fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Paweł Rochowicz: Bomba atomowa zalegalizowana

Tak, fiskusie, masz prawo blokować firmowe rachunki, gdy podejrzewasz oszustwo – zawyrokował sąd. Pytanie tylko, czy ta groźna broń przeciwko przestępcom podatkowym spełnia swoją rolę.

Mamy kolejną odsłonę nieustających zmagań między skarbówką a oszustami – prawdziwymi albo domniemanymi. Opisywany dziś na naszych łamach wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego potwierdza, że fiskus ma prawo dość swobodnie blokować rachunek bankowy firmy poprzez system zwany STIR.

Taka blokada to broń groźna, bo w praktyce paraliżuje finanse przedsiębiorstwa i może je doprowadzić do upadku. Dlatego nieprzypadkowo bywa porównywana do broni atomowej. Ta ostatnia została użyta w celach bojowych tylko dwa razy. I choć w Hiroszimie i Nagasaki zabiła mnóstwo ludzi, to być może o wiele więcej istnień zaoszczędziła, przyspieszając zakończenie wojny na Pacyfiku. Potem, jako straszak na wroga, pomagała utrzymywać pokój w czasach napięcia. A politycy mieli dość rozsądku, by guzika atomowego nie nacisnąć.

Czy można mówić o pozytywnych skutkach fiskalnej „atomówki" dla finansów państwa? Od jej wprowadzenia w kwietniu 2018 r. zastosowano ją już kilkaset razy. Może taka demonstracja siły osłabiła pokusę wielu osób do przekrętów podatkowych. Ale czy to przyniosło znacząco więcej pieniędzy w budżecie? Tego już nie da się jednoznacznie stwierdzić. Bo nawet jeśli danej firmie zablokuje się na jakiś czas konto, to jeszcze nie oznacza, że jest ona oszustem. To trzeba udowodnić przed sądem.

A tu bywa gorzej, bo 99 proc. wyroków w procesach o oszustwa podatkowe kończy się tylko grzywną, a nie więzieniem. Wpadają najczęściej płotki, a nie grube ryby stojące za tworzeniem przestępczych struktur. Skarbówka, nawet jeśli dopadnie domniemanych przestępców, to i tak ma ogromne problemy z wyegzekwowaniem od nich podatków. Kwoty takich zaległości w samym tylko VAT idą w dziesiątki miliardów złotych. To wszystko wynik m.in. fatalnej polityki kadrowej w administracji. Tymczasem – co słychać z różnych stron – oprócz narzędzi informatycznych potrzebni są doświadczeni kontrolerzy, którzy te właśnie grube ryby dopadną, a uczciwym firmom nie będą szkodzić.

Sam STIR nie wystarczy więc, by zapewnić obfitość wpływów budżetowych. Podobnie, jak ogromna liczba atomowych głowic nie zapewniła dobrobytu mieszkańcom Związku Radzieckiego. Nie namawiam nikogo do korzystania z doświadczeń tego kraju, ale to właśnie tam padło stwierdzenie, że „kadry decydują o wszystkim". Niech zatem i o użyciu broni przeciw podatnikom decydują ludzie, którym rozsądku nie brakuje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA