fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Podatek od podatku: fiskus chce polskiego PIT od szwedzkiego VAT

Fotolia.com
Polski przedsiębiorca nie zapłaci PIT od ceny brutto zawierającej szwedzki VAT. Musiał jednak wygrać spór przed sądem.

Konieczny był kilkuletni spór zakończony wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego, by fiskus zmienił niekorzystną dla przedsiębiorcy interpretację. Skarbówka upierała się bowiem, że polski VAT i szwedzki podatek od wartości dodanej to inne daniny. W efekcie żądała od przedsiębiorcy, by rozliczał PIT od przychodu brutto, zawierającego zapłacony w Szwecji podatek.

Sprawa dotyczyła wspólnika spółki cywilnej świadczącej usługi budowlane i ogrodnicze w Szwecji. Spółka jest zarejestrowanym czynnym podatnikiem VAT oraz VAT UE. Podatek od wartości dodanej deklaruje i rozlicza na terytorium Szwecji. Jednak wspólnicy – dwie osoby fizyczne – rozliczają w Polsce podatek dochodowy (PIT).

W 2016 r. podatnik wystąpił o interpretację, czy za przychód opodatkowany PIT powinien uznać kwotę brutto czy netto. Jego zdaniem rozliczany w Szwecji podatek od wartości dodanej nie może stanowić przychodu podatkowego w Polsce.

Decyduje nazwa daniny

Skarbówka była jednak odmiennego zdania. Wyjaśniła, że w myśl art. 14 ust. 1 ustawy o PIT przychodem z działalności gospodarczej jest przychód pomniejszony o należny podatek od towarów i usług. Należy przez to rozumieć podatek, o którym mowa w polskiej ustawie o VAT. Nie można go utożsamiać z obowiązującym w innym państwie członkowskim podatkiem od wartości dodanej. To oznacza, że przychodów uzyskanych na terytorium Szwecji nie można pomniejszać o zapłacony tam podatek od wartości dodanej.

Przedsiębiorca zaskarżył interpretację. Wygrał zarówno przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Gdańsku (sygn. I SA/Gd 210/17), jak i przed NSA (sygn. II FSK 2421/17). WSA stwierdził, że fiskus zastosował błędną wykładnię art. 14 ust. 1 zdanie drugie ustawy o PIT, a w szczególności zawartego w tym przepisie pojęcia „podatek od towarów i usług". Zgodnie z wyrokiem organ podatkowy nieprawidłowo opiera swoje stanowisko na poglądzie, jakoby podatek od wartości dodanej był czymś odmiennym od podatku od towarów i usług.

„Przyjęcie powyższego poglądu prowadziłoby do zaakceptowania sytuacji, w której podatnik będzie zobowiązany do zapłaty podatku od podatku" – czytamy w uzasadnieniu orzeczenia.

Zakaz dyskryminacji

Nie przekonało to jednak fiskusa, który wniósł skargę kasacyjną i w efekcie przegrał przed Naczelnym Sądem Administracyjnym. NSA orzekł, iż nie ma powodu, by występujące w art. 14 ust. 1 ustawy o PIT wyrażenia „podatek od towarów i usług" oraz „podatek od wartości dodanej" nie mogły być traktowane jako równoważne znaczeniowo. Istotna jest bowiem konstrukcja tej daniny, a nie jej nazwa.

Sformułowania te traktować należy jako synonimy opisujące ten sam podatek – orzekł NSA.

Sąd uzasadniał, że brak możliwości pomniejszenia przychodu o podatek od wartości dodanej należny w innym kraju UE, w sytuacji gdy możliwe jest pomniejszenie przychodu o należny krajowy VAT, jest przejawem dyskryminacji. Oba te podatki oparte są na analogicznej konstrukcji wynikającej z dyrektywy 2006/112/WE.

Ponadto przychodem mogą być jedynie przysporzenia o charakterze trwałym. Jeśli więc część otrzymanej ceny stanowi podatek od wartości dodanej, który musi zostać rozliczony w zagranicznym urzędzie skarbowym, to podatnik nie uzyskuje przysporzenia.

Dopiero to zmusiło skarbówkę do zmiany zdania.

Numer interpretacji: ITPB1/4511-698/16-7/19/AK

Małgorzata Gach, radca prawny, doradca podatkowy, partner w Kancelarii Gach Mizińska

Stricte literalne podejście organu podatkowego do interpretacji art. 14 ust. 1 ustawy o PIT jest zupełnie nieprawidłowe. Fiskus pomija sens tej regulacji, nakazując traktować jako przychód także podatek od wartości dodanej wykazany na fakturze. Z kolei podatek należny, zarówno definiowany w ustawie o VAT z 11 marca 2004 r., jak też dyrektywie 2006/112/WE, nie stanowi definitywnego przysporzenia podatnika, wprost przeciwnie – podlega wpłacie na rachunek organu podatkowego. Nie ma zatem żadnej – ani prawnej, ani logicznej – podstawy do uznania, że przedsiębiorca powinien płacić podatek dochodowy nie tylko od realnego przychodu, ale od VAT wykazanego na fakturze. W chwili obecnej konieczne jest szersze spojrzenie na podatki wynikające z uczestnictwa Polski w Unii Europejskiej i harmonizacji przepisów prawa podatkowego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA