fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Wyjaśnienia trudnego prawa rzadsze i nie zawsze pomocne

Urzędnik
Spada liczba interpretacji podatkowych
AdobeStock
Z roku na rok spada liczba wydawanych interpretacji podatkowych. Nie znikną jednak zupełnie.

Najtańsza polisa na bezpieczeństwo fiskalne kosztuje tylko 40 zł. Tak ironicznie mawiają czasem urzędnicy skarbowi o interpretacjach prawa podatkowego, wydawanych przez Krajową Informację Skarbową (KIS). Bo za tę stosunkowo niewielką kwotę można zyskać „glejt" gwarantujący takie, a nie inne, stosowanie prawa podatkowego w różnych skomplikowanych sytuacjach.

Zagmatwane przepisy

W ostatnich latach „sprzedaż" takich polis znacząco jednak spadła. W 2020 r. KIS wydała ich 20 270, czyli ponad 46 proc. miej niż w 2014 r. Czyżby prawo podatkowe stało się jaśniejsze? A może interpretacje wydawane masowo w poprzednich latach już wszystko wyjaśniły?

Niestety, system podatkowy wcale nie stał się mniej zagmatwany.

– Ten spadek ma różne przyczyny, w tym wydawanie interpretacji ogólnych i objaśnień przez ministra finansów czy możliwość wspólnego wnioskowania o interpretacje przez wielu podatników – wylicza prof. Wojciech Morawski, kierownik Katedry Prawa Podatkowego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Osłabienie aktywności interpretacyjnej może mieć też inną przyczynę, nieco kłopotliwą dla podatnika. Otóż spadek zaczął się w 2016 r., gdy weszła w życie tzw. klauzula obejścia prawa podatkowego. Przepisy te nie pozwalają na wydanie zwykłej interpretacji, gdy istnieje podejrzenie, że podatnik unika opodatkowania. Zwraca na to uwagę Paulina Karpińska-Huzior, doradca podatkowy w kancelarii CMS.

– Przyczyny bywają też inne, np. gdy we wniosku podatnik porusza, choćby pobocznie, kwestię cen rynkowych. Wówczas się zdarza, że KIS odmawia wydania interpretacji, sugerując, że musiałby dokonać analizy cen rynkowych, a to już jest materia cen transferowych, której dotyczą tzw. wiążące porozumienia cenowe APA. Czasem KIS odmawia też, zasłaniając się tym, że musiałby przeprowadzić postępowanie dowodowe, a tego nie można robić w postępowaniu interpretacyjnym – relacjonuje ekspertka.

Zniechęceni podatnicy

Interpretacji wydaje się miej, bo wielu podatników też nie jest skłonnych do składania wniosków, zwłaszcza po doświadczeniach z wydanymi wcześniej interpretacjami.

– Zdarza się, że już po wydaniu interpretacji organ skarbowy usiłuje doszukiwać się w konkretnej sytuacji różnic miedzy stanem faktycznym a tym opisanym we wniosku o interpretację – zauważa prof. Wojciech Morawski. BdTXT - W - 8.15 J: Na szczęście w takich sytuacjach podatnikowi idzie w sukurs orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego. Na przykład w wyroku z 28 stycznia 2019 r. (I FSK 293/17) sąd stwierdził, że tylko istotne różnice między stanem faktycznym a treścią interpretacji mogą uzasadnić jej nieuwzględnienie.

KIS czasem zniechęca podatników do występowania o interpretacje, zadając mnóstwo dodatkowych pytań do złożonego wniosku. Ostatnio programista komputerowy otrzymał ich aż 39, gdy pytał o stosowanie ulgi IP Box.

– Dzieje się tak dlatego, że urzędnicy chcą w jeszcze większym stopniu przenieść ciężar dowodowy na wnioskodawców – uważa Marek Czyżewski, szef serwisu Pravna.pl, pomagającego w przygotowaniu wniosków o interpretacje.

Na jeszcze inne zjawisko wskazuje Alicja Sarna, doradca podatkowy i partner w MDDP. Zauważa, że w 2019 r. pojawiły się tzw. wiążące informacje stawkowe (WIS) służące do potwierdzania klasyfikacji towarów i usług dla celów VAT.

– Wcześniej wiele wniosków dotyczyło właśnie spraw klasyfikacyjnych i często KIS odmawiała wydania interpretacji w takich sprawach. Dobrze, że instytucja WIS się pojawiła – zauważa Sarna.

Podatnicy korzystają z tej możliwości skwapliwie. Ze statystyk Ministerstwa Finansów wynika, że w 2020 r. wydano już niemal 14 tys. WIS.

To nie dinozaury

Czy trend spadkowy spowoduje, że interpretacje podatkowe w ogóle znikną? Eksperci różnie to oceniają. Zdaniem Pauliny Karpińskiej-Huzior, nawet gdyby zaprzestano ich wydawania, sytuacja niewiele by się zmieniła.

– Nader często okazuje się, że to instytucja fasadowa. W mojej wieloletniej praktyce jeszcze się nie zdarzyło, by w razie sporu z organem skarbowym po kontroli podatkowej interpretacja wydana dla podatnika rzeczywiście go chroniła przed domiarem w postępowaniu podatkowym – mówi.

Dzieje się tak mimo orzecznictwa NSA wskazującego, że działania organów skarbowych nie mogą dążyć do tego, by podważać wydaną już interpretację.

Większym optymistą jest Wojciech Morawski.

– Interpretacje nie wymrą zupełnie, choć będzie rosła rola specjalistycznych interpretacji dotyczących klasyfikowania towarów dla celów akcyzy i VAT – uważa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA