Polityka

Czy PiS zatrzyma gejów

Organizacje LGBT od lat zabiegają o ustawę o związkach partnerskich. Na zdjęciu manifestacja przed Sejmem w 2009 r.
Fotorzepa, Kuba Kamiński
Posłowie chcą zmienić tak prawo, by Trybunał w Strasburgu nie mógł nakazać nam legalizacji homozwiązków.

Po objęciu władzy przez PiS nie ma szans na przyjęcie przez Sejm ustawy o związkach partnerskich. Dlatego takiego projektu nie przedstawiła dotąd ani PO, ani Nowoczesna.

Koalicja na rzecz Związków Partnerskich nie składa jednak broni. Uruchomiła program tzw. litygacji strategicznej, którego celem jest uzyskanie korzystnego dla siebie orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Jak ustaliła „Rzeczpospolita", ruch wyprzedzający robi PiS.

Zdominowany przez posłów tej partii Parlamentarny Zespół na rzecz Polityki i Kultury Prorodzinnej w połowie marca wezwał uchwałą Sejm do zagwarantowania tożsamości małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety. Zespół współpracuje z konserwatywnym Instytutem na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Wspólnie przygotowali projekt ustawy, która ma pokrzyżować szyki organizacjom gejowskim.

O co chodzi w programie litygacji strategicznej? Pięć par jednopłciowych wystąpiło do urzędów stanu cywilnego o zawarcie małżeństwa. Dostały decyzje odmowne, które zaskarżyły w sądach. Gdy przegrają w drugiej instancji i wyczerpią wszystkie możliwości odwoławcze w Polsce kolejnym krokiem będzie skarga w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu.

Polscy działacze LGBT chcą powtórzyć scenariusz z Włoch, gdzie pary jednopłciowe właśnie w taki sposób wywalczyły prawo do związków partnerskich. Włoski Senat w lutym przyjął ustawę o związkach, bo wcześniej Trybunał w Strasburgu orzekł, że brak regulacji jest sprzeczny z europejską konwencją praw człowieka.

Dr Tymoteusz Zych z Instytutu Ordo Iuris zauważa, że jeszcze przed orzeczeniem Trybunału w Strasburgu niektóre włoskie sądy zaczęły uznawać związki zawarte za granicą.

– Trybunał uznał, że w konsekwencji w równy sposób powinno traktować się osoby, które chcą zawrzeć związek partnerski na terenie Włoch – wyjaśnia prawnik.

Żeby w Polsce nie powtórzył się taki scenariusz, Ordo Iuris chce uniemożliwić uznawanie związków z zagranicy. Dlatego proponuje zapisać w prawie prywatnym międzynarodowym, że „nie stosuje się przepisów prawa obcego w zakresie, w jakim regulują związki osób tej samej płci".

– Ponadto trzeba znowelizować prawo o aktach stanu cywilnego, uniemożliwiając wydawanie dokumentów, które mogą posłużyć do zawierania przez obywateli RP związków jednopłciowych za granicą – mówi szef zespołu parlamentarnego Piotr Uściński z PiS.

Dlatego projekt zakłada też likwidację wprowadzonych w 2014 r. zaświadczeń o stanie cywilnym, stosowanych w takim właśnie celu.

Ordo Iuris i posłowie PiS obawiają się też scenariusza polegającego na tym, że pary jednopłciowe, mimo braku ustawy o związkach partnerskich, będą zyskiwały coraz więcej uprawnień dzięki orzeczeniom sądów krajowych. Ich zdaniem ma to już miejsce. Pod koniec lutego Sąd Najwyższy orzekł, że osoba homoseksualna może odmówić złożenia zeznań obciążających partnera. Zdaniem SN, aby dwie osoby pozostawały we wspólnym pożyciu, nie muszą być różnej płci.

Dlatego w projekcie przygotowanym przez Ordo Iuris i popieranym przez posłów PiS znalazła się też propozycja wykreślenia „wspólnego pożycia" z definicji osoby bliskiej w kodeksie karnym.

Poseł Uściński mówi, że projekt nie został jeszcze złożony w Sejmie, a decyzji dotyczącej jego losów nie podjęło kierownictwo klubu. – Jeszcze za wcześnie na deklarację, w jakiej formie będzie procedowany – dodaje.

Jednak już teraz działacze LGBT ostrzegają przed dyskryminacją. – Istnieją kraje, w których można mieć kilka żon. Jednak posłom PiS poligamia nie przeszkadza. W swojej nowelizacji chcą uniemożliwić tylko uznawanie związków osób tej samej płci – zauważa działacz LGBT Tomasz Szypuła. – Oznacza to, że w tej całej sprawie chodzi o polowanie na czarownice i stygmatyzowanie osób LGBT – komentuje.

Czy nowelizacja rzeczywiście uniemożliwiłaby wydanie przez Trybunał w Strasburgu orzeczenia zobowiązującego Polskę do wprowadzenia związków partnerskich? Tu też zdania są podzielone. Zdaniem dr. Tymoteusza Zycha „prawdopodobieństwo znacząco by spadło".

Nie zgadza się z tym Paweł Knut, prawnik z Kampanii Przeciw Homofobii, który współtworzy program litygacji strategicznej.

– Niektóre państwa, w których polscy obywatele zawierają związki jednopłciowe, nie wymagają już zaświadczeń, które ma usunąć nowelizacja. Z kolei zmiana prawa międzynarodowego prywatnego dałaby właśnie Trybunałowi w Strasburgu asumpt do orzeczenia krytycznego wobec Polski – komentuje. – Tak naprawdę, jeśli władze chciałyby skutecznie zablokować orzeczenie, pozostaje im jedno: wystąpienie Polski z Rady Europy, której organem jest Trybunał – podkreśla.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL