fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Spółki komandytowo-akcyjne: nowe obowiązki w 2020 roku

Adobe Stock
W najbliższych miesiącach wspólnicy spółek komandytowo-akcyjnych powinni zdecydować o ich dalszych losach.

Spółka komandytowo-akcyjna (s.k.-a.) była do końca 2012 r. bardzo popularnym sposobem na legalne unikanie podatku dochodowego. Pozwalała bowiem m.in. na odraczanie terminu płatności podatku dochodowego do czasu wypłaty dywidendy.

W ostatnim momencie obowiązywania tych korzystnych przepisów w całym kraju było zarejestrowanych ponad 5,7 tys. s.k.-a.. Potem ich dochody objęto CIT i ich liczba zaczęła spadać. Według danych GUS wciąż jest ich około 3,8 tys. Takie spółki nie dają już jednak korzyści podatkowych i w wielu przypadkach realnie nie działają.

W najbliższych miesiącach ich dalsze utrzymywanie będzie się wiązało z nowymi obowiązkami. Według tegorocznej nowelizacji kodeksu spółek handlowych (DzU z 20 września, poz. 1798) od 1 stycznia 2020 r. s.k.-a. będą musiały prowadzić własną stronę internetową, na której mają zamieszczać ogłoszenia dla swoich akcjonariuszy.

Czytaj także:

Kolejny obowiązek przybędzie 30 czerwca 2020 r., gdy s.k.-a. będą musiały zawrzeć umowy o prowadzenie rejestru akcjonariuszy (np. z bankiem lub domem maklerskim) albo umowy o rejestrację akcji w Krajowym Depozycie Papierów Wartościowych. Niezawarcie takiej umowy w terminie grozi komplementariuszowi grzywną do 20 tys. zł. Także od 30 czerwca spółki te mają pięciokrotnie wezwać swoich akcjonariuszy do złożenia akcji w spółce celem ich dematerializacji. Niedokonywanie wezwań grozi komplementariuszowi grzywną do 20 tys. zł. Od początku 2021 r. wszystkie akcje s.k.-a. będą musiały mieć formę zdematerializowaną (tj. zapisu cyfrowego).

Jak wskazuje Paweł Szumowski, radca prawny w kancelarii Ożóg Tomczykowski, te wszystkie obowiązki powinny skłonić wspólników spółek komandytowo-akcyjnych do skalkulowania kosztu ich utrzymania i ewentualnej decyzji o likwidacji.

– Obowiązki, których trzeba będzie dopełnić, mogą być kosztowne. Na przykład zawarcie umowy o prowadzenie rejestru akcjonariuszy z bankiem lub domem maklerskim może oznaczać wydatek kilku tysięcy złotych rocznie – przewiduje ekspert. Sugeruje, że alternatywą dla likwidacji jest przekształcenie s.k.-a. np. w spółkę komandytową lub spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością.

– Dzięki temu będzie można prowadzić działalność bez ograniczeń wynikających z obowiązkowej dematerializacji akcji – mówi Szumowski.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA