fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki lokalne

NIK to nie firma, więc nie płaci wyższego podatku od nieruchomości - wyrok NSA

Fotorzepa, Rafał Guz
Grunt czy ośrodki szkoleniowe Najwyższej Izby Kontroli nie są związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Gmina nie może od nich żądać podatku od nieruchomości jak od przedsiębiorcy.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną wójta gminy, który uważał, że Najwyższa Izba Kontroli (NIK) w pewnych okolicznościach powinna płacić podatek od nieruchomości według najwyższych stawek jak przy działalności gospodarczej.

Chodziło o ośrodki szkoleniowo-wypoczynkowe NIK. We wniosku o interpretację Izba wyjaśniła, że jako zarządca trwały włada nieruchomością, na której posadowione są budynki. NIK prowadzi w nich m.in. ośrodek szkoleniowy. Przy czym w ewidencji funkcja wszystkich budynków została oznaczona jako „inne niemieszkalne". Z wniosku wynikało, że obiekty ośrodka są wykorzystywane przede wszystkim do zadań ustawowych polegających na szkoleniu jej pracowników oraz organizowaniu aplikacji kontrolerskiej.

NIK chciała się upewnić, czy i jak powinna opodatkować grunty i obiekty wchodzące w skład ośrodka szkoleniowego. Sama była przekonana, że nie musi płacić podatku od nieruchomości według stawek jak dla związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Czytaj także:

Innego zdania był samorządowy fiskus. Zauważył, że skoro na terenie ośrodka ma miejsce odpłatne świadczenie usług noclegowych wraz z zapewnieniem wyżywienia oraz prowadzeniem bufetu, to można uznać, że jest prowadzona działalność gospodarcza. Przy czym w ocenie urzędników nie ma znaczenia intensywność wykorzystywania lokali czy czasowe lub stałe zameldowanie tam pracowników, członków ich rodzin i emerytów. W konsekwencji wójt uznał, że nieruchomości, o które pyta NIK, są opodatkowane najmniej korzystną stawką jak dla związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Izba nie zgodziła się z takim stanowiskiem. Zaskarżyła interpretację i wygrała. Najpierw rację przyznał jej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, a ostatecznie też NSA.

Najistotniejszy dla rozstrzygnięcia sporu okazał się status prawno-finansowy NIK. Jak zauważył sędzia NSA Antoni Hanusz, Izba jest jednostką budżetową sektora finansów publicznych. Jako taka nie ma ani własnych dochodów, ani wydatków. NSA podkreślił też, że w spornej sprawie chodzi o działalność socjalną, która nie jest działalnością handlową, usługową itd. To zwyczajna redystrybucja środków z funduszu socjalnego. To, że ktoś na terenie ośrodka sprzedaje towary i świadczy usługi, nie oznacza, że NIK jest przedsiębiorcą. Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: II FSK 4010/17

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA