fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Piotr Duda: Opozycja wykorzystuje Wałęsę

Fotorzepa/Piotr Duda
- Wszyscy zainteresowani, którzy w latach 70. z Lechem Wałęsą walczyli, powinni usiąść wspólnie i porozmawiać tak od serca. Kiedyś byli przyjaciółmi– mówi Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność".

Rano był gościem Krzysztofa Ziemca w RMF FM. Mówił w nim m.in. o problemach Lecha Wałęsy w związku z ujawnieniem teczek w domu gen. Czesława Kiszczaka, opozycji, KOD-zie i 100 dniach rządu.

– Jako związek zawodowy "Solidarność" staraliśmy się trzymać z boku tego konfliktu, bo jest to naprawdę bardzo smutna i przykra sprawa dla nas wszystkich. Lech Wałęsa to pierwszy przewodniczący "Solidarności" – mówił Piotr Duda.

Zdradził, że w siedzibie Solidarności wciąż wisi portret Lecha Wałęsy. - Tutaj się nic nie zmieniło. Lech Wałęsa był, jest i będzie pierwszym przewodniczącym "Solidarności", ma poczesne miejsce tutaj w gabinecie przewodniczącego – mówił szef związku.

Dodał, że wiszą tam też portrety Janusza Śniadka i Mariana Krzaklewskiego. I nic zmieniać nie zamierza.

Szef związku uważa, że obecna sytuacja z Lechem Wałęsą jest trudna. – On powinien stanąć na wysokości zadania, a w tym trudnym problemie jak najmniej powinni się wypowiadać politycy, a szczególnie ci politycy, którzy w latach 70. mieli po kilka lat, albo w ogóle nie było ich jeszcze na świecie – uważa Piotr Duda.

Jego zdaniem wszyscy zainteresowani, którzy w latach 70. z Lechem Wałęsą walczyli, powinni usiąść wspólnie i porozmawiać tak od serca. - Kiedyś byli przyjaciółmi. Może dzisiaj faktycznie dojdą do wniosku, że trzeba porozmawiać ze sobą i wtedy dopiero przedstawić swoje przemyślenie opinii publicznej – tłumaczy szef związku.

Uważa on, że w tej chwile wszystko wykorzystywane jest w sposób polityczny, a Lech Wałęsa jest wykorzystywany przedmiotowo przez niektóre środowiska, zwłaszcza KOD-u, Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej.

- Zadaję pytanie: gdzie ci wszyscy ludzie byli na początku lat 90.? Kiedy, tak ochoczo obrażano Lecha Wałęsę, mówiąc o tym, że to jest prostak, że to jest człowiek, który zniszczył "Solidarność"? – pyta Piotr Duda.

I przypomina, że związek mu wtedy pomagał, a on sam był w pierwszym i drugim komitecie wyborczym Wałęsy.

- Dlaczego po przegranych wyborach wtedy mu nie pomagali? Myśmy jako związek zawodowy "Solidarność", przewodniczący Krzaklewski, otoczyliśmy go opieką, daliśmy mu biuro, samochód, wynagrodzenie. Wtedy był z nami i przez te wszystkie lata – wspominał Duda w rozmowie z RMF FM.

Dziwi się Wałęsie, że daje się tak przedmiotowo wykorzystywać. - Znam Lecha Wałęsę, on po prostu nie lubi krytyki, a ja potrafiłem czasami panu prezydentowi Lechowi Wałęsie powiedzieć wiele krytycznych słów – mówił Duda.

Przypomniał, że znak Solidarności należy do związku i nie pozwoli na bezprawne jego wykorzystywanie.

- Jeżeli słyszę w mediach, lub gazetach jak pan Mateusz Kijowski się wypowiada, że pan Janiszewski pozwolił wszystkim korzystać z tego znaku, to pan Kijowski mówi po prostu bzdury i nieprawdę. My jesteśmy właścicielami – podkreślał szef Solidarności.

Krytykuje też KOD za udawanie, że prezentuje ideały Solidarności. – Jeśli pani Nowacka mówi, że ona walczyła w idei "Solidarności", to się komuś coś pomieszało – mówi Piotr Duda.

- Na tych wiecach są szefowie partii, którzy walczą ze związkiem zawodowym "Solidarność", którzy składają projekty antyzwiązkowe, ustawy, żeby zniszczyć związki zawodowe. Oni są tam antypracowniczy, walczą tylko i wyłącznie o kolejną władzę – uważa szef związku.

Dodaje, ze nie ma powodów, by tej wiosny związek wyszedł na ulice.

- Wszystkie postulaty, które rząd zapowiedział przed wyborami, i pan prezydent Andrzej Duda, są konsekwentnie realizowane. W obszarach prawa pracy jesteśmy bardzo zadowoleni - zapewniał Piotr Duda.

Zdradził, że nie ma potrzeby aby związkowcy wychodzili także na ulice w obronie rządu, bo ten sobie radzi.

- Żyjemy w demokratycznym państwie, każdy ma prawo demonstrować. Ci ludzie są niezadowoleni tylko z tego, że dzisiaj jest inna władza i demonstrują na ulicach i to jest ich prawo, jeżeli chcą w soboty chodzić, maszerować – dodaje Piotr Duda.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA