Polityka

Zgoda na symbol narodowców

Flagi z falangą nieśli uczestnicy marszu ONR w Białymstoku 16 kwietnia 2016 r., który wywołał spore oburzenie w kraju.
AGENCJA WSCHOD/REPORTER, Michał Kość
Podczas szkoleń z działań przeciw ksenofobii mundurowi nie usłyszą już o symbolu narodowców.

Falanga, zwana też ręką z mieczem, jest symbolem Narodowego Odrodzenia Polski i Obozu Narodowo-Radykalnego. Ostatnio najsilniej zaistniała w przestrzeni publicznej w połowie kwietnia podczas obchodów 82-lecia ONR w Białymstoku. Ulicami przeszedł marsz, którego uczestniczy nieśli flagi z falangą. Utworzono też z nich szpaler podczas mszy w katedrze.

Po obchodach duszpasterz narodowców ks. Jacek Międlar dostał zakaz publicznych wystąpień. Powodem były m.in. kontrowersje związane z falangą. Nie dowiedzą się już o nich policjanci. Jak ustaliła „Rzeczpospolita", wiceszef MSWiA Jarosław Zieliński wycofał materiały szkoleniowe, które mówiły o falandze.

Policjanci szkolą się z zapobiegania przestępstwom z nienawiści od 2006 r. Ruszył wtedy specjalny program koordynowany we współpracy z Organizacją Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie. Do końca 2015 r. przeszkolono aż 86 tys. funkcjonariuszy.

Osobne szkolenia prowadzi Biuro Służby Kryminalnej Komendy Głównej. Wśród materiałów był poradnik „Przestępstwa z nienawiści". Publikacja powstała w 2012 r., a na jej końcu zamieszczono „charakterystykę wybranych symboli o treści rasistowskiej". Obok m.in. swastyki i krzyża Ku Klux Klanu występuje tam falanga.

Obciążenia historyczne

Powód? – Ten symbol jest obciążony historycznie. Przedwojenny ONR został rozwiązany w 1934 r. za podżeganie do nienawiści – mówi prof. Rafał Pankowski, działacz antyrasistowskiego Stowarzyszenia Nigdy Więcej i wykładowca Collegium Civitas. Przypomina, że w 1935 r. powstała nielegalna ONR-Falanga, która głosiła hasła antysemickie.

– Obecnie symbolika falangi towarzyszy obraźliwym hasłom na murach i na stadionach – dodaje prof. Pankowski. Zauważa, że w 2009 r. sąd w Opolu zdelegalizował lokalny oddział ONR, bo jego działacze „hajlowali" podczas uroczystości na Górze św. Anny.

Inne zdanie ma Adam Andruszkiewicz, poseł Kukiz'15 i prezes Młodzieży Wszechpolskiej. Jego zdaniem niektóre przypadki użycia falangi były prowokacją wymierzoną w narodowców. – Jeśli chodzi o historię, II wojna światowa zweryfikowała postawę narodowców. Walczyli zarówno z nazistowskim, jak i komunistycznym najeźdźcą – dodaje.

Argumentacja posła mogła mieć wpływ na decyzję o wycofaniu materiałów. Pod koniec lutego wysłał interpelację do MSW. Skrytykował w nim szkolenie organizowane przez policję dla uczniów w Tarnobrzegu, podczas którego obok nazistowskich symboli zademonstrowano falangę.

Z odpowiedzi na interpelację wynika, że na polecenie wiceministra Zielińskiego wycofano z użytku poradnik „Przestępstwa z nienawiści". Powód? „Poprzedni system szkoleń, zawarty w materiale pomocniczym, mógł sprzyjać kształtowaniu postaw niechętnych wobec niektórych środowisk. Tymczasem zadaniem policji jest zapewnić bezpieczeństwo wszystkim obywatelom" – wyjaśnia „Rzeczpospolitej" wydział prasowy MSW.

Nowoczesna protestuje

Zaniepokojenia nie kryje posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus, szefowa Zespołu ds. Przeciwdziałania Mowie Nienawiści. – Z danych prokuratur wynika, że w Polsce jest coraz większy problem z mową nienawiści, a rząd PiS zamiast z tym walczyć, robi ustępstwa – mówi.

MSW twierdzi jednak, że wycofanie poradnika nie oznacza końca walki z mową nienawiści. Wskazuje, że w kwietniu w Juracie odbyła się krajowa narada policyjnych koordynatorów ds. walki z przestępstwami z nienawiści, a w czerwcu planowane jest rozpoczęcie nowego cyklu szkoleń dla policjantów.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL