fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Saudyjskie kobiety we władzach

PAP/EPA
Pierwszy raz w historii konserwatywnego królestwa co najmniej cztery kobiety zdobyły mandaty w wyborach do lokalnych rad.
Ponieważ trwa jeszcze liczenie głosów, na razie oficjalnie znane jest nazwisko tylko jednej z nich. To Salma bint Hizab al-Oteibi, która została radną w miejscowości Madraka, w prowincji Mekka.
W obecnych wyborach samorządowych w Arabii Saudyjskiej kobiety po raz pierwszy w historii tego kraju mogły głosować i kandydować. Monarchia Saudów była ostatnim krajem na świecie, który nadał kobietom prawa wyborcze.
Na mniej więcej 2 tysiące miejsc w radach kandydowało 978 kobiet i 5938 mężczyzn. Ale do głosowania zarejestrowano 1,35 mln mężczyzn i jedynie ok. 130 tys. kobiet.
Obecne wybory są dopiero trzecimi w historii autorytarnego i konserwatywnego królestwa Saudów. Poprzednie odbyły się w 2005 i 2011 roku. Zmian w statusie kobiet zaś dokonał poprzedni monarcha, król Abdallah. Jednocześnie powołał królewską radę doradczą, w której skład weszło 30 kobiet.
Ale panie głosujące w niedzielnych wyborach musiały do komisji jechać samochodami w towarzystwie mężczyzn. Prawo saudyjskie formalnie już nie zabrania im prowadzenia aut, ale mimo to policja zatrzymuje je, karze mandatami, a nawet aresztem. Z kolei kandydatki miały kłopot, ponieważ nie wolno im było zamieszczać swoich fotografii na plakatach wyborczych. Mężczyzn ten zakaz nie dotyczył.
Kobiety saudyjskie, które nie ukończyły 45. roku życia, nadal na przykład mogą wyjeżdżać za granicę dopiero po uzyskaniu zgody swego męskiego opiekuna.
– Wiele osób uważa, że udział kobiet w wyborach to westernizacja kraju, a temu się sprzeciwiają – sądzi jedna z saudyjskich aktywistek.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA