fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Straciłeś na epidemii Covid-19? Masz taryfę ulgową od fiskusa - skarbówka objaśnia przepisy Tarczy

Adobe Stock
Skarbówka wyjaśnia ustawy antykryzysowe. I obiecuje przedsiębiorcom łagodne traktowanie.

Firmy długo czekały na oficjalne objaśnienia Ministerstwa Finansów w sprawie podatkowych rozliczeń w czasie epidemii koronawirusa. W końcu są. Plus obietnica skarbówki, że wszystkie wątpliwości będzie rozstrzygać na korzyść podatników.

– Przy rozstrzyganiu spraw związanych z epidemią będziemy się kierować zasadami podatkowego fair play – zapewnia wiceminister finansów Jan Sarnowski.

Co budzi wątpliwości? Choćby wprowadzone w ustawach antykryzysowych podatkowe przywileje: odroczenie terminów wpłaty zaliczek na podatek od pracowników, prawo do szybszego skorzystania z ulgi na złe długi w PIT/CIT czy przejście na korzystniejsze zasady naliczania zaliczek przedsiębiorców. Uzależnione są od poniesienia negatywnych konsekwencji ekonomicznych epidemii.

Ustawy antykryzysowe nie określają, jakie to konsekwencje. Ministerstwo Finansów zapewnia, że to celowy zabieg, aby z ulg mogło skorzystać jak najwięcej przedsiębiorców. Nie tylko ci, którym spadły dochody, ale także firmy zmuszone ograniczyć działalność oraz mające problemy z płynnością finansową. W objaśnieniach podaje przykład przedsiębiorcy, który dostarczał posiłki do szkół i przedszkoli. Czy stracił na epidemii? Oczywiście, bo te placówki zostały zamknięte. Może więc skorzystać z wprowadzonych w ustawach antykryzysowych przywilejów.

– Miejmy nadzieję, że fiskus pozwoli też na ulgi w mniej oczywistych sytuacjach. Firmy bardzo różnie odczuwają skutki epidemii, nie zawsze da się je wykazać na papierze – podkreśla Arkadiusz Łagowski, doradca podatkowy i partner w kancelarii Martini i Wspólnicy, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Maseczki w kosztach

Ministerstwo Finansów zapewnia także, że liberalnie będzie podchodzić do rozliczania poniesionych w czasie epidemii wydatków. W objaśnieniach jest przykład przedsiębiorcy, który kupił maseczki i rękawiczki. Cały wydatek może zaliczyć do podatkowych kosztów. Bez względu na to, czy środków ochrony używają pracownicy czy też on sam (były obawy, że fiskus uzna to za wydatek osobisty).

Podatkowym kosztem są też nakłady na organizację opieki dla dzieci zatrudnionych. A także na nowy sprzęt dla tych, którzy przeszli z biura na zdalną pracę.

Skarbówka zgodzi się również na rozliczenie straconych wskutek epidemii kwot, np. wydatków na służbowe wyjazdy czy szkolenia, które się nie odbyły. Choć nie było rezultatu gospodarczego, wydatek może być podatkowym kosztem – wynika z objaśnień.

Kolejna dobra wiadomość dla podatników: fiskus nie weźmie PIT od testów na koronawirusa fundowanych przez firmy pracownikom. Pojawiły się wątpliwości, czy nie podejdzie do nich tak jak do pakietów medycznych i nie uzna za przychód. Wykonywanie testów zapobiega niekontrolowanemu rozprzestrzenianiu się choroby, niweluje niepożądaną przez każdego pracodawcę absencję pracowników i jest istotne dla terminowego wywiązania się z zawartych kontraktów. Badanie następuje w interesie pracodawcy. Po stronie pracownika nie powstaje więc przychód – czytamy w objaśnieniach.

Co daje przedsiębiorcom wydany przez ministerstwo dokument?

– Podatnik, który zastosuje się do objaśnień, nie musi w razie sporu z urzędem przejmować się odsetkami za zwłokę i odpowiedzialnością karnoskarbową. Jeśli przeprowadził daną operację po ich wydaniu, nie zapłaci też podatku, nawet jeśli kontrolerzy będą mieli inne zdanie – tłumaczy Arkadiusz Łagowski.

Co z subwencjami

Czego zabrakło w objaśnieniach?

– Przede wszystkim określenia zasad opodatkowania subwencji z Polskiego Funduszu Rozwoju – mówi Bartosz Sankiewicz, doradca podatkowy, partner w NGL Legal. – To najbardziej efektywna forma wsparcia dla firm, na razie jednak opierają się tylko na lakonicznych komunikatach resortu finansów i PFR. A wątpliwości jest sporo, nie wiadomo np., czy po umorzeniu części subwencji trzeba będzie wykazać przychód.

Co na to skarbówka?

– Z decyzją o zasadach rozliczenia umorzonych subwencji musimy jeszcze zaczekać. Zależy to od kondycji firm i całej gospodarki. Zależy nam jednak na tym, żeby nie zabierać przedsiębiorcom tego, co już dostali – mówią przedstawiciele Ministerstwa Finansów.

Formalności idą na bok

Ministerstwo Finansów zapewnia, że przy ocenie rozliczeń w czasie epidemii nie będzie stosować „zbędnego rygoryzmu formalnego". Przykładowo w sprawie ulgi na darowizny. Firmy i osoby fizyczne mogą odliczyć od dochodu wsparcie przekazane na przeciwdziałanie Covid-19 podmiotom wykonującym działalność leczniczą, które są wpisane do wykazów prowadzonych przez wojewódzkie oddziały Narodowego Funduszu Zdrowia. Co jeśli obdarowany podmiot, np. szpital, został wpisany do tego wykazu dopiero po kilku dniach od przekazania darowizny? W objaśnieniach ministerstwa czytamy: „Istotne jest, aby szpital w którymkolwiek momencie od 1 stycznia do 30 września 2020 r. znalazł się wykazie placówek udzielających świadczeń opieki zdrowotnej w związku z przeciwdziałaniem Covid-19. Okoliczność, że darowizna nastąpiła przed wpisaniem szpitala do wykazu, nie pozbawia prawa od odliczenia jej od dochodu". Przypomnijmy, że tarcza 4.0 jeszcze bardziej rozszerzyła tę ulgę. Odliczyć można też darowizny dla domów pomocy społecznej, domów dla matek z małoletnimi dziećmi i kobiet w ciąży, noclegowni czy schronisk dla osób bezdomnych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA