fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Michał Kolanko: Działania prezydenta? Tego jeszcze nie było

Michał Kolanko, dziennikarz "Rzeczpospolitej"
tv.rp.pl
- Nie przypominam sobie, żeby w przeszłości prezydenci byli aż tak zaangażowani w jakiś projekt. To może być ciekawe politycznie dla prezydenta, taka ucieczka do przodu - mówił w programie #RZECZoPOLITYCE Michał Kolanko, dziennikarz "Rzeczpospolitej".

Tematem rozmowy była zapowiedź prezydenta Andrzeja Dudy, który powiedział, że chciałby, aby w 2018 r. odbyło się referendum dotyczące ewentualnych zmian w konstytucji. - Takie pomysły przy okazji dnia 3 maja już się pojawiały, więc można było się spodziewać, że coś takiego z ust prezydenta padnie - mówił Kolanko.

Gość programu mówił, że to istotna data dla prezydenta, który przed rokiem też wspominał o zmianach w konstytucji. W środę prezydent powtórzył te słowa i mówił, że powinna to być szeroka dyskusja w gronie ekspertów, ale również obywateli.

- Jeśli jakiś zespół ekspertów działa, to w trybie incognito, poza wiedzą opinii publicznej - komentował Kolanko. - Prawnicy dzisiaj zwracają uwagę, że ta propozycja brzmi nietypowo, bo nie ma możliwości prawnych do zmiany konstytucji.

- To referendum byłoby czymś podobnym, jak to rozpisane przez Bronisława Komorowskiego, które dotyczyło JOW-ów - mówił Kolanko. Dodał, że może to być swego rodzaju sondaż dla władzy, zależy też jakie będą zawarte pytania.

- To może być ciekawe politycznie dla prezydenta, taka ucieczka do przodu - oceniał inicjatywę Andrzeja Dudy Michał Kolanko.
tvp.rp.pl

- Referendum mogłoby być połączone z wyborami samorządowymi, żeby zwiększyć frekwencję - mówił Kolanko. - Nie przypominam sobie, żeby w przeszłości prezydenci byli aż tak zaangażowani w jakiś projekt. To może być ciekawe politycznie dla prezydenta, taka ucieczka do przodu.

Na razie nie wiadomo czy to skoordynowana akcja obozu władzy, bo jego politycy wypowiadają się w różny sposób. - Pisałem o tym w dzisiejszej "Rzeczpospolitej", czy prezydent ma w ogóle jakiś plan - mówił dziennikarz. - Być może rozwiązaniem byłaby dyskusja w ramach Narodowej Rady Rozwoju. Prezydent mógłby też zapraszać na dyskusję liderów partii opozycyjnych.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA