fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Sondaż: 58,2 proc. Polaków dobrze ocenia prezydenta Dudę

AFP
Polityczny pejzaż tydzień po wyborach raczej się nie zmienia, choć punkty tracą dwie największe partie. Wysokie oceny premiera i prezydenta.

Gdyby wybory odbyły się w 18–19 października, PiS wygrałoby je z wynikiem 41,3 proc. To mniej, niż uzyskało w wyborach kilka dni wcześniej. Zgodnie z sondażem przeprowadzonym przez IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej" spadek nastrojów wyborców dotyczy zresztą wszystkich partii, które notują gorsze wyniki niż w realnym głosowaniu. Najmniejsza różnica dotyczy Lewicy, ale np. KO traci w sondażu ponad 6 punktów, a Koalicja Polska (PSL i Kukiz'15) – niespełna 2.

Być może ta zniżka nastrojów wynika ze zmęczenia kampanią i opadnięciem emocji, które jej towarzyszyły. Niższa jest bowiem także deklarowana frekwencja – 53,8 proc. – od tej, którą realnie wyborcy nabili 13 października – 61,4 proc.

To był jednak, jak zgodnie podkreślają komentatorzy, prawdziwy rekord w wyborach parlamentarnych. – Najnowszy sondaż pokazuje efekt wyników wyborów – analizuje szef IBRiS Marcin Duma. – PiS miał w wyborach wynik słabszy trochę od oczekiwanego i to rozczarowuje niektórych wyborców. Koalicja Obywatelska złapała zadyszkę w związku z tym, co się dzieje w partii po wyborach, czyli walką wewnętrzną i podważaniem pozycji Grzegorza Schetyny przez część polityków.

Zdaniem Dumy „wyborcy KO oczekują mobilizacji w związku ze zbliżającymi się wyborami prezydenckimi". Tymczasem tydzień po głosowaniu KO nie tylko nie wskazuje kandydata w wyścigu prezydenckim, ale nie wybrała nawet szefa nowego klubu parlamentarnego.

Mniejsze partie – Lewica, PSL z Kukiz'15 i Konfederacja – potwierdziły w wyborach swoją siłę i dlatego ich pozycja w sondażu niewiele się zmieniła w porównaniu z wynikiem wyborów.

Co ciekawe, oceny pracy Mateusza Morawieckiego i Andrzeja Dudy utrzymują się na wysokim poziomie. Szefa rządu pozytywnie (zdecydowanie dobrze lub raczej dobrze) ocenia 52 proc. badanych, a prezydenta – 58,2 proc.

– Przełomowe dla obu polityków były wyniki z początku roku, kiedy rozpoczęła się tendencja wzrostowa – komentuje Duma. I dodaje: – Wpływ ma na to na pewno niepogarszająca się sytuacja gospodarcza kraju, niezależnie od rosnących cen.

Ten ranking daje więc dodatkowe argumenty obecnemu szefowi rządu w walce o pozostanie na stanowisku. Duma zwraca jednak uwagę, że oceniając wyniki prezydenta, „trzeba pamiętać o tym, że Bronisław Komorowski także cieszył się wysokim poparciem, w adekwatnym momencie przed wyborami". – Reelekcja wydawała się formalnością – podkreśla szef IBRiS.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA