Polityka

Flaga i orzeł do liftingu

Współrzędne barw narodowych będą dostosowane do wymogów współczesnej grafiki
Fotorzepa/ Krzysztof Skłodowski
Ministerstwo Kultury finalizuje prace nad projektem retuszu polskich symboli narodowych.

Konstytucja głosi, że „barwami Rzeczypospolitej Polskiej są kolory biały i czerwony". Podobny przepis znajduje się ustawie o godle, barwach i hymnie. Problem w tym, że w załączniku do tej ostatniej są liczbowe współrzędne tzw. przestrzeni barw CIELUV, z których wynika, że biel w rzeczywistości jest jasnoszara, a czerwień – buraczkowa.

W dodatku system CIELUV nie jest już stosowany i trudno go przełożyć na inne przestrzenie barw. Więc nawet na dachach liczących się instytucji można zobaczyć flagi w różnych odcieniach. To jeden z absurdów, które chce wyeliminować resort kultury. Pracuje nad zmianami w ustawie o godle, barwach i hymnie RP.

Bliżej finału

O tym, że resort rozważa nowelizację, pisaliśmy przed rokiem. Wtedy ministerstwo informowało, że „z uwagi na wczesny etap nie zostały jeszcze opracowane założenia".

Dziś wiadomo już, że prace są na mocno zaawansowanym etapie. „Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przygotowało i złożyło w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów stosowny wniosek o wpis do wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. Obecnie resort kultury czeka na potwierdzenie wpisu z KPRM, aby rozpocząć dalsze prace" – informuje centrum informacyjne ministerstwa.

Jakie będą szczegóły zmian? Spytaliśmy o to, ale nie uzyskaliśmy odpowiedzi. O tym, że prace toczą się w tajemnicy, może też świadczyć fakt, że resort niezwykle skąpo informuje Komisję Heraldyczną przy MSWiA oraz Polskie Towarzystwo Heraldyczne. A specjaliści z tych gremiów od lat domagają się gruntownej nowelizacji ustawy.

Błąd na błędzie

Jednym z głównych problemów jest błąd w nazewnictwie. – W ustawie to, co jest herbem, zostało nazwane godłem. Ten błąd powstał już w czasach PRL. Od tamtego czasu nie został wyeliminowany z ustawy, a co gorsza, przeniesiono go do Konstytucji – zauważa prof. Sławomir Górzyński, prezes Polskiego Towarzystwa Heraldycznego.

Zgodnie z zasadami heraldyki godłem jest bowiem sam wizerunek orła, bez czerwonej tarczy. W dodatku zdaniem wielu specjalistów orzeł mógłby mieć na głowie koronę zamkniętą, co oznacza, że musiałaby być zwieńczona krzyżem. – W przypadku korony zamkniętej jest on elementem niezbędnym, konstytuującym ją – mówi prof. Górzyński.

W środowisku heraldyków jest spór o to, czy czerwień w polskiej fladze nie powinna nawiązywać do stosowanych w przeszłości cynobru, amarantu bądź karmazynu. Zdaniem wielu ekspertów własną flagę powinien mieć prezydent, tzw. Chorągiew Rzeczypospolitej, którą stosowały m.in. przedwojenne głowy państwa. Tworzy ją czerwony płat z wizerunkiem orła w obramowaniu wężyka generalskiego.

Odnośnie Mazurka Dąbrowskiego specjaliści domagają się oficjalnej partytury na orkiestrę, a nawet zmian w kolejności zwrotek. W rękopisie Józefa Wybickiego jest najpierw „Jak Czarniecki do Poznania", a dopiero potem „Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę".

Nie będzie rewolucji?

Co na to resort? Z naszych informacji wynika, że obecnie skłania się do opcji minimum. Oznacza to, że czerwień zostanie czerwienią, a nie np. cynobrem, a prezydent nie dostanie swojej flagi. – Na koronie orła nie znajdzie się krzyż. Resort obawia się, że sprawa byłaby komentowana w oderwaniu od argumentów heraldycznych jako wyraz uległości wobec Kościoła – mówi nasz informator.

Nie oznacza to, że symboli nie czeka retusz. Współrzędne barw narodowych zostaną dostosowane do wymogów współczesnej grafiki. Z herbu znikną półcienie, w koronie orła pojawią się prześwity, a całość zostanie narysowana z użyciem wyraźnych konturów.

Kształt zmian nie jest jednak przesądzony. – Na wcześniejszym etapie prac powstało wiele propozycji rysunków herbu, z krzyżem bądź nie – mówi jeden z urzędników.

Zauważa też, że jeszcze w 2016 r. resort popierał pomysł flagi dla prezydenta. Informował o tym w pismach do Senatu, który podjął prace nad tą inicjatywą, ale zakończył je właśnie z powodu nowelizacji powstającej w rządzie.

Ostateczną decyzję ministerstwa poznamy wkrótce. Nieoficjalnie wiadomo, że nowelizacja ma być gotowa na stulecie niepodległości. ©?

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL