fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polskie Orły

Euro 2020. Do akcji wkraczają Francja, Niemcy i Portugalia

Karim Benzema wraca do kadry Francji po pięciu latach banicji
AFP
We wtorek hit fazy grupowej: Francja–Niemcy w Monachium. Grę w turnieju zaczynają też broniący tytułu Portugalczycy.

Francuzi to mistrzowie świata, ale przegrany pięć lat temu finał Euro w Paryżu sprawia, że wciąż są nienasyceni. Wszyscy widzą w nich głównych kandydatów do złota.

– Zdaję sobie sprawę, że jesteśmy uważani za faworytów, nie zamierzam zaprzeczać, ale to tylko opinie. Musimy wyjść na boisko i je potwierdzić – mówi w rozmowie z „L'Équipe" Didier Deschamps.

Trener Francuzów doczekał się zespołu, w którym trudno znaleźć słabe punkty. Mógłby wystawić praktycznie dwie równorzędne jedenastki, a ofensywna siła, jaką dysponuje, budzi zazdrość i postrach u rywali.

Do króla strzelców i najlepszego piłkarza Euro 2016 Antoine'a Griezmanna oraz jednego z najbardziej pożądanych napastników Kyliana Mbappe dołączył rozgrzeszony przez Deschampsa gwiazdor Realu Karim Benzema.

Tych trzech muszkieterów wspieranych przez Paula Pogbę i N'Golo Kantego ma prowadzić Francję na szczyt. A przecież są jeszcze Kingsley Coman czy Olivier Giroud, który w trakcie pięcioletniej nieobecności Benzemy w kadrze wyrósł na drugiego strzelca w historii reprezentacji.

– Mają najbardziej elastyczny zespół. Wiemy, jak grają, ale ich ruchy i tak są trudne do przewidzenia – przyznaje Joachim Loew, dla którego to ostatni turniej w roli selekcjonera Niemców. Chciałby odejść z podniesioną głową.

Tylko na mundialu w Rosji nie poprowadził drużyny do medalu. Po katastrofie, jaką było odpadnięcie mistrzów świata już po fazie grupowej, obawy mieszają się z nadzieją. Ale Niemcy bywają najgroźniejsi wtedy, gdy nikt na nich nie stawia.

W ostatnim roku upadli bardzo nisko. Po laniu 0:6 z Hiszpanią w Lidze Narodów i zaskakującej porażce z Macedonią Północną w eliminacjach mundialu Loew przeprosił się z odstawionymi na bok weteranami: Thomasem Muellerem i Matsem Hummelsem. Obaj zagrali w sprawdzianach przed Euro (1:1 z Danią i 7:1 z Łotwą), potwierdzając, że będą przydatni. – Łotwa to nie Francja, ale od dawna nie odnieśliśmy tak wyraźnego zwycięstwa – cieszył się Mueller.

Francuzom ostatni sparing z Bułgarią, choć wygrany 3:0, dostarczył powodów do niepokoju. Urazów doznali Griezmann i Benzema (są już zdrowi i gotowi do gry), a Giroud miał pretensje do Mbappe, że otrzymuje od niego zbyt mało podań. – Nie ma żadnego konfliktu, ta sytuacja została rozdmuchana – zapewnia Deschamps.

Jest szansa, że we wtorek przypomnimy sobie, jak wyglądał świat przed pandemią. Puskas Arena w Budapeszcie to jedyny stadion tych mistrzostw, na który może wejść komplet widzów. Zagrają tu Węgrzy, więc frekwencja powinna być rzeczywiście wysoka.

Grupowy rywal Polaków w eliminacjach mundialu podejmie broniącą trofeum Portugalię. Pięć lat temu we Francji obie drużyny stworzyły emocjonujące widowisko, zakończone remisem 3:3.

WTOREK NA EURO

> Grupa F

Węgry – Portugalia

(18.00, TVP Sport, TVP 4K)

Francja – Niemcy

(21.00, TVP 1, TVP Sport, TVP 4K)

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA