fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Bitcoiny: nie ma podatku przy zamianie na inną kryptowalutę

AdobeStock
Zmienią się zasady rozliczania wirtualnej waluty, ale już teraz inwestorzy wygrywają z fiskusem w sądach.

Dobra wiadomość dla wszystkich zarabiających na bitcoinach i innych wirtualnych walutach. Po raz kolejny wygrali w sądzie, który uznał, że nie muszą płacić podatku przy zamianie jednej kryptowaluty na inną. A w przyszłym roku będzie to już wynikać z przepisów.

Chodzi o rozliczenie transakcji zamiany wirtualnych walut, np. bitcoinów na litecoiny czy ethery. Fiskus chce, aby przy każdej takiej wymianie naliczać przychód. I opodatkować dochód z transakcji (wprawdzie przy zamianie jest zwolnienie przychodów do 6 tys. zł, ale nie przysługuje tym, którzy rozliczają kryptowalutę w firmie).

Skarbówka nieżyciowo

– To nieżyciowe stanowisko – mówi Piotr Wołkowicz, radca prawny, menedżer w ALTO. – Takich operacji jak wymiana kryptowalut można wykonać nawet kilkadziesiąt na minutę, a ich kurs cały czas się zmienia. Obliczenie przychodu z każdej zamiany jest bardzo trudne, często wręcz niemożliwe.

– Nie ma sposobu na wyliczenie takiego przychodu. Przepisy go nie określają – potwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie. Podkreślił, że każda metoda będzie sztuczna i wykluczy rzetelne rozliczenie (I SA/Kr 740/18).

Podobnie było w sprawie rozpatrywanej przez WSA w Olsztynie. Sąd zauważył, że nie wiadomo, jak obliczyć przychód, skarbówka nie wskazała bowiem żadnej metody ani sposobu jego wyceny. I dodał, że przysporzenie w majątku inwestora następuje dopiero w momencie wymiany kryptowaluty na towary, usługi lub waluty tradycyjne (sygn. I SA/Ol 201/18).

Na swoją obronę fiskus ma wyrok WSA w Białymstoku (sygn. I SA/Bk 226/18). Wskazano w nim, że inwestor powinien oszacować przychód. Krakowski WSA odniósł się do tego wyroku. Trudno sobie wyobrazić sposób dokonania takiego oszacowania. To niemożliwe do wykonania – podkreślił.

– Łatwo powiedzieć: oszacujmy, ale trudniej wskazać, jak to zrobić w praktyce – mówi Piotr Wołkowicz. I dodaje, że przychód musi być realny i wymierny. Jeśli nie można dokładnie wyliczyć jego wysokości, obowiązek podatkowy nie powstaje.

Przychód z kapitałów pieniężnych

W przyszłym roku już tych problemów nie będzie. Z nowelizacji ustawy o PIT, która jest w Sejmie, wynika, że nie trzeba ustalać przychodu przy zamianie jednej wirtualnej waluty na drugą. Powstanie tylko wtedy, gdy wymieniamy ją na pieniądze, towary bądź usługi.

– To pokazuje, że ustawodawca uznał opodatkowanie transakcji zamiany kryptowalut za bezpodstawne – mówi Piotr Wołkowicz.

To niejedyna zmiana, jaka czeka bitcoinowców.

– Osoby handlujące wirtualną walutą będą wykazywały przychód z kapitałów pieniężnych. Po odliczeniu kosztów zapłacą 19-proc. podatek – tłumaczy Rafał Sidorowicz, doradca podatkowy, menedżer w kancelarii MDDP.

Jak jest teraz? Przepisy nic nie mówią o bitcoinowcach, płacą podatek, kierując się orzecznictwem i interpretacjami. Zgodnie z wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. II FSK 488/16) osoby obracające wirtualnymi walutami uzyskują przychód z praw majątkowych. Dochód (czyli przychód pomniejszony o koszty jego uzyskania) trzeba w zeznaniu rocznym zsumować z innymi, np. z etatu, i opodatkować według skali (18 albo 32 proc. PIT).

Jeśli jednak ktoś działa na dużą skalę, w sposób zorganizowany i profesjonalny, powinien zarejestrować działalność gospodarczą i rozliczać się tak jak przedsiębiorca. Może to przynieść korzyści, np. płacenie 19-proc. podatku liniowego zamiast daniny według skali, która przy wysokich dochodach wyniesie 32 proc.

– W przyszłym roku wszyscy bitcoinowcy będą płacić 19-proc. PIT niezależnie od wysokości dochodu i od tego, czy obrót wirtualną walutą jest działalnością gospodarczą. Bez zmian pozostaną tylko rozliczenia giełd i kantorów, w których obraca się kryptowalutami – mówi Rafał Sidorowicz.

Nowe zasady opodatkowania mają dotyczyć dochodów uzyskanych od 1 stycznia 2019 r. (w pierwszej wersji projektu było, że także osiągniętych w 2018 r.).

OPINIA

Jacek Walewski, sekretarz Polskiego Stowarzyszenia

Rozliczenie obrotu wirtualnymi walutami sprawia wiele problemów, co pokazują chociażby spory o to, czy przy ich zamianie należy wykazywać przychód. O swoje racje inwestorzy muszą walczyć w sądzie, zresztą nie tylko w tej sprawie. Dobrze więc, że Ministerstwo Finansów chce w końcu uporządkować zasady opodatkowania bitcoinowców. Zakwalifikowanie obrotu wirtualną walutą do kategorii: przychody z kapitałów pieniężnych, uważam za dobre rozwiązanie, inwestorzy unikną bowiem 32 proc. podatku (naliczanego według skali), a także sporów o to, czy handel kryptowalutami jest działalnością gospodarczą. Przy okazji warto też przypomnieć Ministerstwu Finansów o konieczności rozwiązania problemu z PCC, zwolnienie obowiązuje bowiem tylko do 30 czerwca 2019 r.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA