fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Menedżer zapłaci PIT za MBA od firmy - interpretacja podatkowa

AdobeStock
Prestiżowe studia ufundowane przez pracodawcę są przychodem członka zarządu, ale specjalistyczny kurs angielskiego już nie.

Inwestowanie w szkolenia pracowników to już norma i często konieczność. Skutki podatkowe zależą jednak od rodzaju kursu. Skarbówka ulgowo traktuje branżowe szkolenia i naukę języka obcego ufundowane menedżerom przez pracodawcę. Żąda jednak podatku od świadczeń, które polegają na sfinansowaniu studiów MBA. To dlatego, że korzyść odnosi podwładny, który poprawia swoją pozycję na rynku pracy, a nie pracodawca.

Z pytaniem w tej sprawie zwróciła się spółka prowadząca dom maklerski, która inwestuje w szkolenia dla członków zarządu. Przepisy nakładają na nią obowiązki doskonalenia kompetencji osób zarządzających. Spółka wdrożyła specjalną politykę, by spełnić te wymagania.

Zgodnie z umową o zarządzanie członkowie zarządu są zobowiązani do uczestnictwa w konferencjach, seminariach lub spotkaniach o charakterze biznesowym związanych z przedmiotem działalności spółki. Muszą też, jeśli jest to konieczne, odbywać podróże w kraju i za granicą.

Umowa zawiera również postanowienie, że spółka będzie ponosić lub refinansować koszty indywidualnych szkoleń. Aktualnie są to kursy językowe skoncentrowane na słownictwie specjalistycznym niezbędnym w branży energetycznej oraz finansowej. Menedżerowie uczestniczą też w studiach podyplomowych Executive Master of Business Administration (MBA), by poprawić swoje kompetencje zarządcze oraz nadzorcze.

Spółka miała wątpliwości, jak rozliczyć te wydatki. Zapytała, czy finansowane przez nią szkolenia są przychodem pracownika. Jej zdaniem – nie. Są to świadczenia nabywane w interesie spółki. Gdyby członkowie nie pełnili swojej funkcji, nie byliby zainteresowani podnoszeniem kwalifikacji, gdyż nie byłoby im to potrzebne w codziennym życiu.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej przyznał jej rację, ale tylko w kwestii nauki języka i szkoleń branżowych. Studia MBA to już inna kwestia. Są to nieodpłatne świadczenia, o których mowa w art. 11 ust. 1 ustawy o PIT. Stosowanie tego pojęcia zdefiniował Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 8 lipca 2014 r. (K 7/13). Wskazał, że pracownik ma przychód, jeśli świadczenia: zostały spełnione za jego zgodą, w jego interesie (a nie w interesie pracodawcy) i osiągnął wymierną korzyść.

Dyrektor KIS uznał na tej podstawie, że członek zarządu otrzymuje konkretne przysporzenie majątkowe, bo gdyby spółka nie pokryła wydatków na studia, musiałby je ponieść z własnych środków.

„Inaczej niż w przypadku kursów językowych czy szkoleń branżowych, studia MBA są uniwersalne, a wiedza na nich zdobyta może zostać z powodzeniem wykorzystana w innych branżach na równorzędnych stanowiskach. Tak więc to członek zarządu jest bezpośrednim beneficjentem. Zdobyte umiejętności będą przez niego wykorzystane w dalszej karierze zawodowej. Zatem po stronie zarządzającego powstanie przychód podatkowy" – stwierdził dyrektor KIS w interpretacji.

Numer interpretacji: 0112-KDIL2-1.4011.279.2020.2.JK

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA