fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Interpretacja nie ochroni przed dopłatą podatku

Adobe Stock
Skarbówka wydaje korzystne dla podatnika stanowisko, a potem w czasie kontroli zmienia zdanie.

Otrzymanie pozytywnej interpretacji podatkowej nie chroni przed dopłatą podatku. Przyznaje to samo Ministerstwo Finansów. To dlatego, że skarbówka, wydając interpretację, opiera się na opisie przedstawionym przez podatnika. A tylko w trakcie kontroli może sprawdzić, czy ten napisał prawdę.

„Dopiero po przeprowadzeniu kontroli może być oceniany zakres ochrony przysługującej podatnikowi z tytułu interpretacji indywidualnej" – napisał wiceminister Paweł Cybulski w odpowiedzi na interpelację poselską nr 31550.

Resort odpowiada w ten sposób na pytanie o firmy z branży spożywczej, które otrzymały kilka lat temu korzystne interpretacje, pozwalające im zastosować 5 proc. VAT od dań fast food. Mimo to skarbówka nakazała im dopłacić VAT według stawki 8 proc.

Ministerstwo nie podaje żadnych szczegółów sprawy ani tego, jaka jest skala zjawiska. Eksperci ostrzegają jednak, że problem ma szerszy zakres: dotyczy wielu branż i różnych podatków.

Według Andrzeja Nikończyka, partnera w Kancelarii KNDP i szefa Rady Podatkowej Konfederacji Lewiatan, ostatnio wiele takich spraw, nawet sprzed kilku lat, trafia przed sądy. Dotyczą sytuacji, w których podatnik otrzymał pozytywną interpretację, jednak po jakimś czasie skarbówka przeprowadziła u niego kontrolę i stwierdziła, że opis nie zgadza się ze stanem faktycznym.

Niekorzystna praktyka

– Praktyka dotycząca interpretacji podatkowych potwierdza, że administracji skarbowej zależy na zmniejszeniu ich roli w życiu gospodarczym – mówi dr Jacek Matarewicz, adwokat i doradca podatkowy w kancelarii Ożóg Tomczykowski.

Według niego duży problem ma m.in. branża budowlana. Skarbówka odmawia wydania interpretacji dotyczących stawek VAT. Pozostawia wniosek bez rozpatrzenia, jeśli przedsiębiorca nie poda w nim kodu PKWiU jako elementu stanu faktycznego czy zdarzenia przyszłego. Nie wystarczy precyzyjny opis wykonywanych przez firmę czynności. Szkopuł w tym, że gdyby przedsiębiorca miał pewność co do PKWiU, nie musiałby pytać skarbówki o wysokość VAT. Interpretacja chroni wnioskodawcę wówczas, gdy to skarbówka określi kod PKWiU i stawkę VAT.

Rezygnują z pytań

Jarosław Ziobrowski, partner w Kancelarii Kurpisz Ziobrowski, wyjaśnia, że doszło do tego, iż podatnicy obawiają się występować o interpretację. Powodów jest kilka. Po pierwsze, organ może odmówić jej wydania, co zdarza się coraz częściej. Po drugie, odpowiedź może być negatywna, a jeśli podatnik będzie chciał bronić swoich racji przed sądem administracyjnym, zajmie to nawet kilka lat. Po trzecie, nawet korzystna interpretacja może być za dwa–trzy lata zakwestionowana w trakcie kontroli.

– Niepokojące jest, że organy podatkowe coraz częściej posługują się furtką w postaci niezgodności opisu ze stanem faktycznym. Taka praktyka narusza zasadę zaufania do organu podatkowego. Jest stosowana szczególnie w sytuacjach, gdy skarbówka zmieniła już podejście w danej sprawie, a w obrocie prawnym wciąż funkcjonują pozytywne interpretacje – mówi Jarosław Ziobrowski.

Przykładem mogą być interpretacje dotyczące spółek zarejestrowanych np. na Malcie, Cyprze czy w Słowacji. Zdarza się, że fiskus stwierdza, iż podatnik nie pełnił w spółce takiej funkcji, jaką wskazał wniosku, więc interpretacja go nie chroni.

– Skarbówka może na bieżąco wystąpić do podatnika o doprecyzowanie wniosku. Poza tym w trakcie kontroli warto byłoby oddzielić istotne różnice w opisie od drobnych uchybień – mówi Ziobrowski.

Według Jacka Matarewicza może się okazać, że przedsiębiorca, który wystąpił o interpretację, jest w takiej samej sytuacji jak ten, który tego nie zrobił. – Takie podejście wymaga zmiany. Oczywiste jest, że interpretacja wydana we własnej sprawie różnicuje podmiot, który ją posiada, od tego, który nigdy o nią nie zabiegał – mówi.

Agnieszka Bieńkowska doradca podatkowy, partner w Gekko Taxens

Interpretacje podatkowe tracą niestety swoją ochronną rolę. Powodem jest praktyka skarbówki. Kontrole coraz częściej doszukują się niezgodności stanu faktycznego z podanym we wniosku opisem. Nawet drobiazg może stać się podstawą stwierdzenia takiej rozbieżności, co oznacza, że interpretacja nie daje podatnikowi żadnej ochrony. Zwykle dzieje się tak w sytuacji, gdy fiskusowi przestaje się podobać jego wcześniejsze stanowisko w danej sprawie. Kluczowa jest więc odpowiedź na pytanie, jak rozumieć ustawowy wymóg „wyczerpującego przedstawienia zaistniałego stanu faktycznego albo zdarzenia przyszłego". Zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego (I FSK 293/17) fiskus nie może najpierw wydawać interpretacji na podstawie opisu, który uznaje za wystarczający do tego, aby zająć stanowisko, a później kwestionować ten opis jako niezgodny z rzeczywistością, w oparciu o elementy niemające istotnego znaczenia dla sprawy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA