fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Koszty podatkowe. NSA: trzeba uwzględniać zasadę swobody działalności gospodarczej

Adobe Stock
Przy ustalaniu, co może być kosztem podatkowym, trzeba uwzględniać zasadę swobody działalności gospodarczej.

We wtorek Naczelny Sąd Administracyjny wydał dwa orzeczenia, które mogą stać się kamieniem milowym w progospodarczej wykładni prawa podatkowego. Wynika z nich jasno, że ślepe profiskalne podejście nie może być hamulcowym dla biznesu.

Kwadratura koła

Sprawy dotyczyły dwóch interpretacji, o które wystąpiła spółka z branży energetycznej. We wnioskach szczegółowo opisała, na czym od lat polega jej model biznesowy. Tłumaczyła, że zajmuje się budową linii i stacji energetycznych. Inwestycje są oparte na umowach zawieranych w rygorach prawa zamówień publicznych. Zgodnie z umową z inwestorem zobowiązana jest sporządzić pełną dokumentację, wybudować i przekazać mu kompletną linię energetyczną. W jego imieniu i na jego rzecz pozyskuje ostateczne decyzje administracyjne, wypłaca odszkodowania, wynagrodzenia itd.

Czytaj także:

Spółka wyjaśniła, że same decyzje i wyroki – w ujęciu prawnym – adresowane są na inwestora. Niemniej uważała, że regulowane przez nią w imieniu inwestora opłaty wynikające z wydanych na niego decyzji, wyroków i pozwoleń mogą być jej kosztami podatkowymi. Zryczałtowane wynagrodzenie obejmuje bowiem te wszelkie opłaty.

Fiskus uznał jednak, że to cudze wydatki, więc kosztem spółki być nie mogą. A przyjęty w drodze umowy model współpracy nie może kształtować kosztów podatkowych.

Fiskus wskazał również na możliwość podwójnych korzyści podatkowych. Co gorsza, stwierdził, że całe wynagrodzenie, którego elementem są także należności opłacane za inwestora, to przychód spółki.

Spółka zaskarżyła interpretacje. Przekonywała, że sposób prowadzenia inwestycji jest optymalny dla jej biznesu. Ponadto inwestor niejako go narzuca, czego wyrazem jest specyfikacja istotnych warunków zamówienia. Egzaminu nie zdałoby też refakturowanie, bo wymagałoby wystawiania tysięcy dokumentów. Ta argumentacja nie przekonała Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olszynie. Zwrot w sprawie nastąpił dopiero przed NSA.

Biznesowe podejście

Jak tłumaczyła sędzia NSA Grażyna Nasierowska, wykładnia fiskusa i WSA prowadziłaby do ograniczenia swobody działalności gospodarczej. NSA zwrócił uwagę na kilka aspektów sprawy, m.in. że umowa jest oparta na prawie zamówień publicznych, podatnikiem jest nie tylko inwestor, ale i skarżąca, a art. 15 ust. 1 ustawy o CIT nie mówi, że ktoś, kto pokrywa cudze wydatki, nie jest podatnikiem. Sądu nie przekonało też, że może dojść do podwójnej korzyści, bo spór dotyczy wykładni prawa, a to fiskus może sprawdzać w postępowaniu wymiarowym. Zdaniem NSA w sprawie konieczna jest analiza wszystkich przesłanek z art. 15 ust. 1 ustawy o CIT. Zwłaszcza sięgnąć trzeba do wykładni gospodarczej, czyli zakazu nakładania na podatników nieadekwatnych obciążeń sprzecznych z konstrukcją podatku. A także do konieczności uwzględniania bogactwa umów cywilnych, które zawierają podatnicy. Bo rzeczywistość gospodarcza jest na tyle bogata, że przepisy podatkowe nie mogą być hamulcowym.

– To przełom w podejściu do pojęcia kosztów podatkowych, zwłaszcza w zakresie konieczności uwzględniania przy jego interpretacji zasady swobody działalności gospodarczej – mówił po rozprawie pełnomocnik spółki mecenas Artur Nowak z kancelarii DZP Domański Zakrzewski Palinka.

Wyroki są prawomocne.

Sygnatura akt: II FSK 1420/18 i II FSK 3266/19

Opinia dla „rzeczpospolitej"

Michał Roszkowski, radca prawny, doradca podatkowy, partner w Accreo

To bardzo ważne wyroki, bo wychodzą naprzeciw swobodzie kontraktowania oraz prawa do kształtowania stosunków cywilnoprawnych przez przedsiębiorców według ich interesów. Stanowią też przykład wykładni progospodarczej przepisów podatkowych. Skoro firma przyjęła określony model biznesowy, co ważne, zyskowny, rolą fiskusa nie jest dyskutowanie o jego zasadności i strukturze. Tym bardziej że art. 15 ustawy o CIT nie uzależnia zaliczenia wydatku do kosztów podatkowych od ich prawnego powiązania z ponoszącym je podatnikiem. Skoro firma ustala wynagrodzenie z uwzględnieniem np. ewentualnych kar i opłat nakładanych na zlecającego, to ekonomicznie co do zasady je ponosi. A jeśli organy mają zastrzeżenia do rzetelności rozliczeń, m.in. ewentualnego podwójnego odliczenia, mogą je zweryfikować. Nie ma i nie powinno być domniemania nieuczciwości podatnika.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA