fbTrack

Bronisław Komorowski: Generałom z Drawska nie odpuściłem

Tadeusz Mazowiecki i Aleksander Hall (z prawej) upominali się o opozycję niepodległościową, zmarginalizowaną przy Okrągłym Stole – uważa Bronisław Komorowski (w środku). Na zdjęciu kuluary posiedzenia sejmowej Komisji Obrony Narodowej, kwiecień 1992 r.
Reporter
Siedziałem któregoś dnia, przeglądając oferty kupna Legii, i nagle patrzę, jest oferta od jednego z najbogatszych ludzi w Polsce. Okazało się, że to był mój niedobry znajomy ze szkoły średniej. Podobno wzbogacił się na operacji przerzucania rosyjskich Żydów na Zachód - mówi były prezydent Bronisław Komorowski.

Plus Minus: Czy trudno być byłym prezydentem?

Bronisław Komorowski, były prezydent: To zależy od generalnego stosunku do życia. Są ludzie nadambitni, którzy chorują na siebie, i im trudno być byłym. Ja już wielokrotnie byłem byłym – ministrem, marszałkiem Sejmu, teraz prezydentem. Mam poczucie, że jestem politykiem spełnionym, a człowiek spełniony nie może źle się czuć po zakończeniu misji.

Pana przygoda z polityką zaczęła się w 1989 roku, gdy został pan dyrektorem gabinetu Aleksandra Halla, ministra ds. kontaktów z partiami politycznymi i stowarzyszeniami w rządzie Tadeusza Mazowieckiego.

Przedtem też była polityka, tyle że w podziemiu, jak to się mówiło: „w konspirze", i to od 1968 roku. Od 1989 roku to już była służba niepodległemu państwu polskiemu. Olek Hall jest moim przyjacielem, z którym łączyła mnie daleko idąca wspólnota poglądów. Znaczną część drogi politycznej w wolnej Polsce przeszliśmy razem. W 1989 roku jego propozycja dotarła do mnie ...

Źródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL