fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Korzystanie przez pracownika z telefonu służbowego do prywatnych celów a PIT

AdobeStock
Pracodawca nie musi naliczać przychodu pracownikowi, który wykorzystuje służbowy telefon do prywatnych celów.

Skarbówka nie chce już ściągać podatku od osób, które wykorzystują prywatnie firmowe telefony. Przekonuje ją argument, że nie da się precyzyjnie wyliczyć przychodu. Tak wynika z interpretacji dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej.

Wystąpiła o nią spółka z o.o. produkująca elementy wyposażenia wnętrz. Postanowiła udostępnić pracownikom służbowe telefony komórkowe. Będzie za nie płacić abonament. To stała opłata, na jej wysokość nie mają wpływu wykonywane połączenia czy wysyłane esemesy. Umowa z operatorem nie wskazuje też kosztu minuty rozmowy czy przesyłanych wiadomości.

Z telefonu należy korzystać służbowo, ale można także, od czasu do czasu, prywatnie.

Czy taka prywatna rozmowa (albo też esemes) powoduje, że pracownik uzyskuje korzyść majątkową i trzeba mu naliczyć przychód? A potem potrącić zaliczkę na PIT?

Spółka twierdzi, że nie. Argumentuje, że nie da się takiej korzyści wyliczyć. Operator sieci komórkowej nie wycenia bowiem wartości połączeń. Nie jest zatem możliwe ustalenie (na podstawie billingu) kosztu rozmów prywatnych.

Trybunał wyjaśnił

Spółka powołała się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego (sygn. akt K 7/13), z którego wynika, jakie kryteria muszą być spełnione, aby zakwalifikować przekazywane pracownikowi świadczenie jako jego przychód ze stosunku pracy. Po pierwsze, powinien z niego korzystać dobrowolnie, bez żadnego przymusu firmy. Po drugie, świadczenie musi być spełnione w interesie pracownika, a nie pracodawcy. Po trzecie, powinno przynieść mu korzyść w postaci powiększenia aktywów lub uniknięcia wydatku, który musiałby ponieść. Po czwarte, korzyść ta jest wymierna i przypisana indywidualnie.

Zdaniem spółki przychód nie powstanie, ponieważ świadczenie jest niewymierne i nieskonkretyzowane. Można go naliczyć tylko wtedy, gdy pracownik uzyskuje realne przysporzenie majątkowe, którego wartość jest ściśle określona.

Co na to skarbówka? Przypomniała, że pojęcie „nieodpłatne świadczenia", którym posługuje się ustawa o PIT, jest rozumiane szeroko. Obejmuje bowiem wszystkie zdarzenia, których następstwem jest uzyskanie korzyści kosztem innego podmiotu. A także te, których skutkiem jest niezwiązane z kosztami przysporzenie majątkowe.

Nie da się obliczyć

Zdaniem fiskusa w opisanej sprawie mamy do czynienia z nieodpłatnym świadczeniem, ponieważ pracownicy nie zostaną obciążeni kosztami prywatnych rozmów. Można je przypisać do konkretnej osoby.

Nie da się jednak ustalić wysokości przychodu. Umowa z operatorem nie określa bowiem kosztu połączenia (czy esemesa).

Podsumowując, pracodawca nie musi naliczać pracownikom przychodu i potrącać zaliczki na PIT (interpretacja nr 0112-KDIL3-1.4011.149.2019.1.KF).

Przypomnijmy jednak, że nie zawsze interpretacje fiskusa były korzystne dla podatników. Skarbówka przez wiele lat twierdziła, że pracodawca powinien naliczać przychód pracownikowi, który rozmawia prywatnie ze służbowego telefonu. Nie interesowały jej techniczne problemy z jego wyliczeniem. Przykładowo, w wydanej kilka lat temu interpretacji fiskus podkreślił, że jeśli służbowy telefon służy do prywatnych celów pracownika, wydatki ponoszone przez pracodawcę są przychodem zatrudnionego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA