fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Godło lepiej chronione

Gdyby przepisy się zmieniły, takie użycie godła, wchodzącego na czerwone pole, byłoby nielegalne (na zdjęciu fanka polskiej reprezentacji w Wiedniu podczas piłkarskich mistrzostw Europy w 2008)
Fotorzepa, Piotr Nowak
Senat pracuje nad zasadami użycia symboli narodowych. Stosować je musieliby m.in. producenci odzieży.

– Naszym celem jest zwiększenie ochrony prawnej godła i barw narodowych – mówi prof. Michał Seweryński z PiS, przewodniczy senackiej Komisji Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, w której ruszyły właśnie prace nad stworzeniem księgi znaku polskich symboli narodowych.

Inspiracją do rozpoczęcia prac była petycja, którą do Senatu skierował jeden z wyborców. Jego zdaniem obecne regulacje są niewystarczające.

Kulawe prawo

Kształt polskich symboli określają konstytucja oraz ustawa o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej. Ta druga zawiera kilka załączników. Jednym z nich jest wizerunek herbu, czyli orła białego na czerwonym polu, drugim – współrzędne trójchromatyczne barw narodowych, a trzecim – flaga w dwóch wersjach: z herbem i bez.

Problem w tym, że z punktu widzenia grafików te dane nie są wystarczające. Ustawodawca nie przewidział wizerunku orła w innych wersjach kolorystycznych, przykładowo w odcieniach szarości. Ponieważ ustawa wywodzi się z 1980 r., a po upadku komunizmu była tylko nowelizowana, załącznikiem nie jest plik komputerowy. Umożliwiałby on szerokie zastosowanie właściwego wizerunku orła.

W efekcie nawet na stronach internetowych urzędów centralnych można znaleźć różne warianty herbu. Przykładowo: na witrynie Ministerstwa Energii orzeł jest dużo smuklejszy niż w serwisie resortu cyfryzacji. Prokuratura Generalna posługuje się w internecie orłem bez czerwonego pola, a na stronie rzecznika praw dziecka godło jest w wersji czarno-białej.

Zdaniem senatorów takich problemów nie byłoby, gdy istniała księga znaku symboli narodowych. Podobne mają już m.in. Hiszpanie i Rosjanie.

Magdalena Pawłowska, specjalistka od marketingu i właścicielka Insource Marketing Agency, wyjaśnia, że podobne księgi są też standardem w dużych firmach komercyjnych.

– Stanowią dużą pomoc dla grafików. Nie określają tylko, jak wygląda logo, ale też w jaki sposób należy je stosować. Chodzi m.in. o wybór tła i obowiązkowe pole ochronne wokół znaku – mówi.

Nadużywane symbole

Obecne prace w Senacie nie są pierwszą próbą uporządkowania zasad używana symboli narodowych.

Projekt uporządkowania przepisów już w 2005 r. przygotowała rządowa Komisja Heraldyczna. W tym samym roku zalecenia wydała Najwyższa Izba Kontroli. Opublikowała raport będący skutkiem kontroli w budynkach ministerstw i najważniejszych urzędów. Z raportu wynikało, że w tamtym okresie „zarówno w MSZ, jak i w MSWiA więcej niż połowa objętych sprawdzeniem egzemplarzy godła była nieprawidłowa".

Z kolei w 2010 r. trafiła do Senatu pierwsza petycja dotycząca opracowania księgi znaku, jednak parlamentarzyści nie byli nią zainteresowani.

Dlaczego teraz ma się udać? Seweryński wyjaśnia, że potrzeba jest paląca, bo znaki narodowe coraz częściej są nadużywane. – Jest sporo interesowności w podejściu do symboli, bo na tym robi się po prostu pieniądze – mówi.

Dlatego jego zdaniem zasięg oddziaływania nowych regulacji nie powinien dotyczyć tylko urzędników, ale też m.in. producentów pamiątek i odzieży oraz federacji sportowych.

– Obecnie na koszulkach reprezentacji Polski symbole narodowe nie są odpowiednio eksponowane i widnieją obok znaków towarowych – mówi.

Sprzeciw heraldyków

Ewentualne sankcje za niewłaściwe używanie symboli narodowych nie są jeszcze znane, bo senatorowie dopiero rozpoczęli pracę. Podczas posiedzenia komisji Jan Rulewski z PO opowiedział się za umieszczeniem w księdze znaku także hymnu narodowego. – Zwróciliśmy się o opinię do Ministerstwa Kultury – mówi Seweryński.

Do zmian w prawie senatorowie będą jednak musieli przekonać nie tylko rząd, ale też heraldyków. – Gdyby taka księga powstała, byłaby sprzeczna z konstytucją – przekonuje prof. Sławomir Górzyński, prezes Polskiego Towarzystwa Heraldycznego.

Zauważa, że w ustawie zasadniczej jest błąd. Zgodnie z zasadami sztuki heraldycznej sam orzeł jest godłem, a w połączeniu z czerwoną tarczą – herbem. Jednak konstytucja te pojęcia miesza. Zdaniem profesora nieścisłości są też w ustawie o znakach narodowych. – I od zmian w tych aktach prawnych trzeba zacząć – podkreśla.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA