fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Korektę trzeba wyjaśnić, choć przepis nie nakazuje

123RF
Osoby, które poprawiają swoje deklaracje, są wzywane przez urzędy. Za przyzwoleniem ministerstwa.

Od 1 stycznia podatnicy nie muszą już dołączać do korekty deklaracji jej pisemnego uzasadnienia. Zlikwidowano ten obowiązek, aby uprościć im życie. Okazuje się, że wcale łatwiej nie mają.

– Jeden z moich klientów złożył w tym roku korektę. Od razu z urzędu przyszło wezwanie do wyjaśnienia jej przyczyn – opowiada właściciel biura rachunkowego Janusz Menkina.

– Urzędnicy dzwonią albo wysyłają e-maile w sprawie korekt bez wszczynania oficjalnej procedury. Chcą wiedzieć, o co chodzi – dodaje Andrzej Zubik, radca prawny, starszy menedżer w PwC.

Czy tak można? – zapytaliśmy Ministerstwo Finansów. Odpowiedziało, że urząd ma prawo wezwać podatnika do złożenia wyjaśnień (także pisemnych) lub przedłożenia dokumentów, jeżeli jest to niezbędne do wyjaśnienia stanu faktycznego lub rozstrzygnięcia sprawy. Robi to w ramach procedury czynności sprawdzających.

– Rzeczywiście przepisy o czynnościach sprawdzających dają urzędnikom takie uprawnienia. Ale nakładają też obowiązki (choćby wskazanie przyczyn wezwania), które są często w praktyce ignorowane przez skarbówkę – mówi Janusz Menkina.

Fiskus ma wątpliwości

– Z przepisów wynika, że urzędnicy mogą zażądać wyjaśnień wtedy, gdy mają wątpliwości co do złożonej deklaracji. Mam wrażenie, że gdy nie ma pisemnego uzasadnienia korekty, takie wątpliwości pojawiają się niejednokrotnie już w momencie jej otrzymania – mówi Andrzej Zubik. Dodaje, że większe prawdopodobieństwo wezwania jest wtedy, gdy z korekty wynika podatek do zwrotu. Zresztą podatnik składający wniosek o stwierdzenie nadpłaty i tak musi go uzasadnić.

Kontaktu nie unikniemy

Wynika z tego, że choć zlikwidowano przepis o pisemnym uzasadnianiu korekty deklaracji, i tak bez dodatkowych wyjaśnień się nie obędzie. Podatnicy (przedsiębiorcy i osoby, które nie prowadzą działalności), jeśli poprawiają swoje rozliczenie, muszą się liczyć z tym, że fiskus się z nimi skontaktuje.

– Wcześniej urzędnicy mieli więcej informacji o rozliczeniu. Teraz muszą wyciągać je od podatnika, aby sprawdzić, czy korekta jest uzasadniona – tłumaczy Andrzej Zubik. Proponuje, aby, przynajmniej w poważniejszych sprawach składać pisemne uzasadnienia razem z korektą.

Zapytaliśmy też Ministerstwo Finansów, jak korygować deklaracje za wcześniejsze okresy rozliczeniowe (zakończone przed 1 stycznia, czyli przed zmianą przepisów). Odpowiedziało, że nowe regulacje odnoszą się do wszystkich korekt deklaracji złożonych po 1 stycznia 2016 r., niezależnie od tego, jakiego okresu rozliczeniowego dotyczą. Stare deklaracje korygujemy więc na nowych zasadach – bez obowiązku składania pisemnego uzasadnienia, ale ze świadomością, że urząd może go zażądać.

Opinia dla „Rz"

Grzegorz Gębka, doradca podatkowy, właściciel kancelarii podatkowej

Likwidacja obowiązku pisemnego uzasadniania korekty deklaracji nie ułatwiła specjalnie życia podatnikom. Wręcz przeciwnie, skoro są wszczynane wobec nich czynności sprawdzające, ich sytuacja wręcz się pogorszyła. Ta procedura jest bowiem bardziej uciążliwa. Na pewno nie taka była intencja ustawodawcy. Zmiana przepisów jest jednak źle rozumiana przez urzędników. Dlatego rekomenduję składanie korekt deklaracji na starych zasadach, czyli wraz z pisemnym uzasadnieniem ich przyczyny. Wtedy zdecydowanie maleje prawdopodobieństwo wezwania do urzędu skarbowego. Zresztą wiele programów księgowych nadal automatycznie edytuje takie uzasadnienia.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA