fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Insygnia dla urzędników stanu cywilnego okazały się bublem

UM Warszawa
Za długi i z przekrzywiającym się orłem – łańcuchy dla kierowników urzędów stanu cywilnego idą do kosza.

Niespełna rok od wprowadzenia nowego wzoru łańcucha dla kierowników urzędów stanu cywilnego trzeba go zmienić. Powodem jest „rozwiązanie kwestii niewłaściwego układania się łańcucha na ramionach osoby noszącej".

– Źle się nosił, orzeł się przekrzywiał, co nie tylko przeszkadzało w pracy, ale też ośmieszało powagę urzędu. Odesłaliśmy nowe łańcuchy do Mennicy Polskiej, w której je zamówiliśmy – przyznaje Karol Lipiński, kierownik USC w Szczecinie i wiceprezes stowarzyszenia Urzędników Stanu Cywilnego RP.

Rozporządzenie MSWiA w sprawie nowego łańcucha z orłem dla kierowników USC weszło w życie w marcu ubiegłego roku, po blisko rocznych konsultacjach. Poprzedni wzór z 1998 roku budził bowiem kontrowersje. Wskazywano, że jest łudząco podobny do sędziowskiego (oceniano to jako pomieszanie insygniów władzy wykonawczej i sądowniczej). W 2016 r. ustalono, że na łańcuchu dla kierowników USC orzeł będzie wisiał bezpośrednio.

Problem pojawił się na etapie produkcji. Okazało się, że aby łańcuch dobrze się układał, konieczne jest dodatkowe „potrójne" ogniwo. Niestety, tego nowy wzór nie przewidywał.

– Projekt się, owszem, podobał, ale nikt go wcześniej nie konsultował z ekspertami, którzy mieli go wykonać. I tak wyprodukowano coś, co nie nadawało się do noszenia – mówi Lipiński i dodaje, że problem dotyczył też jednolitej długości.

– Koleżanka, która udziela ślubów, jest ode mnie 20 cm niższa i orłem uderzała w biurko. Nowy wzór musi uwzględniać fakt, że łańcuch musi być regulowany, by dostosować go do różnych sylwetek – przyznaje Anna Żbikowska, zastępca kierownika USC w Szczecinie.

MSWiA zaproponowało nowy wzór łańcucha, który poddano na nowo konsultacjom. Projekt został pozytywnie zaopiniowany przez Komisję Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego i lada moment wejdzie w życie. Tym razem zmieniono splot na jednokierunkowy, zmniejszono też liczbę ogniw łańcucha z 61 do 58.

– Liczymy na to, że nie będzie obowiązku wymiany łańcuchów na nowe. Mamy swoje, gdańskie, i nie chcielibyśmy ich zmieniać – mówi Grażyna Gorczyca, szefowa USC w Gdańsku.

W podobnym tonie wypowiada się Edmund Olczak, dyrektor urzędu w Krakowie. – Ja nie mam problemu z łańcuchami, bo mamy własne, które służą nam od lat. Każdy jest inny, innej długości, do różnych sylwetek – opowiada Olczak.

Resort odpowiada, że nie ma obowiązku wymiany wszystkich łańcuchów w ponad 2,2 tys. urzędów, bo kosztowałoby to nawet 4,5 mln zł. Stare łańcuchy mogą być zatem używane, ale jak ktoś będzie chciał nowy, to będzie musiał zamówić go zgodnie ze wzorem MSWiA.

Ile wyprodukowano wadliwych łańcuchów i co się z nimi stało? MSWiA nie odpowiedziało nam na to pytanie. „Wybór wykonawcy łańcucha jest samodzielną decyzją kierownika urzędu stanu cywilnego, a procedura reklamacyjna każdorazowo wynika z podpisanej umowy" – wyjaśnia resort i dodaje, że nie podlega mu także „żaden podmiot, który wykonuje tego rodzaju wyroby".

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA