fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Fiskus chce podatku od udziału w obowiązkowym szkoleniu zawodowym

123RF
Udział w obowiązkowym szkoleniu zawodowym nie jest przychodem – uznają sądy. Skarbówki to jednak nie zraża.

Chociaż fiskus konsekwentnie domaga się podatku od m.in. lekarzy i pielęgniarek biorących udział w szkoleniach zawodowych, to mają oni duże szanse na wygraną przed sądem. Wojewódzkie sądy administracyjne uchylają niekorzystne dla podatników interpretacje (wyroki są nieprawomocne).

Jedną z takich spraw rozpatrywał WSA w Krakowie (I SA/Kr 868/16). Skargę na interpretację złożyła okręgowa izba pielęgniarek i położnych. Napisała we wniosku, że ustawa korporacyjna nakłada na swoich członków obowiązek opłacania składek członkowskich, z których finansowana jest działalność samorządu zawodowego. Członkowie muszą też stale aktualizować swoją wiedzę i podnosić kwalifikacje. Izba ułatwia im to, organizując bezpłatne szkolenia i kursy, finansowane ze składek. Warunkiem udziału jest regularne ich opłacanie.

Na cudzy koszt

Wystąpiła o interpretację, by upewnić się, że udział w bezpłatnych szkoleniach nie jest dla członków samorządu przychodem opodatkowanym PIT. Odpowiedź organu podatkowego była jednak negatywna. Fiskus uznał, że jest to dla pielęgniarek i położnych nieodpłatne świadczenie. Uzyskują konkretne przysporzenie majątkowe kosztem majątku izby, która musi im wystawić PIT-8c. Według fiskusa obowiązku podnoszenia kwalifikacji nie muszą wykonywać kosztem innego podmiotu. Nie ma też znaczenia sposób finansowania, bo składki są przychodem izby.

Zadania samorządu

WSA w Krakowie uznał, że organ interpretacyjny przyjął błędną wykładnię „nieodpłatnego świadczenia", i uchylił interpretację. Sąd orzekł, że członkowie płacą składki po to, aby umożliwić samorządowi wypełnienie zadań ustawowych, jak m.in. szkolenia. Samorząd nie powstał w celu budowania kolejnej struktury biurokratycznej. Nie ma znaczenia, że składki stają się majątkiem samorządu. Istotny jest fakt, że są one formą ekwiwalentu za uzyskane szkolenia.

WSA w Krakowie zajął podobne stanowisko w sprawie dotyczącej pielęgniarza (I SA/Kr 1501/15) uczestniczącego w szkoleniach organizowanych przez samorząd zawodowy. Sąd uchylił interpretację, w której fiskus uznał, że pielęgniarz ma z tego tytułu przychód. Według WSA skoro warunkiem udziału jest opłacenie składek, to nie jest to świadczenie nieodpłatne.

Podobnych argumentów użył WSA w Gliwicach (I SA/Gl 624/14), który rozstrzygnął sprawę dotyczącą analogicznego stanu faktycznego na korzyść podatniczki.

Opinia dla "Rz"

Radosław Maćkowski, doradca podatkowy, MVP TAX

Trudno zgodzić się ze stanowiskiem Ministerstwa Finansów, że szkolenia organizowane przez samorządy ze składkowych środków, dostępne tylko dla członków opłacających składki, są nieodpłatne. Dziwić może też upór MF w zaskarżaniu wyroków sądów administracyjnych. Jest to szukanie brakujących budżetowych środków wśród członków samorządów (nie tylko lekarskich czy pielęgniarskich, ale potencjalnie także prawniczych, inżynierskich lub innych), którzy dla dobra swoich klientów mają obowiązek podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Myślę, że nie tą drogą powinien iść fiskus, jeśli chce być postrzegany jako działający efektywnie i w sposób przyjazny podatnikom.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA