fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Estonia, czyli legalny raj podatkowy

Adobe Stock
Pod pewnymi warunkami można korzystać w Polsce z „estońskiego" podatku jeszcze przed jego wprowadzeniem.

Od początku 2021 r. ma obowiązywać w naszym kraju tak zwany estoński system podatku dochodowego od osób prawnych. Polega na odroczeniu opodatkowania zysków spółki do momentu wypłaty zysków wspólnikom. Jeśli zyski zostaną zainwestowane – podatek nie będzie pobierany.

Z takiego udogodnienia miałyby skorzystać – według zapowiedzi MF – przede wszystkim małe i średnie firmy. Te jednak nieczęsto wybierają spółkę kapitałową jako formę swego biznesu.

– Tak zwany podatek estoński to rozwiązanie bardzo korzystne dla firm inwestujących w swój rozwój, na przykład technologicznych startupów – zauważa adwokat Agata Dziwisz, partner w kancelarii Kochański & Partners. Zwraca uwagę, że wprowadzenie podobnych rozwiązań w Polsce byłoby pożądane nie tylko ze względu na pobudzenie inwestycji, ale także ze względu na międzynarodową konkurencję podatkową.

Gdyby jednak się okazało, że nie wszystkie firmy skorzystają na przeniesieniu estońskich rozwiązań nad Wisłę, to można spróbować innego wyjścia: zmiany rezydencji podatkowej.

– Polsko-estońska umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania przewiduje dość nietypowe, korzystne dla biznesu rozwiązania. Innymi słowy, istnieje możliwość założenia spółki w Estonii i korzystnego opodatkowania jej dochodu, oczywiście pod pewnymi warunkami – zauważa adw. Agata Dziwisz.

O legalności takiego rozwiązania świadczą nie tylko umowy podatkowe naszego kraju z Estonią. Potwierdzają to także interpretacje wydawane przez administrację skarbową dotyczące kwalifikacji spółek estońskich jako tzw. zagranicznych spółek kontrolowanych (zwanych CFC).

Zwykle taka spółka jest poddana ścisłym rygorom przeciwdziałającym przenoszeniu zysków do kraju o korzystniejszym opodatkowaniu. Według interpretacji dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 30 lipca 2018 r. (nr 0114-KDIP3-2.4011. 282. 2018. 2.MG) spółka z o.o. z siedzibą w Estonii nie jest jednak objęta przepisami o CFC. Nie spełnia bowiem wszystkich kryteriów takiej spółki. Estońskie dochody są objęte wyższą niż w Polsce 20-proc. stawką podatku. Tymczasem przepisy o CFC mają zastosowanie, gdy zagraniczna spółka zlokalizowana jest w państwie, w którym opodatkowanie jest niższe niż hipotetyczny podatek, który byłby zapłacony w Polsce.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA