fbTrack

Podatek dochodowy

Darmowe szkolenie od wspólnika z podatkiem

123RF
Dodatkowe usługi wykonywane przez udziałowca na rzecz spółki, nawet na podstawie umowy, to opodatkowane nieodpłatne świadczenie.

Zła wiadomość dla firm, które korzystają z darmowych usług świadczonych przez wspólników czy udziałowców. We wtorek Naczelny Sąd Administracyjny zgodził się z fiskusem, że w takiej sytuacji należy mu się danina.

Dodatkowe zajęcia prezesa

Sprawa dotyczyła jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. We wniosku o interpretację wyjaśniła, że obecnie jej jedynym wspólnikiem jest prezes, który zarządza nią wraz z drugim członkiem zarządu.

Spółka zajmuje się m.in. usługami opiniowania zgodności placów zabaw z obowiązującymi normami, prowadzeniem szkoleń oraz doradztwem w ich projektowaniu i budowaniu. Oprócz zarządzania prezes ma zamiar świadczyć na rzecz spółki bez wynagrodzenia dodatkowe usługi. Chodziło o pisemne i ustne opinie, badania projektów, prowadzenie szkoleń, a także doradztwo i konsultacje. We wniosku podkreślono, że świadczenie takich usług zostało przewidziane w umowie spółki. Ta zapytała, czy świadczone na jej rzecz bez wynagrodzenia usługi określone w umowie będą stanowiły dla niej nieodpłatne świadczenie w rozumieniu art. 12 ust. 1 pkt 2 ustawy o CIT.

Sama uważała, że nie, dlatego nie będą podlegały opodatkowaniu CIT. W jej ocenie bowiem prezesowi jako wspólnikowi posiadającemu udziały przysługują z tego tytułu określone prawa majątkowe (np. prawo do dywidendy, możliwość osiągnięcia przychodu z odpłatnego zbycia udziałów w spółce lub z umorzenia udziałów). A to wskazuje, że ekwiwalentem za wykonywane przez niego usługi będzie m.in. możliwość uzyskania dywidendy czy też przychodu ze zbycia udziałów w spółce.

Fiskus nie podzielił tego stanowiska. W jego ocenie wspólnik będzie świadczył na rzecz spółki usługi bez wynagrodzenia, a po jej stronie wystąpi przysporzenie majątkowe mające konkretny wymiar. Konkretnie chodzi o to, że nie będzie musiała płacić za korzystanie z tego rodzaju usług świadczonych na rzecz kontrahentów.

Rację spółce przyznał za to Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Jego zdaniem jeżeli inne – poza wniesieniem wkładu – obowiązki wspólników zostały na nich nałożone w sposób zgodny z art. 159 kodeksu spółek handlowych, czyli pod rygorem nieważności dokładnie określone w umowie, to służą też osiągnięciu wspólnego celu. W tej sytuacji ich wypełnianie wynagradzane jest udziałem w zysku spółki. To nie pozwala uznać, że mamy do czynienia ze świadczeniem bez ekwiwalentu.

Jest przychód

Ostatecznie jednak tego korzystnego dla skarżącej poglądu nie udało obronić się przed NSA. Sąd kasacyjny przypomniał, że pojęcie nieodpłatnego świadczenia ma dość szeroki charakter. Co do zasady to każde świadczenie bez ekwiwalentu. A z tego, że realizowany jest wspólny cel, nie można wyprowadzać wniosku, iż sporne świadczenia mają charakter odpłatny. Zwłaszcza że dywidenda nie zawsze jest wynagrodzeniem.

– Świadczenie dodatkowych usług na rzecz spółki przez wspólnika jest nieodpłatnym świadczeniem, nawet jeśli zostało nałożone umową spółki – tłumaczył sędzia NSA Stefan Babiarz.

NSA podkreślił, że sporne czynności są wykonywane na rzecz innego podmiotu i mieszczą się w pojęciu nieodpłatnych świadczeń. Wyrok jest prawomocny.

sygnatura akt: II FSK 1889/14

Opinia

Michał Grzywacz, radca prawny, doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii Grzywacz-Zawada

Darmowe usługi świadczone przez udziałowców na rzecz spółki budzą wątpliwości. Ja przestrzegałbym klientów przed takim rozwiązaniem. Niemniej należy odróżnić sytuację, gdy usługi świadczone przez wspólnika są kierowane na zewnątrz czy do spółki. Jeśli udziałowiec świadczył usługi na rzecz kontrahentów spółki czyli takie, za które firma musiałaby potencjalnie zapłacić, to można się zgodzić, że stanowią one nieodpłatne świadczenie. Mam poważne wątpliwości, czy stanowisko NSA da się obronić w przypadku usług, które są kierowane wyłącznie do spółki, np. wspólnik w ramach umowy spółki nieodpłatnie zarządza nią. Bezpośrednim beneficjentem takiej usługi jest już wówczas spółka, a wynagrodzeniem wspólnika uzyskane udziały w jej kapitale zakładowym.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL