fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Odszkodowanie dla prezesa z PIT

Fotolia.com
Od zadośćuczynienia za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę nie przysługuje zwolnienie z podatku.

Ministerstwo Finansów wyjaśniło w odpowiedzi na interpelację poselską nr 14714, jak należy rozliczyć zadośćuczynienia, które nie wynikają z kodeksu pracy.

Poseł Paweł Bańkowski napisał, że pytają go o to pracodawcy. Chodzi o korzystne dla pracowników ugody sądowe, zakładające wypłatę nawet 12 miesięcznych pensji. Niejednokrotnie firmy wypłacają takie kwoty, jeśli pracownik zrezygnuje z żądania przywrócenia go do pracy. Mają jednak wątpliwości, jak rozliczać te kwoty.

Ministerstwo przypomniało, że zgodnie z art. 21 ust. 1 pkt 3 ustawy o PIT wolne od podatku są odszkodowania lub zadośćuczynienia, jeżeli ich wysokość lub zasady ustalania wynikają wprost z przepisów odrębnych ustaw lub rozporządzeń oraz z postanowień układów zbiorowych pracy. Zwolnione z PIT jest więc odszkodowanie, którego wysokość wynika z prawa pracy. Jeśli zaś wypłata przewyższa określoną w tych przepisach, należy rozważyć możliwość zwolnienia z art. 21 ust 1 pkt 3b ustawy o PIT. Odnosi się ono do kwot otrzymanych na podstawie wyroku lub ugody sądowej. Wyjątkiem są jednak wypłaty związane z prowadzoną działalnością gospodarczą oraz dotyczące korzyści, które podatnik mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono.

„Niezbędne jest więc ustalenie, czy odszkodowanie określone w ugodzie sądowej dotyczy korzyści, które podatnik mógłby osiągnąć, gdyby mu szkody nie wyrządzono" – napisał w odpowiedzi wiceminister Paweł Gruza.

Jako przykład prawidłowego rozstrzygnięcia podobnego problemu podał wyroki WSA w Gdańsku (I SA/Gd 192/13) i Naczelnego Sądu Administracyjnego (II FSK 1851/14). Dotyczą one zadośćuczynienia dla byłego prezesa, wypłaconego na podstawie orzeczenia sądu pracy. Prezes otrzymał ponad 130 tys. zł odszkodowania za nieuzasadnione rozwiązanie umowy o pracę bez zachowania okresu i dodatkowo ponad 30 tys. zł odprawy. Pracodawca potrącił od tych kwot zaliczki na PIT. Również organy podatkowe uznały, że od zasądzonych pieniędzy należy się podatek.

Sądy obu instancji uznały, że zgodnie z przepisami kodeksu pracy skarżącemu przysługiwało odszkodowanie w wysokości miesięcznego wynagrodzenia. Tymczasem ugoda obejmowała wypłatę wynagrodzenia za 12 miesięcy. Od kwoty przewyższającej miesięczną pensję musi zatem zapłacić PIT. Nie stosuje się tu zwolnienia, ponieważ odszkodowanie dotyczy korzyści, które pracownik mógłby osiągnąć w postaci wynagrodzenia za pracę, gdyby nie doszło do rozwiązania umowy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA