fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Zaprzysiężenie prezydenta Andrzeja Dudy bez byłych prezydentów

Fotorzepa, Waldemar Kompała
Bronisław Komorowski i Lech Wałęsa zapowiedzieli, że nie pojawią się na zaprzysiężeniu prezydenta Andrzeja Dudy. Opozycja informuje, że nie będzie zorganizowanego bojkotu uroczystości.

Jeżeli Sąd Najwyższy orzeknie o ważności wyborów, 6 sierpnia odbędzie się zaprzysiężenie Andrzeja Dudy przed Zgromadzeniem Narodowym. Zgromadzenie Narodowe, to połączone izby Sejmu i Senatu - łącznie 560 parlamentarzystów. Zwyczajowo na zaprzysiężenie zapraszani są też byli prezydenci, premierzy, marszałkowie Sejmu i Senatu czy przedstawiciele korpusu dyplomatycznego.

Na uroczystości nie pojawią się byli prezydenci Lech Wałęsa i Bronisław Komorowski. - Jestem na Suwalszczyźnie, chowam się przed koronawirusem i nie zamierzam ryzykować zarażenia się podczas zaprzysiężenia – mówi w rozmowie z Onetem Komorowski.

- Nie podałbym ręki Andrzejowi Dudzie z powodu oszustwa wyborczego - tłumaczył Lech Wałęsa.

Swój udział zapowiedział Aleksander Kwaśniewski. - Będę tam szacunku dla państwa, urzędu prezydenta i wyborców, którzy poszli do urn - mówi.

- Przypominam sobie, jak Jarosław Kaczyński nie przyszedł na Zgromadzenie Narodowe, gdy było zaprzysiężenie Bronisława Komorowskiego. Tym różnimy się, że my bez względu na to, kto sprawuje ten urząd, szacunek do instytucji mamy - poinformował lider PO Borys Budka.

Były szef MSZ Radosław Sikorski zapowiedział, że z zaproszenia marszałek Sejmu nie skorzysta. "Andrzej Duda wygrał metodami postsowieckimi, przy użyciu aparatu i funduszy państwa, kłamstwem i antysemityzmem w sprostytuowanej TVP oraz oszustw wyborczych, np. w domach opieki społecznej" - tłumaczył.

Więcej: Onet.pl

Źródło: Onet.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA