fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Kiedy członkowie zarządu odpowiadają za długi spółki

www.sxc.hu
Aby osoby z władz spółki musiały spłacać jej długi na mocy art. 116 § 2 ordynacji podatkowej, trzeba ustalić, czy formalnie i faktycznie pełniły obowiązki członków zarządu.

W pierwszej kolejności ZUS powinien zbadać, czy są pozytywne przesłanki tej odpowiedzialności. Dopiero gdy je stwierdzi, rozważa, czy strona postępowania w sposób wiarygodny przedstawiła okoliczności uwalniające ją od obciążenia. Jeśli zabrakło którejkolwiek z przesłanek pozytywnych, nie trzeba rozważać istnienia tych negatywnych. I odwrotnie – obecność jednej negatywnej automatycznie wyłącza obciążenie członka zarządu za zaległości podatkowe spółki.

Figurant nie ma lekko

W orzecznictwie istnieją pewne rozbieżności przy odpowiedzialności osób, które tylko formalnie pełniły funkcję w zarządzie. SN w wyroku z 20 stycznia 2011 r. (II UK 174/10) stwierdził, że „świadome i dobrowolne oddanie faktycznego zarządzania spółką osobie spoza zarządu nie zwalnia członka zarządu z jego obowiązków wynikających z pełnienia funkcji w tym organie ani od odpowiedzialności za ich niedopełnienie. W konsekwencji nie można uznać, że niezgłoszenie we właściwym czasie wniosku o ogłoszenie upadłości lub wszczęcie postępowania układowego nastąpiło bez winy członka zarządu". W uzasadnieniu tego wyroku SN wskazał, że w ordynacji podatkowej odpowiedzialność członka zarządu nie zależy od tego, czy niewypłacalność spółki, spowodowana zaciąganiem zobowiązań przekraczających jej możliwości, była zawiniona przez zarząd, czy powstała z przyczyn leżących po stronie innych organów spółki, jej wspólników lub z przyczyn obiektywnych (wyroki SN z 17 października 2006 r., II UK 85/06, i z 2 października 2008 r., I UK 39/08). Dlatego twierdzenia, że w okresie sprawowania mandatu członek zarządu nie angażował się w działalność spółki, godząc się na to, aby faktycznie zarządzał nią jej wspólnik, nic nie znaczą przy ustaleniu jego obciążenia za zaległości składkowe.

Podstawą powstania odpowiedzialności członka zarządu o charakterze odszkodowawczym jest sam fakt bycia członkiem zarządu. Ta przesłanka z wykładni systemowej powinna być ustalana z obiektywnie istniejących formalnych warunków „pełnienia funkcji członka zarządu". To zaś jest dobrowolne, wymaga zgody osoby powołanej na to stanowisko. Niemożliwe jest powołanie członka zarządu bez jego wiedzy i zgody, skoro art. 19a ustawy z 20 sierpnia 1997 r. o Krajowym Rejestrze Sądowym (tekst jedn. DzU z 2007 r. nr 168, poz. 1186 ze zm.) wymaga złożenia wzorów podpisów osób upoważnionych do reprezentacji spółki. Przy tym członek zarządu może w każdym czasie zrezygnować ze swojej funkcji (art. 202 § 5 i art. 369 § 6 kodeksu spółek handlowych).

Także Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu w wyroku z 31 marca 2014 r. (I SA/Po 138/14) stwierdza, że art. 116 § 2 o.p. odwołuje się do przesłanki „pełnienia obowiązków członka zarządu". Rozumie ją jedynie formalnie, tj. jako posiadanie formalnych uprawnień członka zarządu za konkretny okres, niezależnie od tego, czy obciążony odpowiedzialnością faktycznie zajmował się interesami spółki i czy w ogóle miał taką możliwość.

W orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, że użyte w tym przepisie sformułowanie „pełnienie" obowiązków członka zarządu, a nie ich „wykonywanie", oznacza, iż chodzi o zajmowanie stanowiska od momentu powołania do dnia odwołania. Zatem faktyczne wykonywanie tych obowiązków nie ma znaczenia dla oceny pełnienia tej funkcji. Podstawą odpowiedzialności jest sam fakt bycia członkiem zarządu, a obowiązek wykonywania czynności zarządzających oznacza zwiększony jej zakres, w tym za skutki działań kierowanej osoby prawnej, a więc i skutki działań osób dopuszczonych do faktycznego nią zarządzania (wyroki NSA: z 23 listopada 2010 r., I FSK 2082/09, i 8 sierpnia 2010 r., II FSK 336/09, wyrok SN z 20 stycznia 2011 r., II UK 174/10, wyroki WSA: w Krakowie z 15 lipca 2008 r., I SA/Kr 1249/07, w Gdańsku z 13 sierpnia 2008 r., I SA/Gd 359/08, w Gliwicach z 23 kwietnia 2009 r., III SA/GL 1109/08).

Inne rozumienie tego przepisu, czyli zawężenie pojęcia „pełnienie obowiązków" do faktycznych czynności członka zarządu, wyłączałoby jego odpowiedzialność, gdy ich nie wykonuje, bo np. ustanowiono w spółce pełnomocnika lub prokurenta. Przy czym te osoby też nie ponosiłyby tego obciążenia, gdyż nie ma takich podstaw prawnych (wyrok WSA w Gdańsku z 21 kwietnia 2015 r., I SA/Gd 1304/14).

Pozorne wykonywanie obowiązków prezesa zarządu, podpisywanie dokumentów in blanco dotyczących spraw finansowych spółki przygotowywanych przez inne osoby, a więc pozbawienie się z własnej woli możliwości wpływu na sprawy spółki, co do zasady nie może być rozpatrywane jako brak winy w niezgłoszeniu w porę wniosku o ogłoszenie upadłości. Tak uznał NSA w wyroku z 15 maja 2014 r. (I FSK 915/13).

Również wewnętrzny podział obowiązków między członków zarządu czy mniej lub bardziej aktywny udział konkretnej osoby w pracy tego organu nie mają znaczenia w świetle art. 116 o.p. dla jej odpowiedzialności za zaległości podatkowe (wyrok NSA z 2 lipca 2014 r., I FSK 1127/13).

Natomiast NSA w wyroku z 16 września 2011 r. (II FSK 561/10) uznał, że odpowiedzialność osoby trzeciej, o której mowa w art. 116 § 2 o.p., nie może być skierowana wobec takiej osoby, która ani faktycznie nie pełniła obowiązków członka zarządu spółki, ani też nie miała możliwości pełnienia takich obowiązków w okresie, w którym powstały zaległości spółki. Za takim rozumieniem tego przepisu przemawia zarówno wykładnia językowa (w przepisie jest mowa o „pełnieniu obowiązków", a więc o ich wykonywaniu, działaniu aktywnym, o określonym stanie faktycznym, a nie formalnym wynikającym jedynie z wpisu do rejestru), jak i celowościowa. Negatywne konsekwencje związane z przeniesieniem odpowiedzialności z podatnika na osobę trzecią nie mogą dotyczyć w przypadku członków zarządów spółek osób, które nie miały w istocie żadnego wpływu na bieg spraw spółki w czasie powstania zaległości.

Także SN w wyroku z 9 października 2006 r. (II UK 47/06) podkreślał, że posłużenie się w art. 116 § 2 o.p. określeniem „pełnienie obowiązków" wskazuje, iż chodzi tu o rzeczywiste (czynne, faktyczne) ich wykonywanie, a nie tylko o piastowanie (bierne) funkcji, z którą te obowiązki są związane (...).

Także ustanowienie pełnomocnika czy brak faktycznego wpływu na zarządzanie spółką nie zwalniają z obciążenia za zobowiązania spółki.

Istotny mocodawca

WSA w Poznaniu w wyroku z 7 maja 2014 r. (I SA/Po 970/13) wskazał, że jeśli członek zarządu nie podejmuje działań zapewniających mu rzeczywiste egzekwowanie praw i realizację obowiązków przypisanych piastowanej funkcji, nie wyłącza to jego odpowiedzialności za zobowiązania spółki. Także gdy mimo dolegliwości chorobowych czynnie sprawował funkcję, nie może skutecznie powoływać się na zły stan zdrowia, aby uniknąć odpowiedzialności za długi podatkowe spółki.

Ustanowienie pełnomocnictwa niesie ze sobą ryzyko, że osoba upoważniona, działając w imieniu i na rzecz mocodawcy, dopuści się nieprawidłowości związanych z działalnością spółki. Jednak to mocodawca, a nie pełnomocnik, w pełni odpowiada za działania podjęte przez upoważnioną przez siebie osobę. Dlatego nie świadczy to o braku winy w niezgłoszeniu wniosku o upadłość spółki. Prowadząc działalność w trudnej sytuacji gospodarczej i próbując ratować spółkę, organ zarządczy podejmuje działania należące do tzw. ryzyka gospodarczego. Powinien się więc liczyć z koniecznością ogłoszenia upadłości spółki, gdy powzięte wysiłki nie przyniosą rezultatu. Niewykluczone też, że odpowie za nagromadzone długi.

Odpowiedzialność za zobowiązania spółki ponosi równie tzw. faktyczny zarządca. NSA w wyroku z 13 sierpnia 2013 r. (II FSK 2401/11) wskazał, że faktyczne wykonywanie obowiązków członka zarządu w spółce z o.o. także po formalnej rezygnacji z tej funkcji powoduje odpowiedzialność podatkową tego podmiotu z art. 116 § 2 o.p.

Nadal w rejestrze

Wiele wątpliwości budzi także odpowiedzialność osób, które ciągle figurują w Krajowym Rejestrze Sądowym jako członkowie zarządu spółki, choć już od dawna nie sprawują tej funkcji (patrz ramka „Dane są prawdziwe"). Chodzi także o osoby, które mimo że formalnie nie zostały powołane, faktycznie wykonują czynności zarządcze w spółce.

NSA w wyroku z 10 grudnia 2014 r. (I FSK 1820/13) uznał, że gdy członek zarządu, mimo ważnego zapisu w rejestrze sądowym, kwestionuje fakt bycia we władzach w dacie powstania zobowiązania, przed organami podatkowymi lub sądem powinien wykazać, że został skutecznie odwołany z tej funkcji. Wykładnia gramatyczna art. 116 § 1 o.p. nie nasuwa wątpliwości, że na członku zarządu ciąży wykazanie istnienia okoliczności negatywnych odpowiedzialności. Sformułowanie „nie wykazał" wyraźnie odnosi się do członka zarządu, a nie do organu podatkowego (...).

Orzecznictwo sądów administracyjnych wyjaśniało już, że odwołanie z zarządu nieujawnione w rejestrze nie zwalnia automatycznie z odpowiedzialności z art. 116 § 1 o.p. (wyrok NSA z 10 czerwca 2014 r., II FSK 1687/12).

Z kolei SN w wyroku z 23 września 2014 r. (II UK 560/13) uznał, że wpisany do rejestru sądowego prezes (były prezes) spółki z o.o. nie może uwolnić się od subsydiarnej odpowiedzialności za jej długi składkowe (art. 116 o.p.) ani zasadnie utrzymywać, że nie pełnił takiej funkcji, jeżeli nie wniósł powództwa przeciwko spółce o stwierdzenie nieważności uchwały zgromadzenia wspólników podjętej z naruszeniem zasady tajności wyboru (art. 247 § 2 w związku z art. 252 § 2 k.s.h.), a podjęcie takiej uchwały nie miało wpływu na jego wybór i sprawowanie funkcji prezesa dłużnej spółki.

Natomiast WSA w Poznaniu w wyroku z 27 marca 2014 r. (I SA/Po 832/13) stwierdził, że art. 17 ust. 1 ustawy ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym (tekst jedn. DzU z 2013 r., poz. 1203) nie może stanowić generalnej zasady zmierzającej do bezwzględnego uznawania, że osoby formalnie figurujące w tym rejestrze jako członkowie zarządu spółki, wobec których zaniechano przeprowadzenia przewidzianych prawem procedur wykreślenia z rejestru, zgodnie z prawem reprezentują spółkę jako jej zarząd. Dlatego organ powinien wnikliwie zbadać pełnienie funkcji członków zarządu w okresie, w którym przypadał termin płatności zaległości podatkowych. Istotnym dowodem mogą się okazać zarówno umowa spółki, jak i pozostałe akta rejestrowe (patrz ramka „Kiedy koniec funkcji").

Likwidatorzy też muszą uważać

Od 1 stycznia 2016 r. także likwidatorzy spółki odpowiadają za jej zobowiązania na mocy art. 116b o.p. Zgodnie z nim likwidatorzy spółki, z wyjątkiem tych ustanowionych przez sąd, ponoszą odpowiedzialność za zaległości podatkowe spółki powstałe w czasie likwidacji.

Jej przesłanki są analogiczne jak dla członków zarządu spółki. Przy czym likwidatorzy nie będą obciążeni za zaległości podatkowe i składkowe, które powstały przed 1 stycznia 2016 r. Wynika to z art. 454 prawa restrukturyzacyjnego.

Dane są prawdziwe

Wpis do KRS ma charakter deklaratoryjny, a nie konstytutywny. Zgodnie z art. 17 ust. 1 ustawy o KRS domniemywa się, że dane wpisane do rejestru są prawdziwe. Jednak to domniemanie można wzruszyć. Organu podatkowego orzekającego o odpowiedzialności członka zarządu za zaległości podatnika nie można uznać za osobę trzecią w rozumieniu art. 17 ust. 2 ustawy o KRS (por. wyrok SN z 12 lutego 2010 r., I CSK 272/09). Domniemanie to ma bowiem chronić osoby trzecie, nawiązujące ze spółką stosunki cywilnoprawne. Nie można go natomiast stosować, gdy powołuje się na niego organ administracji publicznej, wykonując funkcje władcze w stosunku do osoby, która nie musiała już zgłaszać zmian do rejestru przedsiębiorców (por. G. Skowroński, „Glosa do uchwały SN z 5 grudnia 2008 r., III CZP 124/08", opubl. w„Glosie" z 2009 r., nr 4, s. 46).

Kiedy koniec funkcji

Ustalenie daty wygaśnięcia mandatu członka zarządu wymaga odwołania się do zasady z art. 202 § 1 k.s.h. Jak wskazuje się w doktrynie, przy obliczaniu kadencji i określeniu długości mandatu znaczenie mają dwie okoliczności: kiedy miał miejsce pierwszy i ostatni rok obrotowy pełnienia funkcji i kiedy odbyło się zwyczajne zgromadzenie wspólników zatwierdzające sprawozdanie finansowe spółki. Tylko zestawienie tych dwóch elementów da odpowiedź na pytanie, kiedy wygasł mandat do pełnienia funkcji.

Wyrażenie „z dniem odbycia zgromadzenia"oznacza, że jest to upływ dnia, w którym zatwierdzono sprawozdanie (A. Kidyba, „Kodeks spółek handlowych. Komentarz", tom I, 8. wydanie, Wyd. Wolters Kluwer Polska, Warszawa 2011, s. 862).

Można się uwolnić

Jeżeli obowiązek zgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości powstał i istniał wyłącznie w czasie, gdy prowadzona była egzekucja przez zarząd przymusowy albo przez sprzedaż przedsiębiorstwa na podstawie kodeksu postępowania cywilnego, uznaje się, że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło bez winy członka zarządu (art. 116 § 1a o.p.).

Za zobowiązania powstałe na podstawie odrębnych przepisów po likwidacji spółki, za zaległości z tytułu zobowiązań, których termin płatności upływał po jej likwidacji, oraz zaległości powstałe po likwidacji odpowiadają osoby pełniące obowiązki członka zarządu w momencie likwidacji. Art. 115 § 4 o.p. stosuje się odpowiednio. W myśl tego przepisu orzeczenie o obciążeniu tych osób nie wymaga uprzedniego wydania decyzji w tej sprawie, a rozstrzygnięcie następuje w decyzji orzekającej o odpowiedzialności.

Oznacza to, że w zakresie wskazanym w art. 115 § 4 o.p. ustawodawca przewidział wyjątek od reguły stanowiącej, iż postępowanie o odpowiedzialności osób trzecich nie może być wszczęte przed m.in. dniem doręczenia decyzji określającej wysokość zobowiązania. W tym wyjątku dopuszczono określenie wysokości zobowiązań podatkowych spółki w decyzji orzekającej o odpowiedzialności osoby trzeciej, wydanej na mocy art. 108 § 1 o.p.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA