fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Ukrywanie dochodów wg. nowych przepisów

Osobom, które wydają więcej, niż zarobiły, ciągle będzie groził 75-proc. podatek. Łatwiej jednak wykażą, skąd mają pieniądze.

Od 1 stycznia 2016 r. obowiązywać będą nowe zasady wymiaru podatku od nieujawnionych przychodów. Ministerstwo Finansów (autor nowelizacji ustawy o PIT) zrównoważyło trochę szanse podatnika i urzędów, uwzględniając wytyczne Trybunału Konstytucyjnego.

Ukrywającym zarobki nadal będzie jednak grozić 75-proc. danina. Skarbówka naliczy ją od nadwyżki wydatków nad ujawnionymi przychodami. Takimi wydatkami ma być zarówno gromadzenie mienia (np. zakup nieruchomości czy papierów wartościowych), jak i wydawanie pieniędzy na inne, także konsumpcyjne potrzeby.

Sankcyjny podatek zapłaci więc np. ten, kto kupił mieszkanie i nie wykaże, skąd miał na nie pieniądze.

Przypomnijmy, że w zeszłym roku Trybunał Konstytucyjny uznał (sygn. P 49/13 i P 57/13), iż przepisy, na podstawie których skarbówka wydawała od początku 2007 r. decyzje wymierzające 75-proc. PIT, są wadliwe. Rok wcześniej (sygn. SK 18/09) zakwestionował regulacje z okresu 1998–2006. Te obecne przestaną jednak obowiązywać dopiero z końcem 2015 r. Trybunał dał bowiem ustawodawcy aż 18 miesięcy na ich poprawienie.

Nowe zasady wymiaru 75- proc. podatku znajdziemy w nowelizacji ustawy o PIT z 24 lutego br. (DzU z 2015 r., poz. 251).

– Generalnie dają podatnikom większe szanse na obronę swoich racji. Najważniejsze będzie jednak to, jak skarbówka zastosuje nowe przepisy w praktyce oraz jak będą podchodzić do nich sądy kontrolujące wydawane przez fiskusa decyzje – mówi Grzegorz Gębka, doradca podatkowy, właściciel kancelarii podatkowej.

Jako przykład korzystnych rozwiązań ekspert podaje możliwość uniknięcia drakońskiego PIT po wykazaniu przez podatnika, że jego oszczędności pochodzą z działalności gospodarczej.

– Jeśli uda się ustalić, skąd mamy środki na wydatki, np. z własnej firmy, skarbówka obciąży je właściwym dla nich podatkiem. Przy działalności gospodarczej będzie to 18- lub 32-proc. PIT (ewentualnie 19- proc. liniowy) plus odsetki od zaległości (oczywiście jeśli dochody nie zostały już wcześniej opodatkowane i jeśli nie przedawnił się termin do określenia podatku). Dopiero gdy nie uda się wykazać zarobków z działalności, skarbówka zastosuje specjalną procedurę wymiaru 75 proc. daniny – tłumaczy Grzegorz Gębka.

Korzystny dla podatników jest też przepis mówiący o możliwości uprawdopodobnienia (jeśli nie da się udowodnić) uzyskania przychodów sprzed wielu lat. Do tej pory skarbówka wymagała, aby zostały udowodnione.

A nie zawsze było to możliwe, np. nie mieliśmy dokumentów, które wprost potwierdzają zarobki. W świetle nowych regulacji uzyskany przychód możemy wykazać w inny sposób, np. powołując świadków.

Nowe przepisy mówią, że ciężar dowodu w postępowaniu w sprawie nieujawnionych przychodów spoczywa na podatniku. Jednocześnie jednak nakładają na skarbówkę obowiązek korzystania z posiadanych przez nią lub dostępnych w publicznych instytucjach rejestrów, ewidencji i innych danych. Powinno to ułatwić życie podatnikom. W dotychczasowych sprawach zdarzało się bowiem często, że fiskus wymagał, aby sami zebrali wszystkie informacje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA