fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki lokalne

Jaki podatek od powierzchni stadionu

Fotolia.com
Podatek od nieruchomości według powierzchni użytkowej może być wyliczony tylko dla budynku głównego stadionu.

We wniosku o interpretację spółka – klub sportowy wskazała, że wybudowała stadion piłkarski. W jego skład wchodzą zadaszone trybuny z budynkiem głównym, posiadającym fundamenty, oraz niezadaszona płyta boiska. Klub zauważył, że w części zadaszonej stadion może pełnić zarówno funkcje pomocnicze dla widowiska sportowego (miejsca dla widzów, administracja klubu, szatnie, stanowiska komentatorskie, zaplecze rekreacyjne i techniczne), jak również funkcje w pełni samodzielne (biura, sale konferencyjne, punkty gastronomiczne, stanowiska handlowe).

Spółka zapytała jak powinna rozliczyć podatek od nieruchomości od wybudowanego stadionu. Sama uważała, że płyta główna boiska jest budowlą, czyli powinna być opodatkowana daniną w wysokości 2 proc. jej wartości. Z kolei, zadaszone trybuny i budynek główny, w ocenie klubu, to budynki. A to oznacza, że podatek od nieruchomości powinien być naliczany od powierzchni użytkowej.

Prezydent najpierw w ogóle nie chciał wydać interpretacji. Ostatecznie zmuszony do tego przez sąd administracyjny dokonał wykładni nie po myśli podatnika.

Zdaniem magistratu obiekt stadionu, z wyjątkiem budynku głównego, nie jest budynkiem. To oznacza, że podatek od nieruchomości według powierzchni użytkowej może być wyliczony tylko dla części, na którą składa się budynek główny. Dla zadaszonych trybun i płyty głównej stadionu podatek od nieruchomości prezydent nakazał obliczyć w wysokości 2 proc. ich wartości.

Tak samo uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu. Zauważył, że ustawodawca nie rozróżnia w stadionie płyty, boiska i trybun. Traktuje bowiem stadion jako pewną całość. To, że na trybunach odbywają się inne imprezy, w ocenie sądu nie zmienia faktu, że sztuczne dzielenie stadionu na dwa obiekty, tj. trybuny i płytę boiska, doprowadzi do zaburzenia celowości istnienia budowli i spowoduje niemożność jej funkcjonowania jako stadionu. Za prawidłowe uznał więc stanowisko, że zaliczenie takiego obiektu budowlanego do kategorii budowli zostało sprecyzowane w art. 3 pkt 3 prawa budowlanego.

Ostatecznie wykładnię niekorzystną dla klubu potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny. Jego zdaniem w sprawie sporne nie jest to, że niezadaszona płyta boiska stanowi budowlę. Problemem jest jednak to, czy zadaszone trybuny i budynek główny stadionu piłkarskiego stanowią budynek w rozumieniu ustawy o podatkach i opłatach lokalnych.

Po analizie przepisów NSA zgodził się z sądem pierwszej instancji, że zakres pojęcia „budynek" czy „budowla" należy ustalać zgodnie z ustawą o podatkach i opłatach lokalnych, z uwzględnieniem art. 3 pkt 1 lit. b oraz pkt 3 i 9 prawa budowlanego. NSA podkreślił ponadto, że w prawie podatkowym obowiązuje zasada wyłączności ustawowej. W konsekwencji rozporządzenie nie może, poza niewielkimi wyjątkami, regulować zagadnień podatkowych. Skoro więc prawo budowlane wśród budowli wymienia „budowle sportowe" to zdaniem NSA trudno twierdzić, że stadion nie stanowi budowli, lecz budynek. Trybuna stadionu, niezależnie od tego, czy jest wolnostojąca, zadaszona, związana z gruntem czy nie, jest budowlą w rozumieniu art. 3 pkt 3 ustawy – Prawo budowlane.

Ponadto, ustawodawca nie dokonuje podziału stadionu na dwa odrębne obiekty budowlane: płyta boiska i trybuny. A skoro stadion piłkarski (zadaszone trybuny i płyta boiska ) jest budowlą, to nie może stanowić budynku.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 7 marca 2017 r. (II FSK 295/15).

Komentarz eksperta

Marcin Grzelecki, doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii LSW Leśnodorski Ślusarek i Wspólnicy

Po komentowanym wyroku NSA dotyczącym opodatkowania stadionów-aren piłkarskich podatkiem od nieruchomości dyskusja w tym temacie zapewne rozgorzeje na nowo.

NSA, odnosząc się do konieczności traktowania stadionu w całości jako budowli podkreślił, że „ustawodawca nie dokonuje podziału stadionu na dwa odrębne obiekty budowlane: płyta boiska i trybuny". Mając jednak na uwadze postęp i to, w jakim kierunku rozwijają się obiekty sportowe, wykładnia dokonana przez NSA wydaje się odstawać od rzeczywistości. Może to najwyższa pora aby przepisy zostały dostosowane do tej zmieniającej się rzeczywistości?

Dla niektórych organów podatkowych stadion = płyta + trybuna. Tyle że trybuna trybunie nierówna. O ile mogło tak być w czasach redagowania przepisów, na których opierają się organy, o tyle rzeczywistość mocno się zmieniła.

Biorąc pod uwagę zasadę równości czy zaufania, przy niejednolitej praktyce organów podatkowych w zakresie opodatkowywania obiektów takich jak stadiony uzasadniona wydaje się konieczność ujednolicenia w tym zakresie. Bądź poprzez wprowadzenie zwolnienia z tego podatku dla takich obiektów (skoro wiele gmin z takiego rozwiązania już korzysta), bądź poprzez doprecyzowanie przepisów w zakresie prawa budowlanego, pozwalających precyzyjnie określić przedmiot opodatkowania podatkiem od nieruchomości. Zmiany takie powinny uwzględniać kierunek rozwoju obiektów takich jak stadiony.

Problem z definiowaniem budowli jest szerszy i nie dotyczy jedynie stadionów. Wątpliwości nastręcza ostatnio m.in. zagadnienie elektrowni wiatrowych. Wątpliwości w tym zakresie wielokrotnie były zgłaszane ustawodawcy. Miejmy nadzieję, że zechce zająć się problemem i uwzględni racjonalne postulaty płynące zarówno od praktyków, jak i od samych podatników.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA