fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatek dochodowy

Kradzione auto nie jest kosztem podatkowym

123RF
Przedsiębiorca nie może amortyzować samochodu, który nie jest jego własnością.

Nabycie skradzionej rzeczy może mieć opłakane skutki, także podatkowe. Takie wnioski wynikają z interpretacji Izby Skarbowej w Łodzi.

Wystąpiła o nią kobieta prowadząca firmę transportową. Na jej potrzeby kupiła w komisie samochód osobowy. Zarejestrowała go, wprowadziła do ewidencji środków trwałych i amortyzowała, zaliczając odpisy do kosztów w księdze przychodów i rozchodów. Po kilku miesiącach okazało się, że samochód był skradziony. Przejęła go policja, a starosta wznowił postępowanie w sprawie rejestracji. Uchylił swoją decyzję i odmówił rejestracji. Czy w związku z tym należy wykreślić z kosztów odpisy amortyzacyjne?

Fiskus uznał, że tak. Samochód był skradziony, przedsiębiorca nie mógł go więc amortyzować. Z przepisów wynika, że amortyzacji podlegają środki trwałe stanowiące własność lub współwłasność podatnika. Ten warunek nie został spełniony.

Skarbówka powołała się na przepisy kodeksu cywilnego, z których wynika, że można skutecznie nabyć własność od osoby nieuprawnionej do rozporządzania rzeczą, jeżeli nabywca działa w dobrej wierze (czyli jest przekonany, że zbywca jest uprawniony do rozporządzania rzeczą), a zbywca włada rzeczą i wyda ją nabywcy. Przepisy mówią też, że posiadacz rzeczy ruchomej niebędący jej właścicielem nabywa własność, jeżeli posiada rzecz nieprzerwanie od trzech lat (chyba że robi to w złej wierze). Z opisu wynika jednak, że ten okres nie minął. Kobieta nie miała więc prawa do dokonywania odpisów amortyzacyjnych, samochód nie mógł stanowić środka trwałego w jej firmie.

Mimo że właścicielka firmy nabyła auto w przeświadczeniu o braku obciążających je wad prawnych, nie mogła zaliczać odpisów amortyzacyjnych do kosztów podatkowych. Musi je wstecznie skorygować.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA