fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Handel komórkami okazał się podatkowym przekrętem

Adobe Stock
To, że towaru nie mógł nabyć przypadkowy klient i był zbywany bardzo szybko, może świadczyć o udziale w oszustwie.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Rzeszowie oddalił skargę spółki, której fiskus zarzucił udział w karuzeli VAT. Konkretnie chodziło o markowe telefony komórkowe.

Kłopoty spółki miały związek z kontrolą rozliczenia VAT za maj i czerwiec 2015 r. Firma wykazała w nich podatek do zwrotu. Kontrolerzy ustalili, że zajmowała się głównie hurtową sprzedażą drewna i materiałów budowlanych, ale osiągała zyski także z telefonów komórkowych. Uwagę kontrolerów zwróciło to, że spółka w ewidencji zakupów za maj i czerwiec 2015 r. ujęła w sumie pięć faktur za nabycie telefonów na ponad 400 tys. zł. Z tego samego VAT było ponad 90 tys. zł. Łącznie firma kupiła 216 telefonów, które następnie zostały sprzedane w procedurze zwrotu VAT podróżnym (Tax Free) z Ukrainy.

Fiskus uznał, że obrót telefonami odbywał się nielegalnie, w procedurze tzw. karuzeli podatkowej. Spółka nie zgadzała się z tą oceną. Przekonywała, że sama padła ofiarą oszustów.

WSA zgodził się jednak, że skarżąca była świadomym uczestnikiem zorganizowanej sztucznej konstrukcji. Pomimo formalnych dokumentów o oszustwie świadczy m.in. sposób składania zamówień, zbywanie całej partii nabytego towaru w krótkim czasie.

Telefony, choć w bardzo atrakcyjnej ceny, nie były nigdzie eksponowane. Jak podkreślał sąd, nie mógł ich nabyć przypadkowy klient, tylko podróżny. W ocenie WSA nawet jeśli spółka nie miała pełnej wiedzy, to powinna przypuszczać, że bierze udział w oszustwie. Wyrok nie jest prawomocny.

Sygnatura akt: I SA/Rz 63/20

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA