fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Postępowanie podatkowe

Kontrola podatkowa: Trzeba konkretu, by zataić część akt przed firmą

Kontrola podatkowa
Kontrola podatkowa
Adobe Stock
Gdy fiskus odmawia wglądu do niektórych dokumentów z kontroli, nie może poprzestać na ogólnikowym wskazaniu interesu publicznego czy dobra osób trzecich.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie uwzględnił skargę spółki, której fiskus odmówił wglądu do części akt z przeprowadzonej u niej kontroli.

Sprawa dotyczyła kontroli celno-skarbowej wymiaru VAT za maj 2019 r. Spór zaczął się, gdy fiskus trzema postanowieniami wyłączył z akt sprawy wiele dokumentów, które mają znaczenie dla ustalenia stanu faktycznego sprawy. Urzędnicy uznali, że muszą być one utajnione ze względu na interes publicznym, rozumiany jako dobro osób trzecich i firm, których dotyczą.

Spółka wniosła o udostępnienie jej zanonimizowanych dokumentów. Gdy to nic nie dało, zażaliła się na postanowienia. Uważała, że skoro fiskus włączył wyłączoną następnie z akt dokumentację, to jest ona istotna dla jej sprawy i rozstrzygnięcia.

Zażalenie okazało się skuteczne, ale częściowo. Fiskus nadal nie zgadzał się bowiem na ujawnienie dokumentów dotyczących pośrednich kontrahentów. Tłumaczył, że zawierają głównie informacje o funkcjonowaniu firm trzecich, niezwiązanych bezpośrednio z kontrolowaną. Czynny udział strony w kontroli nie może zaś umożliwiać dostępu do informacji o innym podatniku.

Spółka poskarżyła się do sądu i wygrała. WSA przypomniał, że strona ma prawo wglądu w akta sprawy, sporządzania z nich notatek, odpisów oraz kopii przy wykorzystaniu własnych przenośnych urządzeń. Uprawnienie to nie obejmuje znajdujących się w aktach sprawy dokumentów z informacjami niejawnymi, a także innych dokumentów, które organ podatkowy wyłączył z akt sprawy ze względu na interes publiczny. Sąd uznał jednak, że w takim przypadku obowiązkiem fiskusa jest zawsze w sposób wnikliwy uzasadnić swoje stanowisko. W spornej sprawie tego nie uczynił.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zauważył, że w zaskarżonym postanowieniu urzędnicy orzekli o umożliwieniu wglądu do części dokumentów po dokonaniu ich anonimizacji, ale nie uzasadnili, dlaczego nie chcą udostępnić pozostałych akt pozbawionych danych.

Sąd nie miał wątpliwości, że brak właściwego uzasadnienia podjętego rozstrzygnięcia niewątpliwie ogranicza prawo strony do czynnego udziału w postępowaniu.

Jak tłumaczył WSA, w spornym przypadku nie można poprzestać na generalnym, ogólnikowym wskazaniu przesłanki interesu publicznego, ochrony tajemnicy skarbowej, dobra osób trzecich, bez szczegółowego wyjaśnienia, z jakich względów odmowa udostępnienia skarżącej wyłączonych dokumentów jest zasadna. Motywy rozstrzygnięcia powinny być na tyle wnikliwe i konkretne, żeby możliwe było zapoznanie się z racjami usprawiedliwiającymi odejście od jawności postępowania i by realne było podjęcie polemiki.

Olsztyński WSA zauważył, że rodzajowe wskazanie wyłączanych z jawności danych i informacji mogłoby np. wskazywać, że chodzi o źródła zaopatrzenia, dane pośredników, ceny transakcji, strukturę handlową, wysokości płaconych lub deklarowanych podatków, a więc danych, które mają swoją wartość, którą można rozpoznawać nie tylko w obszarze tajemnicy skarbowej, ale także tajemnicy handlowej.

Wyrok nie jest prawomocny.

Sygnatura akt: I SA/Ol 641/20

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA