fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

CIT: ujawnianie polityki podatkowej firm może naruszać tajemnicę handlową

Adobe Stock
Ujawnianie polityki podatkowej ma tłumaczyć raczej gospodarcze dokonania niż plany na przyszłość. Może to jednak naruszać tajemnicę handlową.

W zapowiedzianych przed kilkunastoma dniami zmianach w przepisach o CIT znalazł się m.in. nowy obowiązek ujawniania polityki podatkowej. O ile inne zapowiedzi, w tym dotyczące podatku od spółek komandytowych, były dość klarowne, o tyle „polityka podatkowa", nigdzie wcześniej jednoznacznie niezdefiniowana, brzmiała zagadkowo.

Czytaj także:

Uzasadnić zyski i straty

Rąbka tajemnicy uchylił wiceminister finansów Jan Sarnowski na portalu społecznościowym LinkedIn. Z tej wypowiedzi można wnioskować, że obowiązek będzie dotyczył tylko największych firm, a fiskus nie zażąda ujawniania planów na przyszłość. Firmy mają raczej uzasadniać opublikowane już wyniki.

Ujawnianie polityki podatkowej ma być „wzmocnieniem społecznej kontroli nad wielkimi korporacjami". „Publicznie dostępne będą też strategie podatkowe ok. 2500 największych firm i grup kapitałowych. Tu kluczem jest transparentność, często rozbieżność między ich przychodami a zapłaconym podatkiem wynika z działań korzystnych dla gospodarki, np. z intensywnego inwestowania" – napisał wiceminister.

Takie wyjaśnienie sugeruje, że nowy obowiązek obejmie jedynie firmy, których przychody, koszty i zapłacony podatek już dziś podlegają ujawnieniu. Chodzi o podatników CIT o rocznych przychodach powyżej 50 mln euro.

Jan Sarnowski ujawnił, jakie konkretnie informacje o „polityce podatkowej" trzeba będzie publikować. Ich katalog ma być otwarty, ale może zawierać m.in. informacje o transakcjach z firmami w rajach podatkowych i z podmiotami powiązanymi. Trzeba też będzie podliczyć złożone wnioski o interpretacje podatkowe, wiążące informacje stawkowe i akcyzowe, a także raporty o schematach podatkowych (MDR). Wszystko to dlatego, że – jak to określił Sarnowski – „transparentność podatkowa dużych rynkowych graczy powinna być normą, a nie wyjątkiem". Zapewnił przy tym, że podobne obowiązki wprowadzono w Wielkiej Brytanii.

W zapowiedzi wiceministra zwraca uwagę, że zgłaszane elementy polityki podatkowej firm w większości już są znane fiskusowi. Urzędnicy skarbowi wiele mogą się dowiedzieć o działalności firmy m.in. z wniosków o interpretacje.

Fiskus już to wie...

Takie wrażenie ma Janusz Błaszczuk, dyrektor ds. podatków w Banku Millennium. Zwraca on uwagę, że występowanie o interpretacje podatkowe nawet kilka razy w miesiącu wynika z prowadzenia skomplikowanych operacji gospodarczych.

– Oprócz tego firmy zobowiązane są do zgłaszania MDR, które często nie dotyczą nawet optymalizacji podatkowych, tylko wypełniają szeroko zdefiniowane cechy rozpoznawcze – tłumaczy Błaszczuk. Jego zdaniem zgromadzenie informacji w osobnym raporcie, choć uciążliwe, nie będzie wyzwaniem dla biznesu. – Powstaje jednak pytanie o sensowność obciążania firm nowymi obowiązkami i ponownego zgłaszania informacji, które fiskus i tak już posiada – mówi Błaszczuk.

...ale niech się dowie społeczeństwo

Czy nowe obowiązki sprawozdawcze ograniczą nadużycia podatkowe? Jan Sarnowski w rozmowie z Polską Agencją Prasową przyznał, że większość dużych firm nie stosuje „dyskusyjnych praktyk podatkowych". W tym samym wywiadzie zaznaczył, że intencją MF jest, by wielkie korporacje ujawniały swoją politykę podatkową w ramach społecznej odpowiedzialności.

– Warto, aby społeczeństwo znało podejście do podatków nie tylko tych, którzy chcą się tym pochwalić, ale także tych, którzy wolą się nie afiszować ze swoją polityką podatkową – powiedział wiceminister.

Do chwili oddania do druku tego numeru „Rz" nie był jeszcze ujawniony konkretny projekt nowych przepisów o CIT. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że ma to nastąpić w najbliższych dniach.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Tomasz Wickel, radca prawny, partner w kancelarii SSW Pragmatic Solutions

Dobrze, że przedstawiciel MF wyjaśnił, na czym ma polegać ujawnianie polityki podatkowej i jakich firm będzie dotyczyło. Dotychczasowe zapowiedzi były bowiem bardzo enigmatyczne i powodowały wiele domysłów. Nowy obowiązek ma swoje dobre strony, bo pozwoli dużym firmom uzasadnić wyniki podatkowe poprzez umieszczenie ich w pewnym kontekście specyfiki prowadzonej działalności. Dotyczyć to będzie zwłaszcza tych podatników, którzy osiągając w Polsce wysokie przychody, płacą relatywnie niskie podatki, co może rodzić podejrzenia unikania opodatkowania. Niemniej, zapowiedziane nowe obowiązki mają również istotne wady. Poza wydłużeniem czasu poświęcanego na podatkową biurokrację mogą one kreować realne ryzyka dla podatników. Otóż obowiązek upubliczniania danych o transakcjach z podmiotami powiązanymi czy dokonywanych restrukturyzacjach może wkraczać w sferę tajemnicy handlowej. Ujawnienie takich informacji to prezent dla konkurentów, w konsekwencji zaś ryzyko utraty przewagi konkurencyjnej. Wydaje się zatem, że zakres nowych wymogów jest nieproporcjonalny do rzeczywistych potrzeb.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA