fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Zagadkowo wielkie straty w CIT utrzymują się kolejny rok

Jak firmy płacą podatek dochodowy
Rzeczpospolita
Kwota 43 mld zł na minusie świadczy, że w uszczelnianiu systemu wciąż jest wiele do zrobienia.

Mimo wielu szykan prawnych zadeklarowana w ubiegłym roku przez podatników CIT kwota strat pozostała niemal niezmieniona i wyniosła 43 mld zł. Przybyło podatników wykazujących straty – liczba ta wzrosła ze 153 tys. do 167 tys. Towarzyszył temu 19-proc. wzrost należnych wpływów z CIT. Te dane wynikają z dokumentu podsumowującego rozliczenie CIT w 2018 r., opublikowanego przez Ministerstwo Finansów.

Utrzymany trend

Najciekawsze są te porównujące należny podatek, koszty i straty z latami poprzednimi. Ogólna kwota strat była minimalnie niższa niż w 2017 r., gdy wyniosła 44 mld zł. To mniej niż w 2016 r., gdy straty sięgnęły rekordowego pułapu 55,4 mld zł. Ale wciąż więcej niż w latach 2012–2016, gdy koniunktura ekonomiczna nie była tak dobra jak dziś.

Czytaj też:

Takie zjawiska, według dr Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek z Wydziału Nauk Ekonomicznych UW, wyglądają zagadkowo.

– W zeszłym roku gospodarka wciąż rosła w tempie 5,1 proc., ale też rosła liczba firm wykazujących straty – dziwi się ekspertka.

Innym zagadkowym zjawiskiem jest skokowy wzrost kosztów deklarowanych przez firmy dla celów podatkowych. Wzrosły aż o 14 proc. – z 4,8 bln zł do 5,4 bln zł. Doktor Starczewska-Krzysztoszek zauważa, że to znaczna różnica w stosunku do statystyk GUS o wynikach firm zatrudniających ponad 50 osób (a to one są podatnikami CIT). Ogólny wzrost kosztów w 2018 r. wyniósł tylko 7 proc., choć w różnych branżach były różnice – zauważa ekspertka.

Pytane o ocenę tych wyników Ministerstwo Finansów przede wszystkim podkreśla ogólny korzystny wynik wpływów podatku należnego. To według resortu efekt różnych działań uszczelniających system tego podatku.

A co ze stratami? „Liczby podatników wykazujących straty to sytuacja pojawiająca się rokrocznie, a wynika to m.in. z faktu, że z roku na rok przybywa podatników tego podatku" – napisało biuro prasowe MF w odpowiedzi na pytanie „Rz". To jednak nie znajduje pokrycia w raporcie rocznym. Ogólna liczba podatników rozliczających się według CIT nie tylko nie wzrosła, ale wręcz spadła z 509 do 507 tys. MF zauważa jednak, że „w pierwszych latach prowadzenia działalności często koszty uzyskania przychodów przekraczają wartość przychodów".

Ministerialna diagnoza strat odnosi się do zmian w wymogach rozliczeń CIT, a konkretnie wprowadzenia obowiązku rozdzielenia źródeł przychodów. „Zatem podatnicy podatku CIT w zeznaniach podatkowych wykazywali dochody/straty z zysków kapitałowych, które nie podlegały łączeniu z dochodami/stratami z działalności operacyjnej. Część podatników CIT w zeznaniach podatkowych złożonych za 2018 r. wykazało zarówno dochód, jak i stratę (2,5 tys. podatników)" – zauważa MF.

Problemowi szczelności systemu był poświęcony niedawny raport naukowców ze Szkoły Głównej Handlowej. Po analizie danych o gospodarce i finansach z ostatnich lat doszli oni do wniosku, że zwiększone wpływy z CIT były w ostatnich latach efektem przede wszystkim dobrej koniunktury gospodarczej, a nie działań uszczelniających. Ministerstwo ripostowało, podkreślając ogólny trend do wzrostu wpływów jako efekt działań uszczelniających.

Było wiele zmian

Kto ma rację? Nie przesądzamy. Jednak trzeba przyznać MF – co wielokrotnie opisywaliśmy w „Rz" – że w ostatnich kilkunastu latach wprowadzono wiele zmian w przepisach o CIT zapobiegających wyciekom środków z budżetu. To przepisy o cenach transferowych, spółkach kontrolowanych za granicą (zwłaszcza w tzw. rajach podatkowych) czy ograniczenia kosztów transakcji między podmiotami powiązanymi. Zmieniono wiele międzynarodowych umów podatkowych zawartych przez Polskę. Pojawiła się też tzw. klauzula obejścia prawa, pozwalająca podważać struktury biznesowe skutkujące optymalizacjami podatkowymi.

prof. Dominik Gajewski, kierownik Centrum Analiz i Studiów Podatkowych Szkoły Głównej Handlowej

Dane MF świadczą niewątpliwie o wzroście wpływów z CIT, ale też o tym, że przy skuteczniejszym uszczelnieniu systemu budżet mógłby na tym podatku zarobić jeszcze więcej. Nasze badania wskazują, że za wzrost odpowiada głównie niewielka liczba podatników, których działalność bezpośrednio zależy od poziomu konsumpcji, a ta rośnie. Niedawno MF chwaliło się, że w wyniku uszczelnienia spadły koszty wykazywane przez podatników, więc wzrastał dochód do opodatkowania. Dane za 2018 rok przeczą tej tezie, bo nastąpił skokowy wzrost kosztów i nie jest pewne, czy da się go usprawiedliwić tylko rosnącymi kosztami pracy i surowców. Wciąż utrzymują się też wysokie straty. Rozbieżność między dobrymi wynikami gospodarki a stratami podatników CIT może świadczyć o tym, że wciąż mamy do czynienia z wykorzystaniem wysoko zaawansowanych rozwiązań służących optymalizacji podatkowej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA