnikowi. Czasem podatnik bywa oskarżany na zupełnie kuriozalnych podstawach.

Czytaj także:

Ślepa pogoń za oszustami

Przykładem takiej sprawy jest postępowanie przeciwko Magdalenie Kucharskiej, doradcy podatkowemu z Warszawy. Zajmowała się ona rozliczeniami pani D.C. (zastrzegającej anonimowość), inwestującej w waluty obce za pośrednictwem firmy InterBrok Investment. Niestety, okazało się, że ta ostatnia jest piramidą finansową i w ogóle nie przyniosła zysków pani D.C., choć zawiadomiła ją o rzekomym dwumilionowym dochodzie z inwestycji.

Na szczęście przestępczą działalność Interbrok Investment udało się zidentyfikować, jej szef został w 2011 roku skazany na trzy lata więzienia, a pani D.C. dzięki syndykowi odzyskała wpłacony depozyt. Nie odzyskała dochodu, bo go po prostu nie było.

Kłopoty pani D.C., a zwłaszcza jej pełnomocniczki miały się jednak dopiero zacząć. Fiskus uznał za oszusta bynajmniej nie InterBrok Investment, lecz… Magdalenę Kucharską.

Jeszcze przed zdemaskowaniem piramidy finansowej, polegając na fałszywych informacjach o dochodzie otrzymywanych od Interbrok Investment, D.C. płaciła zaliczki na podatek dochodowy. Gdy wyszło na jaw, że dochodu nie było, Magdalena Kucharska w imieniu swojego klienta złożyła korektę deklaracji PIT-38 i równocześnie wniosek o zwrot zaliczek na podatek na kwotę niemal 300 tys. zł. Chciała bowiem dla swojego klienta odzyskać podatek od rzekomego dochodu z inwestycji, którego wcale nie osiągnięto.

Jednak urząd skarbowy Warszawa-Ursynów nie był skory do zwrotu pieniędzy. Zamiast tego oskarżył Magdalenę Kucharską o podanie nieprawdy w zeznaniu podatkowym. W jego ocenie złożenie korekty deklaracji było… oszustwem podatkowym, czyli przestępstwem z art. 56 par. 1 kodeksu karnego skarbowego.

– Przecież to był mój obowiązek – mówi Kucharska. Przypomina, że składanie wniosku o zwrot nadpłaty podatku wraz z korektą deklaracji wynika z ordynacji podatkowej i jest to zwykła czynność w zawodzie doradcy podatkowego. – Taka korekta była moją propozycją, a urząd skarbowy mógł się z nią nie zgodzić. Działałam w interesie mojego klienta, przecież to moja zawodowa misja. Wszczęcie przeciwko mnie postępowanie było ewidentną próbą zawieszenia biegu przedawnienia i opóźnienia zwrotu nadpłaty – wspomina Kucharska.

W maju 2019 r Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uniewinnił Magdalenę Kucharską. W wyroku (sygn. akt III K 496/18) sędziowie napiętnowali nadużycie prawa przez urząd skarbowy, a nie przez doradcę podatkowego. „Nie można w każdym przypadku wydania decyzji o odmowie stwierdzenia nadpłaty (…) wszczynać postępowania w sprawie o przestępstwo skarbowe, gdyż nie każdy wniosek o nadpłatę jest składany w celu wyłudzenia i w niniejszej sprawie również tak nie było” – czytamy w uzasadnieniu wyroku.

Triki z naginaniem i łamaniem prawa

- Sprawa Magdaleny Kucharskiej wpisuje się w długi szereg podobnych spraw, jakie prowadzę przed sądami – mówi Hanna Gajewska-Kraczkowska, adwokat z kancelarii DZP, pełnomocniczka Kucharskiej. – Czasem mam wrażenie, że niektóre przepisy ordynacji podatkowej i kodeksu karnego skarbowego są stworzone specjalnie dla urzędów skarbowych, by sztucznie wydłużały bieg przedawnienia – ocenia Gajewska-Kraczkowska. Z jej obserwacji wynika, że w podobnych sprawach dochodzi nie tylko do naginania prawa, ale tez do jego łamania.

– Oskarżając panią Kucharską urząd skarbowy powoływał się na decyzje wymiarowe, które zostały prawomocnie uchylone. To jawna nierzetelność oskarżycielska – oburza się adwokat.

Położyć kres nienormalności

Projekt nowej ordynacji nie pozwoli na takie triki urzędom skarbowym. – To jest nienormalne, że dziś w ten sposób urzędy skarbowe uciekają od przedawnienia. Co gorsza, jest tak, że naczelnik urzędu równocześnie prowadzi postępowanie podatkowe i oskarża w sprawie karnej skarbowej – twierdzi prof. Leonard Etel, szef komisji kodyfikacyjnej, która opracowała projekt nowej ordynacji. I zapewnia, że nowe przepisy uniemożliwią dzisiejsze praktyki wydłużania terminów przedawnienia w nieskończoność. – W projekcie wyraźnie określiliśmy terminy na wymiar i pobór podatku – zapewnia prof. Etel.

Prace nad nową ordynacją mogą być jednak zagrożone, bo do końca obecnej kadencji Sejmu zostały tylko dwa posiedzenia. Praca nad tak sporymi projektami (ten liczy 798 artykułów) zwykle zabiera posłom nieco więcej czasu. Jednak Komisja Finansów Publicznych zdecydowała kontynuować prace, a najbliższe posiedzenia specjalnej podkomisji mają się odbyć w sierpniu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA