fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Spór o opinię zabezpieczającą - pierwsza przegrana skarbówki w NSA

123RF
Krajowa Administracja Skarbowa prawomocnie przegrała pierwszy spór o opinię zabezpieczającą.

Naczelny Sąd Administracyjny wydał pierwszy wyrok w sprawie odmowy wydania opinii zabezpieczającej. I nie jest to wiadomość dobra dla skarbówki. Orzeczenie nie pozostawia bowiem złudzeń: jeśli urzędnicy odmawiają jej podatnikowi, czyli uznają, że to, co planuje, jest obejściem przepisów podatkowych, muszą tę odmowę wszechstronnie uzasadnić.

Czytaj też:

Wydanie opinii zabezpieczającej a klauzula o unikaniu opodatkowania

Opinia zabezpieczająca: trudno uzyskać gwarancję od fiskusa

Chcą restrukturyzacji

W sprawie chodziło o restrukturyzację dużej spółki deweloperskiej, która od lat działa na Pomorzu. Wspólnicy chcieli przygotować firmę do przejęcia jej sterów przez młodsze pokolenie i planowali restrukturyzację. Chodziło o przekształcenie spółki z o.o. w komandytową. Najpierw miało dojść do podziału poprzez wydzielenie, czyli powstania dwóch spółek kapitałowych, z czego jedna miała otrzymać cały kapitał zapasowy. Potem miała zostać przekształcona w spółkę komandytową.

– Spółka, obawiając się, że fiskus takie działania uzna za sztuczne i zastosuje klauzulę o unikaniu opodatkowania, zapłaciła 20 tys. zł, by uzyskać opinię zabezpieczającą – wyjaśnia jeden z pełnomocników Andrzej Zawada, doradca podatkowy z kancelarii EOL.

Zamiast opinii firma dostała odmowę, z której wynikało, że jej działania są nielegalną optymalizacją. Fiskus uznał, że model restrukturyzacji spowoduje brak opodatkowania zysków niepodzielonych.

Spółka zaskarżyła odmowę i rację w połowie ubiegłego roku przyznał jej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Jego wyrok zaskarżył z kolei fiskus. Strony zgodziły się, by sprawa trafiła na posiedzenie niejawne, co pozwoliło zakończyć ją ekspresowo – już 31 stycznia 2019 r.

NSA nie miał wątpliwości, że odmowa wydania opinii zabezpieczającej nie była usprawiedliwiona. Wytknął fiskusowi, że ten nie wykazał, by czynności dokonane zostały przede wszystkim w celu osiągnięcia korzyści podatkowej. Zdaniem sądu nie dokonano też należytej analizy celów ekonomicznych i gospodarczych skarżących. Nie wykazano również, że były one mało istotne, a osiągnięta korzyść podatkowa była sprzeczna z celem ustawy, zaś sposób działania sztuczny.

NSA gruntownie przeanalizował treść i cel przepisów regulujących zasady wydawania opinii zabezpieczających (przed zmianą od 1 stycznia 2019 r.). Zwrócił uwagę m.in. na to, że podatnik nie ma obowiązku maksymalizowania zobowiązania podatkowego. NSA nie dopatrzył się podstaw prawnych do zakwestionowania przyjętej formy restrukturyzacji. A to oznacza, że sposób rozdysponowania majątku mieści się w granicach swobody działalności gospodarczej.

– Sprawa jest przełomowa, bo może ostudzić zapędy urzędników, którzy prawie w każdej aktywności biznesowej dopatrują się nielegalnej optymalizacji – mówi Krzysztof J. Musiał, doradca podatkowy, partner w kancelarii Musiał i Partnerzy.

Podkreśla, że wystąpienie o opinię zabezpieczającą jest ryzykowne i bardzo kosztowne.

– Sama opłata wynosi aż 20 tys. zł, a to nie wszystko. Większość podatników nie jest bowiem w stanie samodzielnie wystąpić o opinię, a koszt sporządzenia wniosku przez profesjonalistę ze względu na wysoki stopień skomplikowania może dochodzić nawet do 100 tys. zł – wyjaśnia Musiał.

Nowe standardy

Satysfakcji nie kryje też pełnomocnik spółki Andrzej Zawada.

– Rozstrzygnięcie NSA daje nadzieję na uzyskanie pozytywnych opinii zabezpieczających, gdy dokonywane czynności mają, oprócz podatkowego, również ekonomiczne i gospodarcze uzasadnienie – mówi.

Zdaniem Michała Roszkowskiego, radcy prawnego, doradcy podatkowego, partnera w kancelarii Accreo, orzeczenie NSA może się stać testem w innych sprawach.

– Co ważne, testem nie na maksymalizację opodatkowania, ale racjonalność działań biznesowych. I fiskus musi o tym pamiętać – podkreśla ekspert. Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: II FSK 3242/18

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Mariusz Korzeb, doradca podatkowy, wiceprzewodniczący Federacji Przedsiębiorców Polskich

Z analizy orzecznictwa wojewódzkich sądów administracyjnych i NSA wynika, że w ostatnim czasie pojawia się coraz więcej wyroków, które rzeczywiście przyczyniają się do ochrony praw podatników. Omawiany wyrok jest kolejnym przykładem sprawiedliwego rozstrzygnięcia sprawy. Sąd dał bowiem wyraz fundamentalnej zasadzie nieprzedkładania interesu państwa ponad prawa jednostki. Agresywna polityka fiskalna doprowadziła bowiem do sytuacji, w której organy skarbowe każdą korzyść osiągniętą przez podatnika traktują jak optymalizację podatkową. Organy pomijają jednak, że taka korzyść nie musi być głównym motywem działania, ale jedynie przewidzianym w przepisach prawa podatkowego skutkiem ubocznym, związanym z określonym działaniem biznesowym czy planem rozwoju firmy. Nie można akceptować poglądu, że przedsiębiorca powinien płacić najwyższe możliwe obciążenia.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA