fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Prezydent Andrzej Duda płaci ZUS za żonę

Para prezydencka: Andrzej Duda z żoną Agatą
Fotorzepa, Piotr Guzik
- Do 10. każdego miesiąca odprowadzam mojej żonie z mojego wynagrodzenia, które otrzymuję jako uposażenie prezydenta RP, składkę na ZUS - poinformował prezydent Andrzej Duda.

Prezydent udzielił "Superstacji" wywiadu, który będzie wyemitowany dziś wieczorem. W rozmowie ze Sławomirem Jastrzębowskim mówił m.in. o pierwszej damie.

Prezydent podkreślał, że ma wspaniałą, mądrą, bardzo dobrą żonę, którą ogromnie kocha. - Jesteśmy normalnym małżeństwem. W małżeństwie są spory o różne kwestie, o wychowanie dzieci, o to, jak się zachować w danym momencie, jeśli chodzi o sprawy domowe, o to, jak wydać domowe pieniądze. Są spory o różne rzeczy i to jest naturalne. Każde z nas ma swoje poglądy na wszystkie sprawy – opowiadał prezydent Duda.

Przyznał, że jego żona na różne sprawy ma bardzo niezależne poglądy, ale konsekwentnie nie zabiera głosu w sprawach politycznych. I robi to od czasów kampanii prezydenckiej.

Andrzej Duda przypomniał prezydentową Marię Kaczyńską, którą jak stwierdził uwielbiał, a która wypowiadała się w publicznych sprawach.

– Była wspaniałą, mądrą kobietą i niestety była za swoje poglądy atakowana, często bardzo brutalnie, co było dla mnie ogromną przykrością – mówił Andrzej Duda.

Prezydent przyznał też, że nie było mu łatwo przekonać żony do przerwania kariery w liceum i zostania pierwszą damą. – Uznałem, że będzie wspaniałą pierwszą damą, że będzie umiała bardzo dobrze reprezentować Polaków i Polki – mówił prezydent.

Podkreślił tez, że jego zdaniem taka jest rola pierwszej damy. – Jej rolą nie jest robienie polityki, bo to jest rola jej męża, czyli prezydenta Rzeczpospolitej. Prezydent jest od polityki, a pierwsza dama jest osobą, która ma świadczyć dobro – tłumaczył Andrzej Duda.

Podkreślił, że jego żona robi to bardzo dobrze. Zajmuje się dwoma obszarami: kwestiami społecznymi, w tym charytatywnymi, i kwestiami edukacyjnymi.

Zdradził też, że odprowadza za żonę składki ZUS. - Do 10. każdego miesiąca odprowadzam mojej żonie z mojego wynagrodzenia składkę na ZUS – mówił.

Pierwsza dama w Polsce nie dostaje żadnego wygrodzenia. Dyskusja na ten temat przetoczyła się przez kraj w maju ubiegłego roku, kiedy Andrzej Duda wygrał wybory prezydenckie. Znana blogerka Boska Matka przypomniała, że nowa pierwsza dama, rzucając pracę nauczycielki niemieckiego w liceum, nie otrzyma za swoją nową funkcję żadnej gratyfikacji, a nowe zajęcie Agaty Korhnauser-Dudy określiła mianem "pierwszej niewolnicy RP".

W polskim prawie nie ma wprawdzie zapisów mówiących o nakazie rzucenia pracy przez żonę prezydenta, ale taki był dotąd polityczny zwyczaj. Pracę porzuciła m.in. Jolanta Kwaśniewska, gdy jej mąż został prezydentem.

Polski protokół dyplomatyczny nakazuje małżonce głowy państwa towarzyszyć mu w trakcie ważnych wydarzeń państwowych. A resztę czasu pierwsza dama powinna poświęcać na działalność społeczną.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA