Podatek dochodowy

Firma nie odliczy całego paliwa do leasingowanego auta

Adobe Stock
Firmy stracą na zmianie zasad rozliczania samochodów osobowych. Także branych w leasing.

Szykują się duże zmiany dla przedsiębiorców jeżdżących firmowymi autami. Jeśli wykorzystują je też prywatnie, w przyszłym roku zaliczą do podatkowych kosztów tylko połowę wydatków na eksploatację. Tak wynika z projektu nowelizacji, którą przygotowało Ministerstwo Finansów.

Czytaj także:

Rząd wrzuca wsteczny bieg firmom leasingowym

Wykup auta z leasingu a VAT

Ta zasada dotyczyć ma też aut, które będą wykorzystywane na podstawie umowy leasingu operacyjnego. Teraz przedsiębiorcy wrzucają w koszty wszystkie wydatki na eksploatację (paliwo, mycie, naprawy) takiego samochodu.

Przykład 1

Pan Kowalski prowadzi jednoosobową firmę i płaci 19-proc. podatek liniowy. W działalności wykorzystuje leasingowany samochód osobowy. W 2018 r. na jego eksploatację wyda 10 tys. zł. Wydatki zaliczy do kosztów uzyskania przychodów, dzięki temu zmniejszy podatek o 1,9 tys. zł.

Przykład 2

Pan Nowak prowadzi jednoosobową firmę i płaci 19-proc. podatek liniowy. W 2019 r. chce wziąć w leasing samochód osobowy. Na jego eksploatację wyda 10 tys. zł. Do kosztów uzyskania przychodów zaliczy 5 tys. zł, dzięki temu zmniejszy podatek o 950 zł.

Jak widać, zmiana przepisów spowoduje, że przedsiębiorca wydający na leasingowany samochód osobowy (którym czasami jeździ prywatnie) 10 tys. zł rocznie straci 950 zł.

To nie wszystko. Resort finansów planuje też wprowadzić limit wrzucanych w podatkowe koszty rat leasingowych: 150 tys. zł. Teraz są rozliczane bez ograniczeń.

Zgodnie z projektem przedsiębiorca rozliczy koszty w takiej proporcji, w jakiej kwota 150 tys. zł pozostaje do wartości samochodu. Jeśli więc weźmie w przyszłym roku w leasing auto o wartości 200 tys. zł, do kosztów zaliczy tylko 75 proc. raty.

Na wprowadzeniu limitu nie stracą natomiast ci, którzy korzystają z samochodów do 150 tys. zł. Czyli większość przedsiębiorców. Według danych Związku Polskiego Leasingu średnia wartość wyleasingowanego w zeszłym roku auta osobowego wyniosła bowiem 94 tys. zł.

Czy zmiany dotyczące rat dotkną też tych, którzy podpisali umowy w 2018 r. albo wcześniej? Nie, oni będą rozliczali leasing na starych zasadach. Aż do końca 2020 r.

– Z tego wniosek, że przedsiębiorcy, którzy potrzebują drogiego auta w firmie i chcą zagwarantować sobie korzyści podatkowe z leasingu, powinni jak najszybciej podpisać umowę – mówi Marcin Sobieszek, doradca podatkowy, partner w ATA Finance. Zwraca jednak uwagę na przepis przejściowy, z którego wynika, że przedsiębiorcom nic nie da zawarcie umowy już po ogłoszeniu nowych regulacji w Dzienniku Ustaw. Przepis przejściowy mówi, że w razie zmiany umowy lub podpisania nowej w okresie od dnia ogłoszenia ustawy do jej wejścia w życie (czyli 1 stycznia 2019 r.) raty leasingowe można rozliczać na starych zasadach tylko do końca 2018 r.

– Jeśli więc przedsiębiorca chce wziąć w leasing samochód powyżej 150 tys. zł, tylko zawarcie umowy do dnia opublikowania nowych przepisów daje mu prawo do zaliczania pełnych rat do kosztów (do końca 2020 r.) – tłumaczy Marcin Sobieszek. Dodaje, że trzeba też spojrzeć na aspekty ekonomiczne inwestycji. Może się bowiem okazać, że skuszony podatkowymi korzyściami przedsiębiorca, leasingując auto, poniesie wyższe wydatki, niż gdyby je kupił (na kredyt albo za gotówkę).

etap legislacyjny: konsultacje publiczne

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL