fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Zmiany w CIT: spółki nieruchomościowe będą musiały informować fiskusa o szczegółach biznesu

Adobe Stock
Spółki nieruchomościowe będą musiały informować fiskusa o szczegółach biznesu. Nawet gdy nie oszukują na podatkach i mają tylko niewielkie grunty.

Pakiet zmian w podatkach dochodowych dotyczący m.in. spółek komandytowych zawiera wiele zaskoczeń. W projekcie chodzi głównie o uszczelnienie systemu, ale niektóre jego fragmenty zdają się jedynie dodawać obowiązków podatnikom.

Skuteczniejszy pobór

Takie wrażenie można odnieść po lekturze projektowanych przepisów dotyczących tzw. spółek nieruchomościowych. Zdefiniowano je jako „podmiot, w tym niebędący spółką, w którym co najmniej 50 proc. wartości rynkowej aktywów w dowolnym okresie 12 kolejno bezpośrednio następujących po sobie miesięcy stanowiły nieruchomości położone na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej lub prawa do takich nieruchomości".

Spółki takie będą miały nowe obowiązki. Jeśli ich jedynym właścicielem jest podmiot zagraniczny, to będzie musiał ustanowić w Polsce przedstawiciela podatkowego. Gdy udziałowiec spoza Polski zechce sprzedać udziały w takiej spółce, to podatek od dochodu z takiej sprzedaży będzie musiała zapłacić sama spółka (choć zasadniczo podatnikiem pozostanie ów zagraniczny podmiot).

Ministerstwo Finansów uzasadnia taki obowiązek praktycznymi trudnościami z poborem podatku dochodowego w takich sytuacjach. „Przeniesienie obowiązku rozliczenia podatku z tego tytułu ze sprzedawcy na spółkę nieruchomościową ma w założeniu służyć zwiększeniu efektywności poboru podatku dochodowego" – czytamy w uzasadnieniu projektu.

Czytaj także:

Jak giganci

Sporo innych obowiązków dotyczy wszystkich spółek z jakimkolwiek prawem do nieruchomości. Będą musiały poinformować fiskusa o swoich wspólnikach, a publicznie ogłosić raport z uzasadnieniem poziomu swoich kosztów, przychodów i zapłaconego podatku – tak jak dziś firmy o obrotach powyżej 50 mln euro. Mało tego: projektowane przepisy zobowiązują je, tak jak owych dużych podatników, do publikowania swojej „polityki podatkowej". Chodzi m.in. o uzasadnienie poziomu kosztów, zysków i strat, a także informowanie m.in. o zastosowanych schematach podatkowych i planach restrukturyzacyjnych.

– Projektodawcy poszli za daleko i w niezrozumiałych kierunkach – ocenia Paweł Mazurkiewicz, doradca podatkowy i partner w MDDP. W jego ocenie nieuzasadnione jest nakładanie licznych obowiązków sprawozdawczych nawet na małe firmy, które posiadają nieruchomości o znikomej wartości.

– Niezrozumiały jest też plan zobowiązania do informowania o posiadaniu jakiegokolwiek udziału, nawet jednej akcji w spółce nieruchomościowej. Można by zrozumieć konieczność informowania przez spółkę o udziałowcach z rajów podatkowych, ale zobowiązanie do rokrocznego informowania o wszystkich udziałowcach jest nadmiernym i bezsensownym wymogiem – ocenia ekspert.

Etap legislacyjny: konsultacje publiczne

Karolina Stawowska doradca podatkowy, partner w kancelarii Wolf Theiss

Gdy zagraniczni udziałowcy spółek nieruchomościowych uzyskują dochody ze sprzedaży udziałów, bywają kłopoty z poborem podatku od dochodu. Z kolei zagraniczne firmy, które chciały go zapłacić, musiały zawczasu przejść żmudną procedurę rejestracji w Polsce i uzyskania numeru NIP tylko dla tej transakcji. Teraz płatnikiem podatku będzie polska spółka, co powinno uprościć formalności. Z drugiej strony definicję spółki nieruchomościowej skonstruowano w ten sposób, że obejmie ona nawet małe firmy, w których przypadkowo głównym aktywem jest niewielka nieruchomość. Tymczasem wiele firm, nawet małych, z różnych względów dąży do posiadania nieruchomości na własność, choćby dla bezpieczeństwa biznesu. Dlatego nakładanie na nich dodatkowych rygorów tylko dlatego, że posiadają grunt czy budynki, nie jest uzasadnione.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA