fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Koszty podatkowe: dwa samochody w małej firmie - interpretacja

Adobe Stock
Przedsiębiorca może rozliczyć w podatkowych kosztach wyleasingowany samochód. Nawet jeśli ma już jeden w działalności.

W firmie można wykorzystywać dwa samochody. Także wtedy, gdy prowadzi się ją samemu, bez zatrudniania pracowników. Fiskus potwierdza to w interpretacjach.

O jedną z nich wystąpił prowadzący własny biznes lekarz. Podkreśla, że jego działalność wymaga codziennego przemieszczania się. Niezbędny jest do tego samochód. Lekarz ma już jedno auto w leasingu. Rozlicza w podatkowych kosztach związane z nim wydatki. Planuje wyleasingować drugi samochód. Twierdzi, że będzie nim dojeżdżał (zamiennie) do przychodni oraz na wezwania chorych.

Drugi w rezerwie

Czy drugie auto także można rozliczać w podatkowych kosztach? Lekarz uważa, że tak. Wprawdzie prowadzi działalność jednoosobowo, ale specyfika wykonywanych przez niego czynności uzasadnia posiadanie drugiego samochodu, w razie awarii lub konieczności serwisowania pierwszego.

Medyk zaznaczył też, że to sam przedsiębiorca najlepiej wie, co jest mu potrzebne w działalności. Prowadzenie jednoosobowej firmy nie oznacza, że może być w niej wykorzystywane tylko jedno auto.

Co na to skarbówka? Przyznała, że przepisy ustawy o PIT nie ograniczają możliwości używania na potrzeby działalności gospodarczej różnych środków transportu. Nie wprowadzają też ograniczeń co do ich ilości. Jeśli są wykorzystywane do celów działalności gospodarczej, można je rozliczać w firmie. Nie ma więc przeszkód, aby lekarz zaliczał wydatki związane z dwoma pojazdami do kosztów uzyskania przychodów (interpretacja nr 0112-KDIL3-3.4011.249.2019. 2.TW).

Podobnie było z prowadzącym samodzielnie działalność doradcą podatkowym. Na potrzeby firmy leasinguje samochód typu SUV. Ale do jazdy po mieście potrzebuje mniejszego auta. Chce więc wyleasingować drugi samochód.

Skarbówka zgodziła się, że wydatki na oba auta mogą być podatkowym kosztem (nr 0115-KDIT2-3.4011.290.2019. 3.PS).

W obu interpretacjach fiskus przypomniał jednak, że obowiązek wykazania związku auta z działalnością gospodarczą spoczywa na przedsiębiorcy. To on bowiem osiąga korzyść polegającą na obniżeniu podstawy opodatkowania (poprzez odliczanie od przychodu kosztów). Skarbówka zaznaczyła też, że wykorzystywanie przez przedsiębiorcę kilku samochodów powinno być uzasadnione rodzajem prowadzonej przez niego działalności. Zwłaszcza jej rozmiarami czy też sposobem wykonywania usług.

Czytaj także:

Warto mieć dowody

– Przedsiębiorca musi się liczyć z koniecznością udowodnienia w czasie kontroli, że faktycznie użytkował dwa samochody w działalności – mówi Michał Kowalski, adwokat w kancelarii KNDP. – Powinien więc gromadzić potwierdzające to dowody, np. wykaz wyjazdów do klientów. Na pewno łatwiej będzie uzasadnić konieczność korzystania z aut o różnej klasie, np. SUV-a i małego samochodu miejskiego, niż dwóch pojazdów o podobnym standardzie – dodaje ekspert.

Opinia dla „rzeczpospolitej"

Marcin Sobieszek, doradca podatkowy, partner w ATA Finance

Przepisy nie zakazują wykorzystywania w działalności gospodarczej dwóch podobnych rzeczy. Przedsiębiorca może więc mieć dwa telefony, komputery, a także samochody. I rozliczać je w podatkowych kosztach. Oczywiście trzeba przy tym zachować umiar i rozsądek. A przede wszystkim uczciwość, nie może być tak, że przedsiębiorca wprowadza do firmy auto, które kupił (czy wyleasingował) na prywatne potrzeby członków rodziny. Wprawdzie nie słyszałem, żeby fiskus szczegółowo kontrolował wykorzystywanie samochodów w jednoosobowych firmach, ale na pewno ma taką możliwość, zwłaszcza wtedy, gdy właściciel firmy „przesadza" z podatkowymi kosztami. A interpretacja nie zawsze ochroni, skarbówka może bowiem uznać, że opisany we wniosku stan faktyczny odbiega od rzeczywistości.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA