fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Koszty: gwiazda rocka to nie jest zwykły podatnik

Adobe Stock
Dla przeciętnego obywatela wydatki na ubrania, fryzjera czy kosmetyki mają charakter osobisty i nie mogą być kosztem. Dla artysty scenicznego owszem.

Tak uznał w środę Naczelny Sąd Administracyjny. Z wyroku wynika, że fiskus nie może pomijać przy ocenie wydatków specyfiki aktywności, której one dotyczą, np. artystycznej czy estradowej.

Sprawa dotyczyła gwiazdy polskiej muzyki rockowej. W kwietniu przesłała do fiskusa wspólne z mężem rozliczenie roczne za 2013 r. I jeszcze tego samego dnia zrobiła jego korektę. Ta objęła głównie koszty podatkowe. Gwiazda nie tylko wyczerpała limit 50 proc. kosztów autorskich (wtedy nie mogły przekroczyć 42 764 zł, dziś 85 528 zł). Postanowiła też skorzystać z możliwości rozliczenia kosztów ponad limit, jeśli podatnik udokumentował ich poniesienie (obecnie ta formuła – nieco zmieniona – też obowiązuje).

Kierując się tym, na co pozwolił ustawodawca, artystka dorzuciła do rozliczenia sporą listę różnego rodzaju wydatków: od tych na auto przez zakup ubrań, kosmetyków, butów, toreb, usługi taxi, spa czy fryzjera po rtg czaszki i konsultację lekarską.

Fiskus nie kwestionował 50 proc. kosztów do limitu, ale na rozliczenie pozostałych zgody nie dał. Podkreślił, że muszą one przejść test z ogólnej definicji kosztów, czyli przede wszystkim mieć związek z przychodem. Zdaniem urzędników wydatki gwiazdy ponad limit nie mogą być kosztem. To typowo konsumpcyjne wydatki, związane z funkcjonowaniem podatnika w życiu społecznym, niezależne od działalności czy zawodu.

Artystka z mężem zaskarżyła rozstrzygnięcie fiskusa i wygrała. Co prawda ani WSA w Poznaniu, ani NSA nie przesądziły, czy sporne wydatki powinny być jej kosztem czy nie, ale wytknęły, że fiskus nie wyjaśnił sprawy dostatecznie. Oceniając możliwość zaliczenia poszczególnych wydatków do kosztów, zignorował zwłaszcza specyfikę źródła, z którego skarżąca uzyskiwała przychody.

WSA i NSA nie miały przy tym wątpliwości, że artystki scenicznej nie można traktować jak przeciętnego Kowalskiego. Gdy artysta kupuje np. getry, to fiskus nie może odmawiać powiązania tego wydatku z występem scenicznym. NSA zgodził się, że wydatki na ubrania, kosmetyki, fryzjera, buty czy spa są związane z funkcjonowaniem w życiu społecznym. Jak jednak tłumaczyła sędzia NSA Grażyna Nasierowska, ta teza jest prawdziwa wobec przeciętnego podatnika, ale niekoniecznie wobec artystki scenicznej. I właśnie tę specyfikę aktywności fiskus będzie musiał uwzględnić i jeszcze raz ocenić, czy sporne wydatki mogły być kosztem gwiazdy. Wyrok jest prawomocny.

—Aleksandra Tarka

Sygn. akt: II FSK 2394/16

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA