fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki lokalne

Firma z parkingiem pod ziemią płaci mniejszy podatek od nieruchomości - wyrok NSA

Adobe Stock
Gmina ma prawo ustanowić niższe stawki podatkowe od garaży usytuowanych poniżej powierzchni gruntu.

Brak miejsc do parkowania, drogie grunty czy dbałość o ład przestrzenny powodują, że samorządy szukają różnych rozwiązań. Na nietypowy pomysł wpadła rada jednego z podwarszawskich miast, która zróżnicowała stawki podatku od nieruchomości na firmowe parkingi. Pomysł nie spodobał się Regionalnej Izbie Obrachunkowej (RIO). Naczelny Sąd Administracyjny w precedensowym orzeczeniu potwierdził jednak, że jest to zgodne z prawem

Podatkowa zachęta

Spór w sprawie dotyczył Rady Miasta Legionowo, która w listopadzie 2018 r. w uchwale w sprawie podatków i opłat lokalnych ustaliła m.in. stawki daniny dla firm. Radni postanowili, że podatek od nieruchomości za 1 mkw. powierzchni użytkowej budynków lub ich części związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz od budynków mieszkalnych lub ich części zajętych na jej prowadzenie będzie wynosić 23,10 zł. Jednak stawka podatku za 1 mkw. powierzchni użytkowej garaży podziemnych związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej miała wynosić tylko 11,55 zł.

Gdy uchwała wpłynęła do RIO, zaczęły się schody. Izba doszła do wniosku, że uchwała w kilku miejscach narusza prawo. Jednym z punktów zapalnych okazała się obniżona stawka na garaże. W ocenie RIO Rada wykroczyła poza delegację ustawową. Podkreśliła, że firmy prowadzące w mieście ten sam rodzaj działalności, np. handlową, i posiadające garaż będą opodatkowane odmiennie w zależności od jej typu, tj. inaczej przy parkingu podziemnym, a inaczej gdy będzie to konstrukcja naziemna wielopoziomowa czy jednopoziomowa. W tej sytuacji zdaniem Izby co najmniej projekt uchwały powinien być przedłożony prezesowi UOKiK do zbadania, czy nie przewiduje udzielania pomocy publicznej. Nieprzedłożenie projektu to istotne naruszenie przepisów. W konsekwencji RIO częściowo unieważniła uchwałę, m.in. w części dotyczącej obniżonej stawki na garaże podziemne.

Miasto nie zgodziło się z taką oceną i sprawa trafiła na wokandę Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. A jego wyrok po części okazał się po myśli samorządowców. Przede wszystkim WSA nie dopatrzył się, by radni naruszyli prawo, różnicując stawki na garaże. Zwrócił uwagę na art. 5 ust. 3 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, który pozwala radzie gminy różnicować wysokość stawek podatku od budynków lub ich części dla poszczególnych rodzajów przedmiotów opodatkowania, przy uwzględnieniu w szczególności lokalizacji, sposobu wykorzystywania, rodzaju zabudowy, stanu technicznego oraz wieku budynków. Co do zasady możliwe więc jest ustalenie pewnych stawek dla określonych budynków, a innych dla wykazujących dodatkowo jakąś szczególną cechę. W ocenie sądu możliwe więc było ustalenie jakiejś stawki dla budynków lub ich części związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej, a innej dla związanych z taką działalnością, które jednak mają tę cechę dodatkową, np. które są garażami usytuowanymi poniżej powierzchni gruntu. WSA zgodził się, że w ten sposób spełniana jest intencja Rady, aby w warunkach ścisłej zabudowy miejskiej garaże sytuowane były pod ziemią, co stymulowane być może także za pomocą narzędzi fiskalnych.

W zgodzie z prawem

Ostatecznie rację w tym zakresie samorządowi przyznał też NSA. Jak tłumaczył sędzia NSA Jan Rudowski, gmina ma prawo różnicować stawki podatku od nieruchomości, z uwzględnieniem m.in. lokalizacji, rodzaju zabudowy itd. I usytuowanie pod ziemią garaży mieści się jak najbardziej w kryterium rodzaju zabudowy.

W ocenie NSA miasto nie przekroczyło granic delegacji ustawowej. Sąd nie dopatrzył się też, by w spornym przypadku konieczne było zawiadomienie UOKiK ze względu na ewentualną pomoc publiczną. Owszem, jest ono konieczne, gdy wprowadzane są zwolnienia, a zdaniem sądu zróżnicowanie stawek na garaże zwolnieniem z pewnością nie było. Wyrok jest prawomocny.

Sygnatura akt: II FSK 1904/19

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Paweł Banasik, doradca podatkowy, szef zespołu ds. podatku od nieruchomości w Deloitte

Komentowane orzeczenie NSA nie jest w żadnym wypadku zaskakujące. Warto podkreślić, że możliwość zróżnicowania przez rady gmin stawek podatku od nieruchomości wynika z przepisów ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. Przepis wprost wskazuje, że w zakresie budynków lub ich części rada gminy ma prawo na odmienne ustalenie stawek podatku od nieruchomości, uwzględniając w szczególności lokalizację, rodzaj prowadzonej działalności, rodzaj zabudowy, przeznaczenie i sposób wykorzystywania gruntu. Zawarte w przepisie sformułowanie „w szczególności” wskazuje, że gmina może określić inne kryteria, które będą wpływać na wysokość stawki podatku od nieruchomości. Niemniej w tym konkretnym przypadku zróżnicowanie stawki wynikało po prostu z lokalizacji przedmiotu opodatkowania – np. garaże podziemne vs nadziemne. Komentowany wyrok należy w pełni zaakceptować. Gmina powinna posiadać instrumenty podatkowe, które pozwalają wpływać na określone zachowania podatników, a tym samym realizować określone cele publiczne, np. prowadzenie skutecznej polityki przestrzennej gminy.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA