fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Prezydent, premier i szef MSZ apelują o uwolnienie Nawalnego

Premier Mateusz Morawiecki i prezydent Andrzej Duda
Premier Mateusz Morawiecki i prezydent Andrzej Duda
Fotorzepa/ Jakub Czermiński
Zatrzymanie Aleksieja Nawalnego to kolejna próba zastraszenia demokratycznej opozycji w Rosji - ocenił premier Mateusz Morawiecki. Według prezydenta Andrzeja Dudy aresztowanie opozycjonisty „nie może nie mieć konsekwencji dla relacji społeczności międzynarodowej” z Rosją.

W niedzielę Aleksiej Nawalny wrócił do Rosji z Niemiec, gdzie był leczony po zamachu na swoje życie. Samolot z opozycjonistą i jego żoną na pokładzie miał wylądować na lotnisku Wnukowo, w ostatniej chwili maszyna została jednak skierowana na Szeremietiewo. Wcześniej na Wnukowie policja zatrzymała pewną liczbę zwolenników opozycjonisty, w tym jego bliską współpracowniczkę Lubow Sobol.

Dowiedz się więcej:

Aleksiej Nawalny wrócił do Rosji. Został zatrzymany

Błyskawiczna reakcja na aresztowanie Nawalnego. Państwa bałtyckie jednym głosem

W czasie kontroli paszportowej Nawalny został zatrzymany. Federalna Służba Więzienna Rosji (FSIN) oświadczyła, że zatrzymanie ma związek z tym, że w 2020 r. Nawalny nie stawiał się w placówce FSIN, choć miał to robić dwa razy w miesiącu. Opozycjonista ma przebywać w areszcie do czasu wydania orzeczenia przez sąd.

We wspólnym oświadczeniu Litwa, Łotwa i Estonia zażądały natychmiastowego zwolnienia Nawalnego. Rosyjskie władze do uwolnienia Nawalnego wezwał też przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel.

Do zatrzymania Nawalnego odniósł się premier Mateusz Morawiecki. Ocenił, że to "kolejna próba zastraszenia demokratycznej opozycji w Rosji". Zdaniem szefa polskiego rządu, niezbędna jest szybka i jednoznaczna reakcja na poziomie Unii Europejskiej. We wpisie na Twitterze premier podkreślił, że poszanowanie praw obywatelskich stanowi podstawy demokracji. "Apeluję do władz w Rosji o natychmiastowe uwolnienie zatrzymanego" - oświadczył.

Prezydent Andrzej Duda oświadczył natomiast, że „postępowanie władz rosyjskich wobec Aleksieja Nawalnego nie może nie mieć konsekwencji dla relacji społeczności międzynarodowej z tym krajem”. „W imieniu Polski - członka Rady Praw Człowieka ONZ, apeluję o międzynarodową solidarność w tej sytuacji” - napisał w mediach społecznościowych.

Zbigniew Rau, szef polskiej dyplomacji, we wpisie na Twitterze w języku rosyjskim wyraził „zdecydowane potępienie” dla aresztowania Nawalnego. „Wyrażam solidarność ze wszystkimi Rosjanami bliskimi ideałami z aresztowanym przywódcą rosyjskiej opozycji. Aleksiej, trzymaj się!” - dodał minister spraw zagranicznych.

Wcześniej podsekretarz stanu ds. bezpieczeństwa, polityki amerykańskiej, azjatyckiej oraz wschodniej w MSZ Marcin Przydacz ocenił, że aresztowanie Nawalnego to "kolejny dowód braku poszanowania praw obywatelskich w Rosji". "Europa nie może milczeć, gdy łamane są podstawowe wartości demokratycznego świata" - napisał na Twitterze.

Zatrzymanie rosyjskiego opozycjonisty komentowali także przedstawiciele opozycji.

"Będzie powtórka scenariusza białoruskiego?" - pytał europoseł Robert Biedroń zastanawiając się, czy żona Nawalnego, Julia, będzie kandydowała na prezydenta. W ubiegłym roku na Białorusi o urząd prezydenta ubiegała się Swiatłana Cichanouska, żona aresztowanego blogera, która nie uznała oficjalnych wyników wyborów, uważając je za sfałszowane.

Posłanka Katarzyna Lubnauer oświadczyła, że jest pełna podziwu "z powodu determinacji i odwagi Nawalnego" i "pełna obaw o jego życie".

Zatrzymanie Nawalnego skomentował również były przewodniczący Rady Europejskiej, szef Europejskiej Partii Ludowej Donald Tusk. "Nie złamali Nawalnego trucizną, nie złamią go więzieniem. Niech nasza solidarność będzie jego siłą" - napisał na Twitterze.

Aleksiej Nawalny przebywał w Niemczech od końca sierpnia. Do berlińskiej kliniki Charite trafił po tym, gdy stracił przytomność na pokładzie samolotu lecącego z Tomska do Moskwy. Badanie próbek pobranych od opozycjonisty stwierdziło, że Nawalny został zatruty Nowiczokiem - silnym bojowym środkiem o działaniu paralityczno-drgawkowym.

Kreml odrzucał oskarżenia o próbę otrucia Nawalnego.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA