fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Rodzina posła lata na koszt państwa? Należy się PIT

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Fiskus powinien traktować darmowe loty poselskich rodzin jak prywatne jazdy firmowymi autami.

Gdy parlamentarzysta zabiera rodzinę w podróż powietrzną rządową maszyną, za każdy rejs powinien zapłacić kilkanaście tysięcy złotych podatku dochodowego i składek. Byłoby tak, gdyby fiskus traktował te loty podobnie jak prywatny użytek aut w biznesie.

Czytaj także:

Danina od gratisowego kursu

Prawo i praktyka urzędów skarbowych wskazuje jednoznacznie: kto jeździ samochodem służbowym w celach prywatnych, otrzymuje przysporzenie majątkowe, które jest przychodem do opodatkowania.

– Urzędy skarbowe przyglądają się temu dość wnikliwie– zauważa Marta Szafarowska, doradca podatkowy i partner w Gekko Taxens.

Wprawdzie od początku 2015 r. obowiązują przepisy przewidujące w takich sytuacjach ryczałtowy przychód, ale – mimo ugruntowanej linii orzeczniczej sądów administracyjnych – organy podatkowe konsekwentnie twierdzą, że wartość paliwa fundowanego przez firmę, a użytego do prywatnych jazd winna być odrębnie ustalona przez pracodawcę i opodatkowana PIT. - Organy podatkowe nie miały również wątpliwości co do konieczności opodatkowania takiego świadczenia przed 2015 r., tyle tylko, że w oparciu o stawki rynkowe – dodaje ekspertka.

Wprawdzie przepisy podatkowe zawierają sporo szczegółów dotyczących pojazdów lądowych, ale eksperci nie mają wątpliwości: podróż w powietrzu też należy opodatkować, gdy nie jest lotem służbowym. A takie mogły być loty członków rodzin parlamentarzystów i członków rządu.

O tym, jak obliczyć podatek od takiego darmowego świadczenia, mówi art. 11 ustawy o PIT. Stwierdza, że podstawą powinny być „ceny rynkowe stosowane w obrocie rzeczami lub prawami tego samego rodzaju i gatunku".

Sprawdziliśmy zatem, jak wygląda rynkowa oferta taksówek powietrznych na trasach z Warszawy na Podkarpacie. To tam najczęściej latał marszałek Sejmu Marek Kuchciński, zabierając pasażerów z rodziny albo inne osoby, które nie wchodziły w skład oficjalnej delegacji. Wybraliśmy ofertę powietrznych taksówek (a nie regularnych linii lotniczych) jako najbardziej zbliżoną charakterem do rządowych samolotów podstawianych na żądanie polityków. Zapytaliśmy przewoźników o maszyny mieszczące cztery osoby.

Ceny i należne daniny podajemy w tabeli obok. Z licznych ofert wybraliśmy przelot awionetką Cessna i helikopterem Eurocopter na trasie Warszawa–Przemyśl oraz luksusowym odrzutowcem Citation Mustang na trasie Warszawa–Rzeszów. Wyliczone kwoty podatku i składek powinien odprowadzić – jako płatnik – pracodawca fundujący prywatny lot taksówką powietrzną swojemu pracownikowi i członkom jego rodziny

Zaliczki za lot z VIP-em

Ale w praktyce zdarza się, że np. firma zatrudniająca obcokrajowców funduje im weekendowe przeloty do ich rodzinnego kraju. Jak zauważa Anna Misiak, doradca podatkowy i partner w MDDP, w takich przypadkach wartość biletów powinna być doliczona do przychodu pracownika i opodatkowana.

– To jednolita praktyka urzędów skarbowych, poparta pisemnymi interpretacjami. Stanowisko organów podatkowych potwierdza wieloletnia praktyka rynkowa: pracodawcy naliczają zaliczki na podatek od tego rodzaju świadczeń – mówi ekspertka.

Czy Kancelaria Sejmu, pełniąca funkcję płatnika PIT dla posłów, odprowadzała podatki i składki od darmowych lotów ich rodzin? Zadaliśmy to pytanie Kancelarii, ale dotychczas nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Czy organy skarbowe podejmą w tych sprawach jakieś czynności? Biuro prasowe Krajowej Administracji Skarbowej odpowiedziało: nie możemy przekazać takich informacji, bo wiązałoby się to z naruszeniem przepisów o tajemnicy skarbowej (nie wyjaśniając, czy trwa jakieś postępowanie). Uściśliliśmy, że chodzi o proceder, a nie zobowiązania konkretnych parlamentarzystów (bo tylko indywidualne dane są chronione taką tajemnicą). Odpowiedzi nadal nie dostaliśmy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA