fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

STIR: fiskus blokuje konto firmy, załoga zostaje bez pieniędzy na wypłaty

Adobe Stock
System do typowania oszustów podatkowych, może uderzyć rykoszetem w zatrudnionych.

Od końca kwietnia fiskus może blokować konta podatników. To broń atomowa, jaką dostał do ręki za sprawą tzw. STIR, czyli systemu teleinformatycznego do walki z oszustwami podatkowymi. W założeniu STIR ma być precyzyjny jak skalpel i służyć do analizowania ryzyka nadużyć oraz typować nieuczciwych przedsiębiorców. Pozwala nawet blokować ich rachunki bankowe, gdy to konieczne, by zapobiec wyłudzeniu. Jeśli jednak będzie inaczej, blokada kont może okazać się zabójcza nie tylko dla firmy.

Broń atomowa

Jak wyjaśnia Dariusz Malinowski, doradca podatkowy, partner w KPMG, podatnik może stracić dostęp do pieniędzy firmowych na 72 godziny, a nawet na trzy miesiące.

– Blokady kont w STIR to potężna broń w rękach urzędników. I choć jest wymierzona w oszustów, nie ma gwarancji, że przy splocie nieszczęśliwych okoliczności w sieci skarbówki wpadnie uczciwa firma – tłumaczy.

A konsekwencje blokady konta na dłużej niż 72 godziny mogą sprowadzić na skraj bankructwa nie tylko najbardziej stabilne przedsiębiorstwo. Przez STIR bieda w oczy może zajrzeć też załodze, a nawet tym, którzy mają zasądzone alimenty czy renty odszkodowawcze. Wszystko przez przepisy określające, kiedy można zwolnić pieniądze z zablokowanego konta. Delikatnie mówiąc, te przepisy są dalekie od doskonałości.

Pisaliśmy o tym:  Fiskus zablokuje konto

– Jeśli chodzi o pensje, to fiskus może wyrazić zgodę na wypłatę środków z zablokowanego rachunku tylko na bieżące wynagrodzenie wypłacane na podstawie umowy o pracę, i to zawartej co najmniej trzy miesiące przed blokadą. A to oznacza, że firma nie ma w tym przypadku szans na zwolnienie środków na wypłaty np. dla osób na umowach o dzieło czy zlecenie, ale także dla współpracujących z nią handlowców mających własne firmy – mówi Michał Roszkowski radca prawny, doradca podatkowy, partner w Accreo.

Na uwolnienie pieniędzy na pensje nie mają więc co liczyć nawet osoby na etacie zatrudnione tuż przed blokadą.

– To nieporozumienie. Jest wiele firm mających wykonawców prowadzących własną działalność, np. programistów, handlowców, kancelarie prawne zatrudniające podwykonawców. Nie ma podstaw do różnicowania ich sytuacji w razie blokady konta. To dyskryminacja – uważa Alicja Sarna, doradca podatkowy, partner w kancelarii MDDP Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy.

Kolejny problem to alimenty i renty. Procedura przewiduje możliwość uwolnienia pieniędzy z zablokowanego przez skarbówkę konta na zasądzone alimenty czy rentę alimentacyjną.

Limit i uznanie

– Zgoda na uwolnienie środków z konta na pensje, alimenty czy rentę może dotyczyć kwoty do wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę. Dziś to 2100 zł. Ktoś, kto zarabia więcej czy ma zasądzone wyższe alimenty, w okresie blokady nie dostanie więc całej kwoty – zauważała Alicja Sarna.

Pieniądze spod blokady będzie można uwolnić także w „szczególnie uzasadnionych" przypadkach, ale również na podatki czy cła. Jednak i tu jest ten sam haczyk.

– Wszystko będzie leżeć w rękach urzędników. Po pierwsze dlatego, że aby uwolnić środki z zablokowanego konta, konieczny jest wniosek podatnika. Po drugie szef Krajowej Administracji Skarbowej może, ale wcale nie musi wyrażać na to zgody. Odmowa może sprowadzić firmę na skraj bankructwa nie tylko przez fizyczny brak pieniędzy. W przypadku przeciągającej się utraty płynności zarządy spółek – żeby się uchronić przed odpowiedzialnością – mogą być zmuszone do składania wniosków o upadłość – tłumaczy Michał Roszkowski.

Alicja Sarna nie ma wątpliwości, że blokada konta, która w założeniu ma być batem na oszustów, może uderzyć też w uczciwą firmę. A wtedy również odbije się rykoszetem na jej pracownikach.

– Brak dostępu do środków to największe zagrożenie dla każdej firmy. Chciałbym wierzyć w zapewnienia, że fiskus będzie korzystał z blokad kont bardzo ostrożnie i wyjątkowo. Jeśli nie, w większości przypadków, zanim firma zdąży się wytłumaczyć, nie będzie po niej śladu – przestrzega Malinowski.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Łukasz Czucharski, ekspert  Komitet Podatkowy Pracodawców RP

Błędna decyzja o zablokowaniu rachunku firmowego może wpłynąć negatywnie nie tylko na przedsiębiorcę, ale i na jego pracowników. Co prawda ustawa zakłada furtkę do wypłaty środków z zablokowanego konta np. na wynagrodzenie dla pracowników, ale decyzja o zwolnieniu środków jest uznaniowa, co zawsze rodzi ryzyko odmowy. Ustawa przewiduje możliwość zwolnienia środków na wynagrodzenia zatrudnionych tylko na umowy o pracę. Osoby na umowach cywilnoprawnych mogą nie dostać wynagrodzeń. Przepisy o STiR mogą być skutecznym narzędziem w walce z nieprawidłowościami. Ale z powodu poważnych konsekwencji błędnej decyzji o blokadzie urzędnicy powinni z niego korzystać ze szczególną ostrożnością i starannością, jedynie w uzasadnionych przypadkach.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA